Translate

czwartek, 9 maja 2013

Rozdział 56

   - A tak na poważnie?- ciągnął Louis, podczas gdy ja pokuśtykałam w stronę hotelowej recepcji po klucz do naszego pokoju.
   - Skręciła kostkę na lotnisku- usłyszałam, jak Zayn odpowiada na pytanie Louisa.
   - Możemy już iść- machnęłam Zaynowi kartą do pokoju, którą przed chwilą dostałam od niekumatego recepcjonisty.
   Gdyby nie winda, która zawiozła nas na ósme piętro, nie mam zielonego pojęcia jakim cudem bym dostała się do naszego pokoju. Pomieszczenie było schludne i posiadało wielkie dwuosobowe łóżko, które najbardziej spodobało się Zaynowi.
   - To co wykorzystamy je dzisiaj?- spoglądał to na mnie, to na owy mebel, poruszając w dziwny sposób brwiami.
   - Do spania, owszem- odpowiedziałam i odrzuciłam na bok kule, po czym wyjęłam telefon z kieszeni i zaczęłam wybierać numer do mojej mamy. Niespodziewanie Zayn wyjął mi komórkę z dłoni, rozłączył połączenie, a następnie umieścił swoje ciepłe dłonie na moich biodrach i zaczął muskać moją szyję, jadąc ku moim ustom.
   - Zayn- mruknęłam, gdy ten zostawiał pocałunek w kąciku moich ust.
   - Nic nie mów- szepnął mi do ucha, a palce jego dłoni przejechały po moim kręgosłupie, co spowodowało na moim ciele ciarki.
   - Nie mam ochoty- mruknęłam, odsunąwszy się od chłopaka. Zayn opadł na łóżko, spojrzał na mnie smutnym wzrokiem, po czym wgramolił się pod kołdrę i wykręcił się do mnie plecami.- Nie obrażaj się- pochyliłam się nad nim, po czym cmoknęłam delikatnie jego policzek.
   Podczas, gdy Zayn leżał na łóżku, ja sięgnęłam ponownie po mój telefon i wybrałam ten sam numer co kilka minut temu. Pokuśtykałam na balkon, gdzie usiadłam na leżaku i zatraciłam się w rozmowie z moją mamą.
   - Co z Anią?- rzuciłam w pewnym momencie, gdy mama w końcu dała mi dojść do słowa, ponieważ wcześniej pytania wychodziły z jej ust.
   - Zrobiła się trochę marudna, gdy ciebie i Zayna nie ma przy niej, ale dajemy sobie radę- wyjaśniła, a ja w tym momencie uświadomiłam sobie, jak bardzo za nią się stęskniłam.
   - No to dobrze- nasza rozmowa potrwała jeszcze kilka minut, dopóki nie przeszkodził mi Niall, który wparował na balkon i zaczął śpiewać, dosyć nieprzyzwoite piosenki.
   - Zamknij się, z matką rozmawiam- starałam się go uciszyć, ale nie pomogło, więc musiałam skończyć konwersacje z mamą. Kiedy schowałam telefon do kieszeni, Niall się zamknął.
   - Co tam?- spytał wesołym głosem.
   - Jesteś idiotą- skomentowałam jego zachowanie.
   - Ale mnie kochasz, prawda?- szeroko się uśmiechnął.
   - Nie- wytknęłam do niego język i weszłam do środka, a Niall zaraz za mną.
   - Ej no, ale dlaczego?- Niall cały czas szedł za mną, bez przerwy powtarzając to samo pytanie, dopóki ja nie schowałam się w łazience.- Ale mi chodzi, że tak po przyjacielsku- walnął kilka razy w drzwi, a ja uśmiechnęłam się do swojego odbicia w lustrze.
   - No dobra, dobra kocham cię, ale jak brata- powiedziałam, gdy tylko wyszłam z toalety.
   - Też cię kocham- wyszczerzył swoje zęby.
   - Niall, nie masz swojego pokoju?- wtrącił się Zayn, który całej tej rozmowie przyglądał się spod kołdry.
   - Mam pokój z Liamem, ale on pieprzy jakieś głupoty, których już mi się nie chce słuchać- odparł blondyn i usiadł na łóżku obok Zayna.- U was jest lepsza atmosfera- dodał.
   - Chyba wolelibyśmy zostać sami- zwróciłam się do niego.
   - Nie zwracajcie na mnie uwagi, róbcie co chcecie- odparł, a ja uniosłam brew, zdjęłam buta i wskoczyłam do łóżka, do Zayna. Zrzuciłam z siebie luźną koszulkę i zaczęłam całować Zayna, usiłując rozpiąć jego kraciastą koszulę. Zza pleców słyszałam jak Niall przełknął głośno ślinę, po czym podniósł się z miejsca.- Właśnie mi się przypomniało, że muszę iść...eee...kupić...ten...no coś kupić- zaczął się jąkać, a kilka sekund później już go nie było.
   - I po sprawie- uśmiechnęłam się triumfująco, wciągnęłam na siebie swoje ubranie i odsunęłam się od mulata.
   - Spryciula- szepnął mi do ucha Zayn, po czym oplótł ręce wokół mojego pasa, oparł brodę o moje ramię, a swoim brzuchem przywarł do moich pleców.- To co będziemy robić?- jego przyjemne słowa obiły się o moje uszy, a jego miękkie wargi po chwili przywarły do mojej szyi.
   - Nie wiem, masz jakieś pomysły?
   - SPA?- zaproponował.
   - Noga- odparłam, wskazując na swoją kostkę przyodzianą w twardy gips.
   - To może basen.
   - Noga.
   - Hmm, bowling?
   - Noga.
   - To może postaramy się o braciszka dla Ani?-szepnął mi do ucha, po czym złożył delikatny pocałunek na moim odsłoniętym ramieniu.
   - Chciałbyś- zwinnie cmoknęłam jego usta, po czym wygramoliłam się z łóżka i pociągnęłam za sobą Zayna.- Zaraz, zaraz, nie mam przecież sukienki na ślub- przypomniało mi się o tym, że mój kochany narzeczony, zapomniał o zabraniu mojej kiecki z domu.
   - Zakupy?- mruknął niechętnie i zmarszczył czoło.
   - Tak, obiecałeś- usiadłam na krześle i wsunęłam na nogę najwygodniejszy but, jaki ze sobą zabrałam. Kilka minut później staliśmy przed hotelem i wyczekiwaliśmy na naszą taksówkę, która spóźniła się kilka minut.
- Co powiesz o tej?- wyszłam z przebieralni w czarnej, atłasowej sukience do ziemi z wycięciem na plecach. Zayn podniósł wzrok z podłogi na mnie i się uśmiechnął.
   - Cudowna- skomentował, a delikatny uśmiech nie opuszczał jego twarzy.
   - A nie sądzisz, że za bardzo opina mi tyłek?- zerknęłam na lustro, a na mojej twarzy pojawił się grymas, gdy dostrzegłam mój tył.
   - Nie, jest wprost idealna.
   - Gówno prawda- mruknęłam i schowałam się z powrotem w przymierzalni. Raz dwa wciągnęłam na siebie kolejną sukienkę, tym razem krótszą i całą z koronki. Poprawiłam sobie jeszcze włosy i znowu stanęłam przed Zaynem, który tym razem intensywnie rozmawiał z kimś przez telefon. Odchrząknęłam, a mulat zerknął na mnie i uniósł kciuk do góry.
   - Zayn- warknęłam na niego, a ten coś tam mruknął do słuchawki, po czym się rozłączył.
   - Cudowna.
   - Powtarzasz się. Kurwa Zayn, miałeś mi pomóc- uniosłam się na niego i wróciłam do przymierzalni, z hukiem zamykając za sobą drzwi. Ostatnia z sukienek, które wybrałam dla siebie wisiała na wieszaku, a ja się w nią wpatrywałam przez kilka długich sekund, aż w końcu po nią sięgnęłam.
   - Nie no ta jest brzydka- stwierdził Zayn, gdy się mu pokazałam. W tym czasie wszystko się we mnie zagotowało, ale w ostatniej chwili się pohamowałam.
   - No kurwa, wychodzimy, w tym momencie- podniosłam na niego głos, szybko zrzuciłam z siebie granatową sukienkę, założyłam swoje ubrania, sięgnęłam kule i wyszłam ze sklepu.
   - Co ci?- spytał Zayn, który szybko mnie dogonił i oplótł ręką moją talię.
   - Nic- burknęłam.- Pójdę jutro w jeansach na ten ślub, albo wiesz co, nago pójdę.
   - Słonko, coś ci się dzieje?- po tym gdy to powiedział z moich oczu popłynęły niekontrolowane łzy, które szybko zaczęłam wycierać dłonią.- Ej nie płacz- staneliśmy na środku chodnika, a ja wtuliłam się w jego umięśniony tors.
   - Tęsknię za naszą córeczką- szepnęłam, po czym podniosłam zaczerwienione oczy na twarz Zayna, a ten się do mnie uśmiechnął i delikatnie pocałował moje usta.
   - Z twoimi rodzicami nic jej się nie stanie, jestem pewien, że ma tam bardzo dobrze, a my mamy czas tylko dla siebie- przełknęłam ślinę i uwierzyłam w jego słowa.- To co z sukienką?- w tym samym czasie, gdy chłopak to mówił, ja spoglądałam na wystawę jednego ze sklepów, a dokładniej Prady.
   - Śliczna- jęknęłam sama do siebie, na widok ślicznej, czarnej sukienki, znajdującej się na manekinie.
   - Coś ci się podoba z tej wystawy?- Zayn także skierował wzrok za sklepową szybę.
   - Nie, nie- zaprzeczyłam, gdy tylko dostrzegłam cenę owej kreacji.
   - Ale ta czarna to fajna, nie?
   - Yhm.
   - To co może przymierzysz?- zanim zdążyłam zaprotestować Zayn ciągnął mnie już wprost do sklepu.
   - Zayn, ona jest zbyt droga- powiedziałam, kiedy Malik chciał już wołać sprzedawczynię.
   - Jestem ci winien nawet i najdroższą sukienkę świata- cmoknął czubek mojej głowy i podszedł do kobiety wertującej nas wzrokiem.- Kotku jaki masz rozmiar- odwróciwszy się do mnie krzyknął.
   - Trzydzieści sześć- odpowiedziałam pewnym siebie głosem.
   Kilkanaście sekund później kobieta podała mi sukienkę, która tak naprawdę strasznie mi się podobała. Odszukałam wzrokiem przymierzalni do której jakoś dokuśtykałam. Zanim założyłan sukienkę na siebie, jeszcze raz zerknęłam na metkę i widniejącą na niej cenę równą cztery tysiące euro.
   Tak naprawdę sukienka zgrała się z moim ciałem wprost idealnie. Nie marszczyła się w żadnym miejscu, a jej fason fantastycznie podkreślał moją figurę. Muszę przyznać, że wyglądałam bardzo zjawiskowo. Dorzuciłam dla lepszego wyglądu, delikatny uśmiech i wyszłam z małego pomieszczenia.
   - Słonko...- Zayn wyglądał jakby chciał jeszcze coś dodać, ale najzwyczajniej nie mógł.
   - Znajdziemy inną- powiedziałam i wykręciłam się do niego plecami.
   - Nie będziemy szukać innych, ta jest niesamowita.
   - Ale Zayn, ona kosztuje majątek. Nie chcę takiej drogiej kiecki- mruknęłam i szybko się przebrałam w swoje ubrania, po czym oddałam sukienkę sprzedawczyni i wyszłam ze sklepu, a Zayn za mną.
   - Czemu jej nie wzięłaś?- spytał.
   - Nie będziesz wyrzucał tyle kasy na pieprzoną sukienkę.
   - Ale...
   - Żadnego ale! Znajdę jakąś tańszą i równie ładną- powiedziałam i weszłam do kolejnego sklepu.
   Przeglądałam wszystkie wieszaki po kolei, ale nic nie rzuciło mi się w oczy, tak samo było w kilku kolejnych sklepach. Ostatecznie kupiłam beżową rozkloszowaną sukienkę ze złotawym zamkiem z tyłu.
   Średnio zadowoleni wróciliśmy do hotelu, w którym Louis porwał Zayna na wieczór kawalerski, a ja przez moją skręconą nogę musiałam odmówić wzięcia udziału w wieczorze panieńskim Eleanor. Siedziałam sama w hotelowym pokoju i zajadałam się truskawkami, które kupiliśmy z Zaynem podczas powrotu z zakupów.
   Gdy czekałam na powrót Zayna zdążyłam obejrzeć dwa filmy w tym ostatnią część Harrego Pottera po francusku. Jakoś kilka minut po północy zjawił się Zayn.
   - Jak było?- spytałam, jak tylko Zayn zamknął za sobą drzwi.
   - Było bardzo fajnie- odpowiedział Malik, a ja po jego głosie wywnioskowałam, że jest nieźle napity, a zapach alkoholu tylko to potwierdził. Kiedy pochylił się nade mną, żeby mnie pocałować ja momentalnie go odepchnęłam.
   - Cukiereczku, nie pocałujesz swojego ukochanego?- zrobił śmiesznie smutną minę zbitego psa.
   - Cukiereczku? Ty na serio musisz być ostro najebany- wywnioskowałam z jego stanu.
   - Ale ja nic nie piłem- zaprotestował, próbując zamknąć drzwi hotelowe kluczem od naszego domu. Pomijając fakt, że te drzwi były zatrzaskowe.
   Pokręciłam głową, po czym chwyciłam spodnie od pizamy Zayna, podałam mu je, a następnie nakierowałam na łazienkę.
   - Nie potrzebuję piżamy- oznajmił chłopak, po czym zaczął zrzucać z siebie ubrania, stojąc przed wejściem do toalety.
   - Jeśli chcesz spać w tym samym łóżku co ja, to owszem potrzebujesz- wepchnęłam go siłą do łazienki, po czym upewniłam się, że w drodze z niej Malik będzie miał bezpieczne przejście. Dlatego też usunęłam z podłogi wszystkie zbędne przedmioty, a następnie wgramoliłam się do łóżka.
   - Zatańczysz dla mnie?- w pewnym momencie Zayn dołączył do mnie, do łóżka, przyciągnął mnie do siebie i zaczął szeptać do ucha.
   - Chyba cię zdrowo pojebało kochaniutki- odpowiedziałam ostro.
   - To może ja zatańczę dla ciebie?- normalnie bym się na to zgodziła, ale dzisiaj byłam zbyt zmęczona, by oglądać plączącego się we własnych krokach Zayna.
   - Nikt, dla nikogo nie będzie dzisiaj tańczył, zrozumiałeś- warknęłam, po czym wyślizgnęłam się z jego objęć i przesunęłam się na skraj łóżka, gdzie po kilku minutach zasnęłam.

________________________________________________________________
Jeżeli komuś z was zależy na tym, żebym przeczytała twoje opowiadanie, piszcie linki na aska, albo gg, bo na te tutaj ja w ogóle nie patrzę :)
http://ask.fm/GobyPlane
Wiem, że nudny, ale miało być spokojnie. :P
xxx

42 komentarze:

  1. Cudny dosłownie już czekam na kolejny. Widzę że się nie poddałaś i dodałaś troszeczkę dłuższy niż poprzednie dwie linijki ;) Powodzenia w dalszym pisaniu Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Odcinek swietny ciesze sie ze mimo tych przykrych komentarzy nadal piszesz. A tak wracajac to tak mi sie fajnie lekko czytalo. Oby tak dalej zycze duuuuzo weny.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspanialy rozdzial ;3 Natalko wspaniale sie spisalas. Mam nadzieje ze niedlugo pojawi sie nastepny. ;* Oby tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham, kocham ♥,♥ Cieszę się że piszesz dalej bo uwielbiam twoje opowiadania, czekam na następny rozdział. Ja tak czytam, czytam i tu koniec :D. Masz wspaniały talent, jak dla mnie jest bosko ♥. Nie wiem co mogę jeszcze napisać ale wiem że lubisz pisać i nadal piszesz dla nas i za to Cię kochamy :**
    Pozdroo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest wale nudny! Mi się bardzo podoba. haha. Niall najlepszy :) Już wiele raz to pisałam, ale się powtórzę. Masz wielki talent i to jak piszesz jest niesamowite. Normalnie jesteś niesamowita. :) Jak ty to robisz? Trochę krótki ten rozdział, ale mam nadzieję że już niedługo dodasz kolejny dłuższy. :) Życzę weny. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jest super..:P fajnie Lilka splawila Nialla . :P hmm.., lezec tak z Zaynem na lozku.. cos pieknego. :D rozdzial jest swietny, wcale nie jest nudny.. :D ciesze sie ze nadal piszesz, uwielbiam to czytac.. =] nie moge doczekac sie rozdzialu z weselem.. moze wkoncu relacje miedzy Harrym i Lilka beda lepsze i moze zatancza razem na weselu.. :D zycze weny, pozdrawiam. :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże kocham to jest boskie pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja. Lilka jaka agentka. Spławiła Nialla i zadowoliła troszkę Zayna w jednym :D Jak już ci mówiłam masz ogromny talent! Cieszę się, że zdecydowałaś się pisać dalej :-) I dziękuję, że pozwoliłaś mi daje czytać :D Życzę ci weny i oczywiście czasu na pisanie :* Do zobaczyska przy kolejnym rozdziale :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Wcale nie nudny tylko świetny!! Kocham twojego bloga! Nie rozpiszę się ponieważ nie wygodnie pisze się na telefonie :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepraszam, że dawno nie komentowałam.

    Rozdział fajny, lecz troszeczkę brakuje mi jakiejś pikanterii, kłótni, albo coś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś po prostu genialna *,* Rozdział genialny! Oh biedny Zayn pomęczy się na zakupach ;D Powtórzę się, SUPER, SUPER, SUPER :) Czekam na kolejny rozdział i życzę mnóstwo weny :)


    PS. Masz Ogromy! talent :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To nie jest nudne to jest zajebiste :-) uwielbiam tego bloga co ja kocham go <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rozdział:-) nominowałam Twojego bloga do Libster Award!
    zycie-z-one-direction-w-domu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż dziw, że w Twoim wykonaniu rozdział jest taki spokojny i wyważony ... :D
    Spodziewałam się, że wydarzy się coś niesamowitego, a tu jednak się myliłam ... ;))
    Musze stwierdzić, że bardzo lubię postać Nialla w tym opowiadaniu i wgl jego zachowania i słowa ... :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahahahaha, to tak śmiesznie brzmi, że założyła buta. Hahahahahahha, ale ja jestem głupia XP
    Ale tak na serio, to rozdział nie jest nudny, tylko jak reszta świetny. Ja nie wiem jak ty to robisz, ale nawet do czego przyczepić się nie mam -,- A ja tak lubie się czepiać <3
    Kurde, nooo.
    Życzę ci weny.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobre. Hahahahah juz widze Zayna na zakupach:-) . Wiem ze sie powtarzam ale jestes genialna i chociaz w polowie chcialabym byc dobra w pisaniu tak jak ty no ale coz jak to sie mowi Life is brutal and sometimes kopas w dupas:). Nie moge doczekac sie nastepnego rozdzialu. Wiem ze pisze pierdy ale ze taak powiem ekscytacja siega zenitu. A i zapraszam do mnie : spelniajswojemarzeniabowarto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Super !! Fajny rozdzial dobrze ze nie zawiescilas tego blogaa ! Kocham to opowiadanie <3 czekam na nastepny rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  18. Dodawaj następny :) Już nie mogę się doczekać co się wydarzy dalej :D A co właściwie z twoją książką ? :)) Z każdym rozdziałem to opowiadanie staję się fajniejsze naprawdę <3 Pozdrawiam i czekam na następny :) Wiem że komentarz nie za długi wybaczysz ?? ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  19. rozdział świetny, boż pomysły Lilki, haha, już nie mogę się doczekać co dalej, trochę krótko, ale rozumiem, my się nie spisujemy w komentarzach też, no to do następnego:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny rozdział. Do niczego nie można się przyczepić dziewczyno, jak ty to robisz? Masz jakiś tajny przepis czy co? Haha, ale serio cudowny! Nie mogę się już doczekać kolejnego rozdziału i tego co będzie się w nim działo. Jestem taka ciekawa xd Doszły mnie jakieś słuchy o jakiejś twojej książce, ale to tam się dopytam kogoś. Weź podziel się talentem <33 Pozdrawiam .xx

    OdpowiedzUsuń
  21. awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww♥ Genialny rozdział. Spokojny i ciekawy.:D Cieszę się że dodałaś następny.;))Pomysł Lilki na wykurzenie Niall'a hhahahha genialny.:D Już nie mogę się doczekać na następny rozdział.♥ kjrbfekfbjehbkhfvbhb♥♥♥ Życzę weny.;D

    OdpowiedzUsuń
  22. CHCIĘ DAAAAAAAALEEEEEEEJ..... NOOOO PROOOOOSZĘ.....CZY TO TAK WIELE :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Ahh ten Zayn... on tylko o jednym. Biedny Nialler tak go zawstydzić no nie ładnie,nie ładnie. :P. A tak po za tym cieszę się,że się nie poddałaś i piszesz dla nas dalej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie był nudny ! Każdy rozdział jest na swój sposób wyjątkowy <3
    Dobra ta akcja z Niallem hahaha.
    Czekam na kolejny :**

    OdpowiedzUsuń
  25. <3
    Kocham kocham kocham.
    Biedny Niall.
    Zajebiste :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się że już dodałaś rozdział, jest świetny, nie jest wcale nudny, ciekawa jestem co się wydarzy w następnym rozdziale więc czekam z niecierpliwością :).

    OdpowiedzUsuń
  27. Sensowny, wcale nie nudny rozdział. Cieszę się że nie przerwałaś pisania. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozdział bardzo mi się podobał. Lilka miała ciekawy pomysł, żeby spławić głodomora, haha, chciałabym zobaczyć jego minę, podczas takiej sytuacji ;D
    Cieszę się, że zostałaś z nami na dłużej i nie rezygnujesz z pisania, bo robisz to z taką pasją, że aż chce się czytać więcej i więcej, i więcej.
    Możliwe, że jest kilka błędów, ale nie zwracałam na nie uwagi, raczej bardziej interesowała mnie treść.
    Biedny Zayn chce mieć synką, tą dumę i chlubę, a Lilka nie chce o niczym słyszeć. W dodatku odmawia mu tej przyjemności, którą faceci lubią najbardziej. Ehh.. Ten to ma z nią manianę ;D .
    Mam nadzieję, że będziesz miała dużo weny, ponieważ to co piszesz i jak piszesz, jest na prawdę godne podziwu. Masz ogromny talent i nie możesz go zmarnować!
    Życzę dużo weny i powodzenia! xx

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajny i wcale nie nudny :) Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne!, Widzę że się nie poddalas i tak trzymaj ;* rozdzal genialny i czekam na kolejną część i mam nadzieję że Ania będzie miała braciszka:) Pozdro i życzę Ci dużo wspaniałej weny ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Super! Haha biedny Zayn zamiast seksu ma zakupy :( Dobrze mi tak. xd Kooocham tego blogaaaaa! Przepraszam Cię jeśli mam krótkie komentarze,bo nie umiem pisać czegoś długiego a poje "bfujsbhvdbsjfvbgfhdxfbngfgm" chyba by Cię nie zadowoliło :) Czekam na kolejny rozdział i życzę weny xx

    OdpowiedzUsuń
  32. rozdział jak zawsze świetny. Kocham ten blog :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Rozdział nie aż tak ciekawy ale nie jest zły..:) wiele się nie działo, oprócz namiętnych chwil..yhh :) dobrze piszesz i tyle..:) A no i widzę ze chyba minął foch na niektóre czytelniczki i jednak kontynuujesz pisanie tego bloga dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny ten rozdział!! Co ty pitolisz, ze nudny! Podobało mi się to jak Lilka Nialla podstępem z pokoju wygnała haha!! ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. Boski rozdział, nie jest wcale nudny. Moment z Niallem świetny. Czekam jak dalszy rozwój akcjii. :) pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  36. Haha Niall, nie no kocham <333 Rzdział boski i świetny i cudownny. Wogóle nie jest nudny :) Pisz szybko pozdro ~ Niuniek

    OdpowiedzUsuń
  37. Super ;* Moim zdaniem nie jest nudny, bo po mimo, że nie dzieje się nic szczególnego, to teksty są jak najbardziej na twoim poziomie (czyli bardzo wysokim), co w prost kocham. Kolejną rzeczą (nie wiem czy to dla innych jest ważne, ale dla mnie tak), jest to, że mogę cię spokojnie dołączyć do listy osób, o których nie jestem w stanie się doszukać żadnych błędów ortograficznych, składniowych czy logicznych. Tak więc serdeczne gratulacje,bo takich osób jest niestety mało. Całość ogólnie bardzo dobrze skomponowana. Liczę też na jakąś ostrzejszą akcję między nimi w kolejnych rozdziałach. Pisz dalej ;* Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajny, nie jest nudny. Przynajmniej nie dla mnie. Podobała mi się akcja, jak Lilka wygoniła sposobem Niall'a z pokoju. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. cudowny jest *-* masz do tego talent ;* sama piszę bloga, tylko nie o 1D ;d czytam dużo innych, ale ten Twój jest zdecydowanie najlepszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jezu jak czytam jak Zayn całuje Lile to aż w mój żołądek fika koziołki *.* aww ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. Hmm ... Nie wiem co ci napisać ... Brak słów !!! Ty to masz takie pomysły że ...
    Genialny, zajebisty i w ogóle ... Twój blog z tych wszystkich , które czytam jest zdecydowanie najlepszy ! ^.^ Ty to masz dziewczyno talent ... Sama coś tam próbuje pisać ale mi nie wychodzi ... KOCHAM TWÓJ BLOG !

    OdpowiedzUsuń