Translate

środa, 12 czerwca 2013

Rozdział 2

   Cichy świergot ptaków, zza okno i w dodatku z samego rana, już zapowiadał, że ten dzień będzie zupełnie inny od poprzednich. Wielu pewnie się zastanawia, czy mieszkałam sama w tej swojej "celi". Otóż tak, mimo że w pomieszczeniu znajdowały się dwa łóżka, przez cały okres mojego pobytu w ośrodku, zajęte było tylko jedno. Wszystko to dlatego, że byłam bardzo negatywnie nastawiona do każdej mieszkającej w tym budynku dziewczyny.
   Odpuściłam sobie śniadanie, zamiast tracić na nie czas wyniosłam się z mojego pokoju. Ciągnąc za sobą walizki zmierzałam prosto do wyjścia.
   - Dokąd panienka się wybiera?- w połowie drogi zatrzymał mnie kobiecy głos dobiegający zza moich pleców.
   - Na wolność- mruknęłam pod nosem i pchnęłam szklane, drzwi, które mimo moich starań się nie otworzyły. Przywaliłam z całych sił w szybę i gwałtownie obróciłam się na pięcie, stając twarzą w twarz ze starszą, siwiejącą już kobietą.- Otwórz te drzwi- warknęłam, piorunując ją wzrokiem.
   - Nie tak szybko. Pójdziesz ze mną- mruknęła od niechcenia pod nosem i wykręciła się do mnie plecami, po czym zrobiła pierwszy krok do przodu. Oparłam walizki o ścianę i zaczęłam podążać za kobietą, z całych sił zaciskając piąstki.- Zapraszam- otworzyła przede mną drzwi od swojego gabinetu, do którego zwinnie się wślizgnęłam i zajęłam miejsce na krześle.
   Zdarzało się bardzo często, że musiałam przez długi okres czasu siedzieć i wysłuchiwać kazania osób, które cały czas mi powtarzały jako to ja jestem nieodpowiedzialna i żałosna zarazem. Skupiłam swój wzrok na zawalonym papierami, biurku. Wertowałam wzrokiem kolejne kartki, kiedy natknęłam się na coś co zainteresowało mnie w sposób szczególny. Mianowicie był to mój dowód, z tym samym zdjęciem, które zrobiono mi kilka dni po tym jak tu trafiłam.
   - Mam nadzieję, że pobyt tutaj pomógł ci zrozumieć swoje błędy oraz dzięki niemu stałaś się doroślejszą osobą- znowu zaczynało się kazanie, na które akurat dzisiaj najbardziej na świcie nie miałam ochoty.
   - Tak, zdecydowanie pobyt tutaj nauczył mnie bardzo dużo- nie dodałam oczywiście, czego bo by się kobieta załamała. Chociaż z drugiej strony jestem ciekawa jakby zareagowała na to, że właśnie tu nauczyłam się kraść, to tu uzależniłam się od fajek, od narkotyków, to przez pobyt tutaj zaczęłam nieustannie przeklinać i ciąć się...- Mogę już iść?- spytałam znudzonym głosem, a kobieta tylko pokręciła głową.
   - Mam krótką wiadomość od twoich rodziców- na samą myśl o nich miałam ochotę wyjść z pomieszczenia, w którym aktualnie przebywałam i nie słuchać nic na ich temat. Nienawidziłam ich, byłam ich jedyną kochaną córeczką, która miała wszystko co tylko zapragnęła, dopóki nie trafiłam tutaj, a ich najdroższy adwokat nie zdołał mnie wybronić. od tamtej pory minęły prawie dwa lata, a ja ani razu nie widziałam ich na własne oczy.
   - Nie mam ochoty na wysłuchanie jakiejkolwiek wiadomości od tych ludzi- prychnęłam, krzyżując sobie ręce na brzuchu.
   - To ważne- powiedziała surowo.- Twoi rodzice kazali mi dać ci klucze do twojego własnego mieszkania oraz przekazać informację dotyczące twojego konta, na które będę wpłacać ci pieniądze- podsunęła mi małą reklamówkę z kilkoma rzeczami.
   - Ale są żałośni- mruknęłam sama do siebie.- Mogę już iść?- po raz kolejny to pytanie wypłynęło z moich ust.
   - Idź już- wiedziałam doskonale, że chciała poruszyć jeszcze kilka kwestii, ale chyba zrozumiała, że to nie ma większego sensu. 
   - Otworzysz mi drzwi, czy mam wyjść oknem?- odwróciłam się w kierunku kobiety, będąc już jedną nogą na korytarzu.
   - Idę- szepnęła od niechcenia, a następnie wstała i spokojnym krokiem przemierzyła korytarz, aby wypuścić mnie z tego wariatkowa.
   - Wolna i pełnoletnia- powiedziałam sama do siebie, przekraczając bramę poprawczaka, w którym moja noga już nigdy nie stanie. Wyciągnęłam papierosy z kieszeni i ciesząc się świeżym powietrzem zapaliłam jednego z nich.
   W połowie drogi, tak naprawdę donikąd zatrzymałam się na chodniku, żeby spojrzeć na adres mojego własnego mieszkania. Jak się okazało było w jednej z lepszych dzielnic Londynu. No tak tata właściciel jednej z większych firm w kraju, a matka chirurg plastyczny, krótko mówiąc kasa wylewa im się wszystkimi możliwymi dniami.
   - Pomóc ci?- usłyszałam głos zza pleców, kiedy niezdarnie, chybocząc się na wszystkie strony maszerowałam, ciągnąc za sobą dwie walizki.
   - Poradzę sobie- gdy tylko to powiedziałam, jedna z toreb niefortunnie się przewróciła, a co gorsze rozwalił się zamek i z jej wnętrza wyleciała paczka papierosów, część mojej bielizny i kilka innych rzeczy.
   - Może jednak?- pomógł mi pozbierać rzeczy, po czym podniósł rozwaloną walizkę na ręce, wtedy zwróciłam uwagę na jego umięśnione ciało, kruczo czarne włosy i delikatną bliznę na policzku, tuż pod okiem.
   - Dobra- w końcu się zgodziłam, po uświadomieniu sobie, że nie dam rady dojść do domu.
   - To dokąd?- spytał, a ja podałam mu kartkę z adresem, na co chłopak uniósł wysoko krzaczaste brwi.- Jesteś znana?- nieco zdziwiło mnie to pytanie.
   - Nie. Czemu tak pomyślałeś?
   - To najspokojniejsza i zarazem najdroższa dzielnica Londynu, zwykłych ludzi nie stać tam na mieszkanie- wyjaśnił kiedy ruszyliśmy wzdłuż zatłoczonej ulicy.
   - Będę mieszkać ze sztywniakami?- skomentowałam pod nosem, a chłopak się uśmiechnął.
   - Na to wygląda. 
   - Zajebiście- mruknęłam sama do siebie.
   - To chyba tutaj- po dwudziestu minutach zatrzymaliśmy się przed kilkupiętrowym apartamentowcem, na który wskazywał mój towarzysz.
   - Pomożesz mi to jeszcze wnieść na górę?- spytałam, spoglądając to na niego, to na kartkę ze wskazówką, że moje mieszkanie jest na przedostatnim piętrze.
   - Chyba mam jeszcze czas- wyszczerzył się do mnie i przeszedł przez bramę, a ja zaraz za nim.
   Widok samej klatki schodowej był dosyć szokujący dla mnie. Wszystko było czyste, jak dla mnie nawet za czyste. Nawet w windzie unosił się przyjemny zapach świeżości.
   - Fuj- jęknęłam na sam widok swojego mieszkania, gdy w końcu je odnaleźliśmy. Różowe ściany w sypialni wywoływały u mnie mdłości. Do tego wszystko co dostrzegłam, było z górnej półki.
   - Wow- usłyszałam zszokowany głos chłopaka.
   - Ohyda, a nie wow- poprawiłam go, a następnie odłożyłam walizki do sypialni i zerwałam ze ściany zdjęcia z mojej młodości i wrzuciłam do kubła na śmieci.
   - Wiesz może to dziwne, ale skoro nie lubisz spokojnego życia, to zapraszam na mały, amatorski koncert mojej kapeli dzisiaj o dwudziestej w klubie kilka przecznic stąd. Przyda nam się jakaś publiczność- powiedział, a mi nawet spodobała się ta spontaniczna oferta.
   - Napiszesz mi adres, to może wpadnę- powiedziałam, po czym podałam mu częściowo czystą kartkę i długopis, a chłopak raz dwa naskrobał coś na papierze, który mi podał.
   - Będę uciekał, bo się spóźnię do pracy. Mam nadzieję, że do zobaczenia wieczorem- odparł, po czym wyszedł z mieszkania zamykając za sobą starannie drzwi.
   Jeszcze raz rozejrzałam się po mieszkaniu, które nie sprawiało na mnie najmniejszego wrażenia. Jedyne co mnie cieszyło to wygodne i wielkie łóżko, a reszta była zupełnie niepotrzebna. Niechętnie poupychałam swoje rzeczy do szafek i zabrałam się za zdejmowanie tandetnych ozdób z półek i ścian, które wylądowały w koszu na śmieci. Sprzątając natknęłam się na list, który też wylądował tam, gdzie wszystkie zbędne przedmioty.
________________________________________________________
 Nic specjalnego, ale następny będzie lepszy, bo mam w zanadrzu pewien plan. PS. Chłopak o kruczo czarnych włosach to nie Louis. :)  Wiecie trochę się zawiodłam bo do grupy poświęconej moim opowiadaniom zapisało się ponad 50 osób, a ostatni rozdział skomentowały tyko 33 :( Mimo to bardzo dziękuję tym 33 osobom jesteście kochane <3
Ask- http://ask.fm/GobyPlane
Grupa na fb-https://www.facebook.com/groups/450227345068864/
Pozdrawiam.
Ps. Trzymajcie jutro za mnie kciuki, bo muszę napisać sprawdzian z geo na 5 :)

20 komentarzy:

  1. Ooo, zajebisty rozdział. ;) Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału i oczywiście trzymam kciuki! ;*

    ~@xnobody_perfect

    OdpowiedzUsuń
  2. Bożę KOCHAM CIĘ DZIEWCZYNO! Już uwielbiam główną bohaterkę chociaż napisałaś na razie 2 rozdziały :) Mam swoje przypuszczenia jeśli chodzi kogo ona spotkała :) Nie no ale jej reakcja na wystrój mnie rozwaliła :
    "- Fuj- jęknęłam na sam widok swojego mieszkania, gdy w końcu je odnaleźliśmy. Różowe ściany w sypialni wywoływały u mnie mdłości. Do tego wszystko co dostrzegłam, było z górnej półki.
    - Wow- usłyszałam zszokowany głos chłopaka.
    - Ohyda, a nie wow- poprawiłam go, a następnie odłożyłam walizki do sypialni i zerwałam ze ściany zdjęcia z mojej młodości i wrzuciłam do kubła na śmieci."Nie moge doczekać się nn :P Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarąbisty KOCHANA! ♥ Ty to masz talent! Za każdym razem jak czytam nowy rozdział jestem pełna podziwu! Trzymam kciuki za Ciebie jutro! Na pewno sobie poradzisz!
    Pozdrawiam! ♥ ~Tori

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowity rozdzial.! Masz talent do opisywania emocji bohaterow. Ciekawi mnie kim jest ten chlopak... Czekam na kolejny rozdzial, wie tylko zycze weny. ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże, dziewczyno, ale ty wymagająca jesteś, ale cóż po części trochę cię rozumiem, ale wróćmy do rozdziału. Jak zwykle jest on świetny i wydaje mi sie ze ty też nie jesteś greczną dziewczynką jak te dziewczyny w opowiadaniach twojego autorstwa. Masz. wielki talent i w takiej tematyce sie rewelacyjnie odnajdujesz. Pisz. dalej, nie przestawaj. Czekam na następny. Pozdrawiam i życzę. weny

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział. Widzę, że Margaret jest charakterna. Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału. Powodzenia na teście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy to Zayn? Czekam na kolejny:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy czytałam "kruczoczarne włosy" myślałam, że chodzi o Lou, bo to opowiadanie miało być o Lou. Czyżby to był Zayn? I wtedy ona pozna Louis'a na koncercie, czy jak? Dzisiaj będę się zastanawiała cały dzień.
    A co do rozdziału to nawet fajny, chociaż w sumie nic się w nim nie dzieje, ale nie w każdym rozdziale musi się coś dziać.
    powodzenia w pisaniu kolejnego rozdziału i pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha mi też to głowy przyszedł Zayn, ale to pewnie nie on ... xDDD
    Jeśli chodzi o rozdział to strasznie mi się podoba, ale liczę, że w tym opowiadaniu będą też sytuacje, które nauczą główną bohaterkę pokory i wgl ukażą różne aspekty jej charakteru ... ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. moja pierwsza myśl? Zayn xd ciekawe czy to on .rozdział trochę nudny bo nic się w nim nie dczieje ale w nastepnym pewnie bedzie dużo :D:Dja też mam nadzieje , że ona poprawi trochę swoje zachowanie i nie będzie taka buntowniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział BOMBA BOMBA BOMBA..Ja w tym rodziale się trochę zgubiłam w pewnych momencie I właśnie to mnie trochę wkurza ale ciii.... nieważne...
    Mam nadzieję, ze rozdział będzie jednak w weekend i potem jeszcze do wakacji z kilka <3
    Ciekaweeee kim będzie tajemniczy chłopaczek ??I coś ty wymyśliła szalonego na nastęny rozdział ??

    OdpowiedzUsuń
  12. łoł, świetny rozdział, trochę taka Lilka w innej wersji, jak dla mnie fajnie xd
    już nie moge się doczekać next :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Awswwwww♥ Zajebisty rozdział :d Może nie dzieje się w nim bardzo dużo, ale jakaś akcja jest♥
    Ogólnie bardzo spodobał mi się i czekam na następny rozdział♥
    dabdvlakjdbvkasdhckadb Kocham Cię <33

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham,kocham,kocham po prostu kocham <3 Ten rozdział jest zajebisty;)Te chłopak ciekawe kto?Szkoda że nie Lou ale i tak zapowiada się ciekawie :) Czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam, że odpiera dziś komentuje, ale szkoła odciaga mnie od komputera :/ Dobra nie będę ci się żalić :-)
    Co do rozdziału to akcja pomału się rozkręca. Jestem ciekawe czy spotka w tym klubie Louisa xd heh
    Zaczynam coraz bardziej lubić główną bohaterkę. Widać, że jej rodzice za dużo w tej historii nie zabawią, ale trochę mi jej szkoda. Pewnie są nią rozczarowani, a przez to nie ma u nich wsparcia.
    Cieszę się, bo masz kolejne dobre pomysły, dlatego z niecierpliwością czekam na rozwój wydarzeń i nowy rozdział.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się że ten chłopak to Zayn ;3 Ale dowiem się więcej w następnym rozdziale ;D Mam nadzieje że szybko się pojawi =) Oczywiście rozdział SUPER ! '-' Niedzieje się w nim nic dużego ale zawsze warto coś wiedzieć :>

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to nie jest Lou ?! No dobra, nie będę się zbyt długo zastanawiać, bo mi się dysk twardy w głowie przegrzeje xD (tak jak Patrikowi ze SpangeBoba "p)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chce dalej!! <3333333

    OdpowiedzUsuń
  19. Robi się ciekawie. Rozdział ogólnie spox, tylko muszę lepiej się zapoznać ze wszystkim i będzie ok. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłam pewna, że to Louis a tu bum to nie on. Mniejsza o to rozdział jest niesamowity, tak samo jak każdy inny. Czekam na kolejny i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń