Translate

czwartek, 25 kwietnia 2013

Rozdział 54

   - Mamo, jej kaszki masz w szafce po prawej, nad zlewem, no i codziennie spacery po minimum pół godziny, pieluszki...- zaczęłam tłumaczyć mamie, gdzie co i jak się znajduje, podczas gdy Zayn znosił nasze zapakowane walizki z sypialni.
   - Kochanie pospiesz się- pogoniał mnie mulat, kiedy ja pisałam rozpiskę dla mojej mamy z porcjami dla Ani.
   - Lila nie martw się o nas. Idź już, bo się spóźnicie na ten samolot- obdarowała mnie delikatnym uśmiechem, po czym ja cmoknęłam Anię w czołko i niechętnie opuściłam dom i dołączyłam do siedzącego w taksówce Zayna.
   - Już za nią tesknię- szepnęłam, gdy tylko pojazd ruszył sprzed naszego domu.
   - Nie martw się. Twoi rodzice dadzą sobie radę- uśmiechnął się szeroko do mnie, a ja niepewnie odzwierciedliłam uśmiech.
   - Zabrałeś moją sukienkę?- spytałam, kiedy zatrzymaliśmy się na lotniskowym parkingu.
   - No jeśli była w którejś z walizek to tak.
   - Nie. Przecież wisiała na szafie, nie mów, że jej nie zabrałeś- warknęłam na niego, gdy ten robił dziwną minę.- Kurwa mać Zayn, zabiję cię- podniosłam na niego wkurzony głos.
   - Dobra kupię ci sukienkę na miejscu, a teraz chodź- mocno szarpnął moją rękę w stronę wejścia na lotnisko.
   W budynku oprócz chłopaków, ich znajomych i rodzin Lou i El czekali jeszcze paparazzie, którzy gdy tylko weszliśmy do środka skierowali obiektywy swoich aparatów prosto na nas.
   - Czy to prawda, że znów jesteście raze?- spytała rudo włosa kobieta podsówając nam pod nos dyktafon.
   - Tak- odpowiedział bez zastanowienia Zayn.
   - Lila- ktoś wrzasnął mi do ucha.- Czy pierścionek na twoim palcu symbolizuje, że jesteście zaręczeni- kontynułował.
   - A co was to kurwa obchodzi?!- warknęłam wkurzonym tonem- Człowiek już nigdzie nie może wyjść, żeby go nie dopadli paparazzie?
   - Urok sławy- odparł ktoś z tłumu.
   - Tak tylko ja nie jestem sławna. Skończyłam- burknęłam i jakoś przedostałam się do miejsca pozbawionego nachalnych ludzi, a za to z moimi dobrymi znajomymi.
   - Gdzie Zayn?- spytał Harry rozglądając się dookoła.
   - Sława go blokuje- odpowiedziałam, wtem Josh podniósł się z miejsca i wyjrzał zza szklanych drzwi.
   - Ej słyszeliście, że Justin Bieber przed chwilą wylądował na tym lotnisku z tajemniczą dziewczyną- nie zdążył dokończyć, a wszyscy paparazzie w mgnieniu oka się rozmyli. Zostawiając tylko rozkojarzonego Zayna na środku pomieszczenia.
   - Dzięki stary- podziękował Malik i usiadł na krzesełku obok mnie.- Co stresik jest- skierował te słowa do siedzącego pomiędzy Eleanor i jej mamą, Louisa.
   - Nie no co ty, jaki stres. Ślub to przecież normalka- ta odpowiedź spowodowała, że oczy mamy El spoczęły na twarzy Lou.
   - A spróbuj skrzywdzić moją córeczkę, to uwierz, nawet sikanie nie będzie dla ciebie normalką- oznajmiła pani Calder, na co Louis głośno przełknął ślinę i złapał dłoń uśmiechającej się El.
   Kilka minut później siedzieliśmy już wszyscyw w ogromnym, wynajętym samolocie do Paryża.Wybrałam sobie najlepsze miejsce na samym końcu pomiędzy Niallem i Zaynem, a za młodszymi siostrami Louisa.
   - Muszę siku- oznajmiłam jeszcze zanim wystartowaliśmy.
   - Przecież byłaś w łazience przed wejsciem do samolotu- zauważył Niall.
   - Byś urodził dziecko, to byś zrozumiał prawa natury- wytknęłam do niego język i weszłam do mini toalety.
   Dwie i pół godziny lotu minęły szybciej, niż się tego spodziewałam. Cała podróż przegadałam z Lottie, siostrą Louisa, o różnych pierdołach. Dziewczyna okazała się być bardzo fajna, dziwiło mnie nawet to, że ona i Lou są ze sobą powiązani. Bo tak naprawdę każde z nich było zupełnie inne.
  
   Kiedy trzymając się z Zaynem za ręce szliśmy w kierunku wyjścia z budynku. Nieszczęsna ja zachaczyłam o coś nogą i jak przypuszczałam skręciłam sobie prawą kostkę. Poczułam straszliwy ból w owym miejscu, a co najgorsze nie mogłam jej wyprostować.
   - Kurwa!- zaklnęłam, a Zayn przystanął i spojrzał na mnie
   - Co ci?
   - Moja kostka, kurwa no skręciłam ją- mruknęłam zdenerwowanym głosem.
   - Ty zawsze coś sobie zrobisz. Pechowa ta moja narzeczona- zbliżył się do mnie, objął mocno w pasie i wziął na ręce.
   - Zayn postaw mnie!
   - Nie marudź.
   - Co jej?- nagle podszedł do nas Niall z zaciekawieniem na twarzy.
   - Kalectwo i nie przywiązywanie wagi do spoglądania pod nogi- wyjaśnił Zayn, a ja uderzyłam go w ramię.
   W trójkę wylądowaliśmy w szpitalu, w którym nikt nas nie rozumiał i na początku zamiast usztywnić mi nogę, jedna z pielęgniarek zajęła się owijaniem, bandażem mojej ręki, w którą nic mi się nie stało. W końcu po długim dogadywaniu się na migi, moja noga została usztywniona, a mnie obdarowano kulami.
   Dopiero po akcji ze szpitalem mogliśmy dołączyć do reszty, która przesiadywała już w hotelu.
______________________________________________
Chcę podkreślić, że rozdział napisałam w niecałe 30 min, więc może być słaby i zawierać masę błędów, ale jeśli nie wstawiłabym go dzisiaj to nie wiem kiedy bym to zrobiła. Bo w ten weekend mnie nie ma wracam na poniedzialek i wtorek do domu, a później przez kolejne 5 dni mnie nie ma. Dlatego też nie mam zielonego pojecia kiedy nastepny. Mam nadzieje ze ten skomentujecie. Losowanie konkursowe rownież ogarnę po majówce.
Dzięki za miłe słowa pa <3

23 komentarze:

  1. Super! Czekam na next`a ♥
    http://worldoflove145.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny, czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha ach ta Lilka. Musiała skręcić sobie kostkę właśnie teraz...
    Rozdział super zresztą jak zawsze. Mam nadzieję że szybko dodasz kolejny. :) Życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha. W 30 min tak świetny rozdział? Ciekawe jak to będzie jak napiszesz następny w godzine.. Hihi :D Nigdy nie komentowałam tutaj rozdziałów, ale postanowiłam, że zacznę : )
    Kurde uwielbiam to opowiadanie. Bardzo się cieszę, że piszesz kolejną część związaną z Lilką ;3
    Czekam na następny i życzę weny ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie jej się trafiło, że przed ślubem skręciła kostkę .. haha .. Żartujesz..30 minut?! Jk można pisać takie cuda w 30 minut?! Rozdział jest super! Czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Słaby?!...Czy ty wiesz co ty piszesz?! Rozdział jest świetny!! <3 Strasznie się ciesze że Zayn i Lila są razem, a Ania jest taka słodkaa :p Jak ja bym takie rozdziały pisała w 30 min to chyba bym zwariowała :** Najlepsza jest końcówka...skręcić kostkę, przed ślubem...po prostu pech :D
    Pozdrawiamy :**

    Zapraszamy do nas: http://one-direction-lose-my-mind.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Boziu! Super! Zajebiście! I ty piszesz takie rozdziały w 30 minut?! Masz ZAJEBISTY talent!! Jak sweet że Lila i Zayn są razem... I jeszcze ta Ania Awwwwww :* Chciałabym więcej i więcej:*
    Alex :*

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny rozdział, ach Lilka, ona i te jej upadki, hahah :D
    już nie moge się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  9. TO JEST SUPER!!! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału....będę czekać =)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział i jeszcze napisałaś go w 30 minut, szacun ;D. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lila jak zawsze coś musi odwalić :D Ale i tak ją uwielbiam!:) Czekam na kolejny rozdział!:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne, świetne i jeszcze raz świetne! Po prostu wszystko przeczytałam za jednym razem! Uwielbiam Lilę. Jest najlepsza z nich wszystkich, a ta bezczelność... no po prsotu szacun :) xP. Zapraszam do siebie: middle-of-my-heart.blogspot.com i zawsze-z-toba.blogspot.com
    Sorry za spam jeśli coś ten teges...

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny . !!!


    http://believedreamforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze powiem, że rozdział wydaje mi się dziwny, ale ogółem spoko ... ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Super jak na 30 min. czekam na następny! <3 haha :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Już nie mogę się doczekać kolejnego !

    OdpowiedzUsuń
  17. zajebisty *.*
    Nominowałam Cię do Libster Award :P więcej informacji u mnie na blogu : http://onedirectionwmoimzyciu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nominowałam Cię do Libster Award . Więcej informacji na : http://live-as-if-this-day-was-your-last.blogspot.com/ .
    Gratuluję , Ronnie . xoxo :*

    OdpowiedzUsuń
  19. genialny!
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział: http://famouskilljoys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń