Translate

środa, 5 czerwca 2013

Rozdział 64

   - Zayn!- ze snu wyrwał mnie potężny ból w dolnej części brzucha. W jednej sekundzie zgięłam się w pół.
   - Ej co jest- spytał chłopak, który również się obudził.
   - Zawołaj kogoś- jęknęłam, po czym zapaliłam światło.
   Zayn wystraszony wyleciał z pokoju, podczas gdy ja wciąż zwijałam się z bólu. W pewnym momencie poczułam w buzi smak krwi, która z resztą zaczęła spływać mi po brodzie.
   - Zayn- krzyknęłam z całych sił, co spowodowało, że jeszcze większa ilość czerwonego płyny spłynęłam na przybrane białą pościelą łóżko.
   Kilka sekund później na salę wbiegło dwóch mężczyzn, którzy momentalnie znaleźli się przy mnie, podczas, gdy ja zaczynałam tracić już przytomność. Obraz przed moimi oczami zaczął się rozmazywać, a moje ciało zawładnęły jakieś nieprzyjemne wstrząsy.
   Długo nie czułam nic ogarniała mnie ciemność, a żaden ze zmysłów nie odbierał zmysłów z zewnątrz. Byłam w takim jakby świadomy śnie, bo po chwili słyszałam głosy bardzo ciche, ale jednak. Czyli to jest możliwe też w rzeczywistości, a nie tylko w amerykańskich produkcjach filmowych. Z czasem rozpoznałam trzy głosy. Jeden należał do Zayna, drugi do Nialla, a trzeci do lekarza oddziałowego.
   - Jak to nie ma dla niej szans?- w uszach zadudnił mi głos wystraszonego Malika.
   - Przez sześć godzin próbowaliśmy robić wszystko co tylko się dało, ale niestety byliśmy bezsilni...
   - Pieniądze nie mają znaczenia, mogę zapłacić ile się da, tylko ją uratujcie- poznając po głosie chłopaka, płacz przejął nad nim kontrolę.
   - Jedyne co możemy zrobić, to wybudzić ją na kilka minut, jakieś pożegnanie- oznajmił lekarz, a ja czułam jak serce zaczyna walić mi jak oszalałe. Jak to możliwe, przecież ja muszę żyć.
   Kilka chwil później jakiś środek, który został wstrzyknięty do mojego ciała zaczął działaś, a ja zaczynałam odzyskiwać czucie w kończynach, słuch się wzmocnił. Odczekałam jeszcze ułamki sekund i mogłam otworzyć oczy. Widziałam jak przez mgłę dwie postacie, jak się domyśliłam byli to Niall i Zayn.
   - Hej kochanie- zaczął zapłakanym głosem Zayn, ściskając moją dłoń.- Już wszystko dobrze.
   - Dbaj o Anię- szepnęłam do niego, lekko wyginając kąciki ust do góry.
   - Oboje będziemy- sprostował, a ja pokiwałam przecząco głową.
   - Wiem, że umrę, Zayn- dodałam szepcząc, a każde wypowiadane słowo sprawiało mi ból.
   - Nie mogę, przepraszam- szepnął Niall i zapłakany jak małe dziecko wyszedł z sali, zanim jednak to zrobił cmoknął ostrożnie mój policzek i szepnął ciche kocham cię.
   - Co u Liama?- spytałam, jednocześnie zmieniając temat.
   - Wszystko dobrze, przeszczep się przyjął, wczoraj wyszedł już ze szpitala, czuje się jakby dostał nowe życie- powiedział ledwo wymawiając te słowa.
   - Dostał nowe życie. Dostał moje życie- oznajmiłam błądząc palcem po dłoni Zayna.
   - Nie zasłużyłaś na to.
   - Owszem, zasłużyłam. Dziękuję Zayn, za wszystko- powoli zaczynało mi się robić zimno, a dreszcze przebiegały po moim ciele.- Kocham cię Zayn.
   - Nie odchodź jeszcze, pozwól mi coś powiedzieć- chwycił moją drętwiejącą twarz w dłonie, jednak nie zdążył nic powiedzieć, a raczej ja nie zdążyłam nic usłyszeć....
_________________________________________________________________
   Będzie nowe opowiadanie. Mam nadzieje, że wszyscy skomentują to byłoby bardzo miłe :)
Wszystkie pytania na aska- http://ask.fm/GobyPlane
No i wszelkie informacje na stronie na fb- O tutaj :) To jest link, kliknij :)

48 komentarzy:

  1. No ja się pytam!!!!!Wczoraj było jasno mówione ze jak kogoś uśmiercać to tylko Harrego.
    Więc DLACZEGO?? no weź popłakałam się :'( ale mam nadzieje ze nowy blog będzie równie fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popłakałam się.;(((
    Szkoda że wszystko się skończyło ;((
    DZIĘKUJĘ ŻE PISAŁAŚ DLA NAS TĄ HISTORIĘ I ŻE POŚWIĘCAŁAŚ DLA NAS CZAS.
    JESTEŚ KOCHANA.<3
    Kochamy Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak się spodziewałam zakończyłaś czyjąś śmiercią :D Ach.. Rozdział jest krótki, ale wystarczająco opisuje tą chwilę.. Szkoda, że tak to się skończyło.. No ale to twoje opowiadanie i w pełni akceptuje twoje pomysły :D
    Cała ta historia była cudowna. Dziękuje Ci za te osiem miesięcy przez które pisałaś tą historię <3
    Zawsze z radością patrzyłam w ekran swojego laptopa, widząc nowy rozdział. To niesamowite, ale zżyłam się z tymi bohaterami.
    Lilka była cudowna. Stworzyłaś wspaniałą postać z interesującym charakterem.
    Dziękuje Ci także, za kontynuacje i napisanie ciągu dalszego. Mimo wzlotów i upadków dotarłaś do końca i to się liczy :D Gratuluję ci! Masz niesamowity talent i mimo końca tej historii nie jest mi przykro. Wszystko co piękne kiedyś się kończy. Tak jak twoje poprzednie opowiadanie o Louisie tak i te zostanie w moim sercu na zawsze. Miło będzie je wspominać. Mam nadzieje, że nie usuniesz go tak jak poprzedniego :( Albo chociaż wyślesz mi wersje z Worda :D heh xd
    Strasznie chciałam żeby ten komentarz był długi, bo wiem, że uwielbiasz takie czytać :D Poza tym zasłużyłaś na długie komentarze pod tym opowiadaniem :**

    Dziękuje ci jeszcze raz i do zobaczenia na nowym blogu :****

    PS. Pamiętaj o naszym wypadzie do olsztyńskich Starbucks'ów xd

    OdpowiedzUsuń
  4. NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
    proszę cię nie zakończ tego tak proszę .Nawet nie wiesz jak teraz płaczę .Rodzice patrzą się na mnie jak na głupią .Zawsze myślałam ,że bd już razem i wszystko będzie już okey .Nie pogodzę się z tym nigdy co zrobiłaś .Szanuję twoją decyzję ,ale dlaczego ?
    Nie mogę tego pojąć .
    Szkoda mi Lilki i ciągle mam wyrzuty ,że Liam nie bd chciał żyć ;( .
    Nie wiem , co napisać nie spodziewałam się takiego zakończenia (drugiego ) .
    Miałam chociaż tycią nadzieję ,że Zayn , Lilka i Ania bd szczęśliwi .Zwykle nie płaczę ,ale teraz łzy lecą mi ciurkiem .Przyzwyczaiłam się do Lilki i byłam pewna ,że nic nie da rady jej zabić ,ale zrobiła to jej miłość do bliźniego .Mam nadzieję ,że coś zrobisz jeszcze dla nas i nie pozostawisz tego tak .Pamiętaj zawsze bd dla mnie wzorem mimo tego wyboru .Pisząc opowiadanie zawszę myślę ,że nigdy nie dorówna twojemu .Proszę nie rób tego nam .... więcej nie dam rady już napisać . KOCHAM TO OPOWIADANIE I NIGDY NIE PRZESTANĘ ZAWSZE BD TWOJĄ WIERNĄ CZYTELNICZKĄ .

    OdpowiedzUsuń
  5. Super . Nie spodziewałam się tego . : )

    Następne opowiadanie napisz z Harrym . : ***

    http://believedreamforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale będzie jeszcze Epilog? Rozdział mimo, że smutny to zajebisty :) Szkoda, że to już koniec tej historii < hlip hlip > no ale cóż wszystko ma swój koniec. Ale mam pocieszenie, ze będzie nowy blog :P Na pewno będę go czytać :** Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Becze przez ciebie kurde :D Dlaczego nie było happy endu ? Kurcze tak bardzo kochałam to opowiadanie! ♥ Mam nadzieję, że następne będzie o wiele lepsze od tego, ale to i tak jest najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam! Kocham jak piszesz ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka literówek, źle powstawiane przecinki i powtórzenie w momencie ze zmysłami. K.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam musiałam to zrobić. To trochę jak powrót do początków xP Wiesz co teraz chce powiedzieć. Ciesze się, że to zrobiłaś i jestem z Ciebie dumna. Ale w pewnym sensie jest mi przykro. Zawsze jak coś się kończy jest mi przykro. To jest moja najgorsza wada. A może zboczenie zawodowe :D Teraz już zamilknę razem z Krytykiem. Do następnego opowiadania, byle szybko, w końcu muszę z czegoś żyć xP Baobab na drogę /|O|\ taki ogromny. K.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeny, jak szybko skończyło się to opowiadanie... Aż za szybko, myślałam, że jeszcze zdąży pocieszyć się Anią, radością Liama i miłością Zayn'a :'( tak szybko koniec... aż nie wiem co napisać, bo mimo wszystko wolę happy end'y :*
    Już czekam na kolejne Twoje opowiadanie, bo to było świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Popłakałam się po przeczytaniu tego rozdziału, takiego zakończenia się nie spodziewałam, miałaś jej nie uśmiercać, dlaczego to zrobiłaś? Wgl. nie spodziewałam się tego że już teraz zakończysz to opowiadanie, myślałam że będzie jeszcze kilka rozdziałów, no ale cóż szkoda :(. Jest mi na prawdę bardzo przykro :(, codziennie wchodziłam na Twojego bloga patrzyłam czy jest rozdział, jak dodawałaś rozdział to czytałam od razu, szkoda że teraz jak wejdę na Twojego bloga to nie zobaczę już nowego rozdziału. Na prawdę szkoda że tak zakończyłaś tego bloga, nienawidzę smutnych zakończeń i miałam nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejciu. Nie wierze, że to już koniec! Ale naprawdę, cudowne i piękne zakończenie! cudo! :* Możesz napisać co się stało później? Proszę! <3
    A następne będzie też o 1D???
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda :( mogłaś nie uśmiercać Lilki :( A co Zayn chciał jej powiedzieć??? Dodawaj link na nowego bloga szybko...:) przynajmniej takie pocieszenie że będzie nowy...

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie smutny ten koniec. Mam nadzieję, że kolejne opowiadanie będzie równie fantastyczne jak to. Czekam na link :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co?!?! jak to?! dlaczego ona umarła?! :'( Popłakałam się...

    OdpowiedzUsuń
  16. o maatko czyli jednak? Jak to czytałam, czulam jak lzy cisna mi sie do oczu, aby po chwili spłynąć po moich policzkach. Wydaje mi sie, ze tak sie stalo i z powodu tego ze Lilka umarla, oraz z tego ze to juz koniec. Kurde, tak cholernie żaluje ze to juz koniec... Nie wiem, jaak to teraz bedzie. Zawsze wchodzilam na bloga, sprawdzalam czy jest nowy rozdzial, a tu nagle, rozdzial 17... ostatni. Jest mi niesamowicie przykro, ale, wszystko co dobre, kiedys sie konczy. Chcialam Ci bardzo za tego bloga, za twoje poswiecenie, i stworzenie takiej nie samowitej bohaterki jak Lila, podziekowac. BARDZO CI DZIEKUJE. ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. O nie! Czemu Lila musiala umrzec? :(
    Szkoda ze to koniec...czekam na to nowe opowiadanie:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Boże! Ja płakałam tak głośno, że aż moja mama wbiegła do pokoju, żeby zobaczyć co się stało...to takie smutne, piękne, wzruszające...nwm jak to inaczej opisać...jak mogłaś to tak skończyć?! Dlaczego? Wiesz, jak ja to kochałam? Ja myślałam, że będzie jeszcze ślub i inne...ale to już koniec...taki smutny koniec...już nigdy nie będą razem...a Zayn tak ją cholernie kochał...płakać mi się znowu chce, co ja mówię? Ryczeć i wyć...
    \Agnes

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeny... Wiedziałam, że zakończysz opowiadanie czyjąś śmiercią, ale dlaczego Lilę musiałaś uśmiercać? Popłakałam się, naprawdę... ;/ Ale to opowiadanie było cudowne i dziękuję Ci za to, że poświęcałaś swój czas na to, aby dla nas napisać nowe rozdziały. Na pewno będę czytała te nowe i... znowu chce mi się płakać..

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wierzę...dlaczego ona ?! Dlaczego to musiało się tak skończyć ;(
    Wciąż jestem w głębokim szoku, myślałam że Lila, Zayn i Ania będą żyli długo i szczęśliwie.. Boże no aż brak słów, ale mam nadzieję że nowe opowiadanie będzie równie wspaniałe <33333333

    OdpowiedzUsuń
  21. Debilu kupujesz mi chusteczki!!!Przez Ciebie płakałam...oj Natalia,Natalia pisz już lepiej następne żeby nie było mi tak smutno z powodu śmierci Lilki :( Ej a co Zayn chciał jej powiedzieć???Dziękuje Ci za to opowiadanie <3 Za Zayna,Nillara,Lilkę i Anie i w ogóle za wszystkich.;D Twoja najbardziej kochająca twoje opowiadania fanka M <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Nieeeeeeeeeee jak to już koniec???

    Ugh pisz szybko następne opowiadanie bo ja już nie mogę...
    Kocham te twoje opowiadanie:**

    OdpowiedzUsuń
  23. PŁACZE PRZEZ CB ! :D boskie ale szkoda przyzwyczaiłam się do niej

    OdpowiedzUsuń
  24. płacze... Nieeeee?! dlaczego to byłó takie fajne...
    zapraszam do mnie
    http://live-like-theres-no-tomorrow-1d.blogspot.com/
    sprawdzam sie w tej roli :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ejjj ... szok ... :O
    Aż nie wiem, co mam napisać ...
    Chciałam więcej dramatyzmu, to dostałam aż nadto ... xD

    OdpowiedzUsuń
  26. Aaaa nie będe brzydka i skomentuję to :)
    No i nie ma Lilki ..:) 7 miesięcy z nią było jak kurcze sama nie wiem co xd Teraz to jakoś tak lepiej to sobie uświadamiam, ze już nie będzie o niej nic. ..Osttanio jak kończyłaś to tak jakoś pusto było.. Teraz starsznie MEGA bardzo jestem ciekawa co bd w nowym opowiadaniu się działo.I achhh z Louisem jeszcze <3 Love LOve Love <3 <3 <3 <3 <3 Szybciutko pisz new story !!!!!!!!!!!!Bo ja nie wytrzymam za długo beż twojego pisania :) ZEGNAJ LILKO [*]
    M;

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mogę uwierzyć, ze to już koniec. Tyle rozdziałów. Były wzloty i upadki. 7 miesięcy było najlepszymi 7 miesiącami. Mam nadzieję, że nowe opowiadanie będzie miało tyle czytelników ile buntowniczka :)Powodzenia w pisaniu kolejnego opowiadania :)
    Pozdrawiam c:

    PS. NIe płakałam tak jak kazałaś, mam tylko łzy w oczach :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie kończ jeszcze tego opowiadania prosze, albo przynajmniej zrób szczęśliwy epilog *.*

    OdpowiedzUsuń
  29. Co??? Jak mogłaś?? dlaczego ona umarłą??? Popłakałam się xx

    OdpowiedzUsuń
  30. płacze :( jak mogłaś ?? Ania zostanie bez matki ?? niech to będzie jakiś sen proszę ...

    OdpowiedzUsuń
  31. Co?!?! Nie wierze! To nie może się tak skończyć! I popieram "Alex Ola"

    OdpowiedzUsuń
  32. Przepraszam, że dopiero dziś komentuje ale niestety szkoła robi swoje -,-
    Gdy czytałam ten rozdział to płakałam :(
    Super napisałaś ten rozdział, jak zresztą każdy tu :)
    Warto było spędzić czas na Twoim blogu czytając go :) Nie żałuję, że zaczęłam czytać to opowiadanie, ale szkoda że już się skończyło :(
    Czekam na kolejne opowiadanie Twojego autorstwa i mam nadzieję, że pojawi się już wkrótce :*
    Pozdrawiam, Edyta :)

    OdpowiedzUsuń
  33. dslaczego ?! ;(((

    OdpowiedzUsuń
  34. Czemu go tak dramatycznie kończysz. ;( Kocham tego bloga i mam jeszcze pytanko zrobisz kontynuacje imagina z Liamem? Pozdrawiam kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  35. O mój Boże to było piękne, szkoda że tak szybko to zakończyłaś. :( Ale to było naprawde piękne :**
    NIuniek

    OdpowiedzUsuń
  36. ale...ale... jak to? :c koniec? wielka szkoda :<
    na szczęście będzie nowe opowiadanie, ponieważ kocham te twoje :)
    pozdrawiam <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Opowiadanie jest a raczej było super ;< Szkoda że już koniec ;c Ale opowiadanie super! <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Przez ciebie właśnie płaczę, doprowadziłaś mnie do łez. Nie wierze, że to koniec. Szkoda, że tak to się skończyło, ale wspaniale to napisałaś. Gratuluje i świetny rozdział. Czekam na następne opowiadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ryczę,nie bo koniec, ale dlaczego uśmierciłaś Lilkę?! Nie wiem co napisać, smutno mi, żeby nie było nie mam do ciebie żadnych pretensji, rozumiem to też trochę, ale tak trudno mi się z nią rozstać :(
    Jedyna pocieszająca myśl to nowe opowiadanie, jestem pewna że będzie równie zajebiste jak to.

    OdpowiedzUsuń
  40. o nieeeee. moje ulubione opowiadanie sie kończy? teraz to się wkurzyłam ._____. ejjj, co ja bd czytać ;oo no nie. szczerze, to jakaś łezka teraz się wdarła. to ze względu na to, że opowiadanie się kończy, lilka, ulubiona bohaterka umiera, a oni zostają sami ;___; nie sądziłam, że ją uśmiercisz :cc no cóż, czekam na kolejny blog c: tylko to mnie pociesza

    OdpowiedzUsuń
  41. jak mogłaś je skończyć?! to było mje ulubione opowiadanie... zgadzam się w zupełność z komantarzem powyżej. z zwiastunu nowego opowiadanie sądzę że bd fajnu :D już nie mogę się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Co?! Lilka nie moze umrzec.. nie mozesz tego zrobic oni maja zyc dlugo i szczesliwie.. jak to czytalam nie moglam sie powstrzymac od placzu.. :( ona nie moze zostawic Zayna i Ani o powiadanie musi sie dobrze skonczyc. :( kocham tego bloga i kocham go czytac. pisz dalej . :) pozdrawiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak mogłaś ? Proszę...buu, nie no jak mogłaś. Lubiłam to, ale uśmiercić ją ? Ona jest jakby częścią mnie...nieeeeeeeeeeeeeeeee.

    OdpowiedzUsuń
  44. No kurdeeeee.... Szkoda, że skończyłaś to opowiadanie na dobre. Było częścią mnie, taką dużą częścią. No ale dzięki, że pisałaś tą historię dla nas, czytelniczek, dla mnie. Dzięki :*

    Myślę, że następne opowiadanie będzie równie dobre jak to.

    OdpowiedzUsuń