Translate

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 51

   - Gdzie masz walizki?- spytał Zayna, po tym jak cmoknął Anię w czoło, a ta radośnie się uśmiechnęła.
   - W szafie, a co?
   - To wiesz, może emm... Ty zaczniesz was pakować, a ja się zajmę naszą córką?- zasugerował, a następnie wyciągnął ze swojej torby pluszowego misia, którym machał przed twarzą Ani.
   - No pewnie, ale jak zacznie płakać, nie wołaj mnie, jasne?- odparłam i wyszłam z kuchni, wprost do sypialni, a gdy tylko zamknęłam za sobą drzwi mała zaczęła płakać.
   Uśmiechnęłam się sama do siebie i wyjełam z szafy dwie walizki, do których zaczęłam wrzucać swoje i Ani ubrania. A jeśli chodzi o Anię, cały czas było słychać jej donośny płacz. Zayn usiłował ją uciszyć, jednak chyba mu to nie wychodziło.
   - Lila!- w pewnym momencie już nie wytrzymał i krzyknął, a ja podniosłam się z podłogi i wyjrzałam zza drzwi.
   - No kochanie, dziecka nie potrafisz rozweselić?- zadrwiłam, a chłopak zrobił minę w stylu: "proszę pomóż".- Zaśpiewaj jej- podpowiedziałam, a mulat zmarszczył czoło.
   - Ale tak na głos?
   - Pozwól, że tego nie skomentuję. Najlepiej żeby było to coś spokojnego- posłałam do niego delikatny uśmiech, po czym schowałam się w sypialni.
   Malik faktycznie posłuchał mojej rady i zaczął śpiewać "Lullaby", piosenkę, którą pokochałam, gdy pierwszy raz ją usłyszałam w radiu. Do tej pory wydawało mi się, że nikt nie jest w stanie jej zaśpiewać tak dobrze jak wokalista Nickelback'u, najwidoczniej się myliłam. Zayn był naprawdę niesamowity. Odłożyłam na chwilę pakowanie na bok, oparłam się o ramę łóżka i wsłuchiwałam w słowa. Nasz córeczka też przestała płakać.
    Cały nasz dzień wyglądał mniej więcej tak samo. Ja wpakowywałam do walizek kolejne rzeczy, a Zayn nie rozstawał się z córką. Nawet po tym jak wspólnie zjedliśmy obiad, razem zasnęli na kanapie w salonie.

   Następnego dnia musieliśmy wyjechać z domu już o szóstej rano, ponieważ jechałam jeszcze zawieść wypowiedzenie do pracy oraz oddać klucze właścicielowi domu, który do tej pory wynajmowałam.

   - Leciałaś już z nią wcześniej samolotem?- spytał Zayn, kiedy po sprawnej odprawie czekaliśmy na samolot.
   - Nie, ale mam nadzieję, że jakoś to zniesie- przeniosłam wzrok na Anię, która siedziała na kolanach u Zayna i wpatrywała się w jego wytatuowaną rękę, od czasu do czasu dotykając palcem któregoś z jego licznych tatuaży.- Jak coś to zaśpiewasz jej piosenkę- dodałam, po czym podniosłam się z miejsca.
   - Idziesz gdzieś?
   - Do toalety- odpowiedziałam krótko.
   - Iść z tobą?- zadał kolejne pytanie.
   - Nie potrzebuję obstawy- musnęłam lekko wargami jego policzek i zaczęłam podążać w wyznaczonym przez strzałki kierunku, wprost do wc.
   W drodze powrotnej kupiłam dla siebie i Zayna dwie kawy w znajdującym się w budynku lotniska, Starbucksie. Jednak nie doniosłam ich całych. Jakiś roześmiany i idący tyłem chłopak wszedł prosto na mnie, co spowodowało, że zawartość jednego kubka wylądowała na mojej koszulce.
   - Pojebało cię?! Samochodem jesteś, że na wstecznym chodzi?!- wydarłam się na niego.
   - Chuj ci w dupę, głupia pizdo- powiedział, na przemian śmiejąc się. Problem był w tym, że powiedział to po polsku, zapewne chciał być fajny.
   - Coś mówiłeś?- odparłam, również w swoim ojczystym języku, a chłopak zrobił wielkie oczy i cały się zarumienił.- Uważaj co mówisz gówniarzu, bo czasem ktoś też może na ciebie coś wylać...- powiedziałam jak najmilej potrafiłam.
   - Co?- zdziwił się, a ja przechodząc obok niego wylałam zawartość drugiego kubka na jego idealnie ułożone, na Biebera, włosy.
   - Masz ten zaszczyt, zostałeś oblany kawą ze Starbucksa, a teraz spadaj- warknęłam na niego, a chłopak w kilka sekund uciekł.
  
   Całe szczęście miałam w swoim bagażu podręcznym inną koszulkę i spory kawał drogi do toalety, z której dopiero co wracałam. Kiedy chciałam już zawracać, dostrzegłam drzwi z podpisem "toaleta dla matek z dziećmi". Jestem matką, więc w sumie łazienka mogła być też dla mnie. Szybko złapałam za klamkę, którą nadusiłam i otworzyłam drzwi na oścież.
   - Zayn?- wytrzeszczyłam oczy, gdy przede mną ujrzałam swojego chłopaka z cudzym dzieckiem na rękach i nieznajomą kobietę zapinającą pieluchę mojej córce.
   - O! Hej Liluś- odparł, szeroko się uśmiechając.- Megan, to jest właśnie moja kochana narzeczona. Lila, to jest Megan...-przedstawił nas sobie.
   - A więc Megan, co robisz z moim dzieckiem?- mówiąc to, uniosłam brwi ku górze.
   - Ja to wyjaśnię- wtrącił się Malik.- Bo Ania zrobiła no... kupę i chciałem jej zmienić pieluchę, ale nie myślałem, że to takie skomplikowane i wtedy weszła Megan, która zaoferowała mi pomoc- wytłumaczył, a ja wzięłam Anię z rąk kobiety.
   - Nie mogłeś z tym na mnie poczekać?- burknęłam, a Megan ze swoim synem bez słowa wyszli z pomieszczenia.
   - Chciałem się do czegoś przydać- uroczo się uśmiechnął.
   - Skoro tak. Możesz ją potrzymać, muszę zmienić koszulkę- podałam mu małą, po czym szybko ściągnęłam brudny T-shirt.
   - Kusisz- szepnął Zayn, a następnie położył ostrożnie Anię na przewijaku, po czym wbił swoje usta w moje, a jego dłonie zaczęły błądzić po moim odkrytym brzuchu. Było to przyjemne, ale nieodpowiednie do miejsca, w którym się znajdowaliśmy.
   - Zayn to nie jest dobry pomysł- odsunęłam się od niego, założyłam szarą, czystą koszulkę, po czym wzięłam na ręce rozbawioną z jakiegoś powodu Anię.
   - Jej to się podobało- uśmiechnął się, spoglądając na małą.
   - Coś mi się wydaje, że będzie równie zboczona jak jej tatuś- odparłam jednocześnie wychodząc z łazienki- Ej pośpiesz się, bo wszyscy już idą do samolotu- warknęłam na Zayna, który zarzucił sobie plecak na ramiona, objął mnie w talii, po czy razem udaliśmy się do rękawa prowadzącego wprost do naszego samolotu.
   - No to przed nami osiem godzin lotu- westchnął Malik, zapiąwszy pas, gdy siedzieliśmy już w tej potężnej maszynie.
   - Do Stanów lecieliśmy dłużej- posłałam mu delikatny uśmiech, po czym wyjrzałam przez okno.
   - Moze i tak, ale nie lecieliśmy z małym dzieckiem.
   - Kiedyś musi być ten pierwszy raz. A tak zmieniając temat, nie musiałeś wykupywać biletów w biznes-klasie, jesteśmy tu sami- rozejrzałam się dookoła, rzeczywiście obok nas nikt nie siedział. /
   - No w sumie to wykupiłem wszystkie miejsca w tej strefie.
   - Jesteś zdrowo pojebany.
   - Nie przeklinaj przy dziecku- powiedział,  spoglądając na siedzącą na moich kolanach, Anię.
   - Niech się przyzwyczaja- musnęłam jego usta, po czym wygodnie się rozsiadłam, a samolot wystartował, co jak się spodziewałam przyczyniło się do płaczu naszej córeczki.- Ciii spokojnie nie płacz. No zobacz, tatuś też nie płacze- starałam się ją jakoś uspokoić.
   - Powiadasz, że jestem zboczony, a ona ma to po mnie?- spytał, a ja tylko kiwnęłam głową na tak.- To może to pomoże- odpiął swój pas, a następnie przybliżył się do mnie i zaczął składać na moich ustach czułe pocałunki, które pomogły.
   - Boże... To dziecko mnie przeraża- skomentowałam, patrząc na uśmiechniętą Ankę.
   - Przepraszam. Czy mogę w czymś państwu pomóc?- niespodziewanie podszedł do nas steward.
   - Tak. Proszę odebrać mojemu dziecku wszystkie chore geny jej ojca- powiedziałam poważnym głosem, a mężczyzna cicho się zaśmiał.
   - Zobaczę co da się zrobić- odparł, po czym zniknął za szarymi drzwiczkami.
   - Obudź mnie za kilka godzin- westchnął Zayn, po czym opuścił na dół swoje krzesło i przymknął powieki.
   - Śpioch- skomentowałam, a Zayn cmoknął jeszcze mój policzek i czoło Ani, a po kilku minutach zaczął smacznie chrapać.
   - Zrobimy tacie tatuaż?- powiedziałam cicho do Ani, która wyglądała z zaciekawieniem przez okno.
   Poszperałam chwilę w torbie, z której wyjęłam czarny marker.
   - Ej halo- zwróciłam się do stewarda, który akurat przechodził obok naszych foteli.
   - Tak, słucham?- przystanął, a na jego twarzy pojawił sie wymuszony uśmiech.
   - Macie może jakieś foteliki dla dzieci, albo coś w tym stylu?- spytałam, a koleś bez słowa wyszedł, przez drzwi, a po paru sekundach wrócił z plastikowym fotelikiem w rękach.
   - Proszę. Gdzie go zamontować?
   - Tam- wskazałam palcem na siedzenie po drugiej stronie, a mężczyzna przymocował je , po czym znowu gdzieś zniknął. Wsadziłam Anię do fotelika i przypięłam pasami.- To co zrobimy tatusiowi? Może jednorożca?- w odpowiedzi Ania stuknęła piąstką o fotelik, co ja uznałam za zgodę.
   Zayn faktycznie spał kilka godzin, a dokładniej siedem i pół. Czyli po prostu przespał całą drogę, a obudził się 30 minut przed lądowaniem na londyńskim Heathrow.
   - Gdzie jesteśmy?- spytał rozkojarzonym głosem, rozglądając się dookoła.
   - Nad Japonią- skłamałam.
   - No co ty gadasz? Jak to? Mieliśmy lecieć do Anglii.
   - No tak mieliśmy, ale były niekorzystne warunki i pilot zmienił kurs, więc...- nie zdążyłam dokończyć.
   - Proszę państwa prosimy o zapięcie pasów, za 10 minut będziemy podchodzić do lądowania w Londynie- przeszkodził mi kobiecy głos wydobywający się z głośników umieszczonych nad naszymi głowami.
   - Ale kłamczucha- prychnął Zayn.- Będziesz miała za to karę, jak dojedziemy do domu.
   - Każesz mi stać w kącie?
   - Nie jesteśmy w przedszkolu. Moje kary są gorsze- zaśmiał się, a ja poczochrałam dłonią jego ciemne włosy.

   Na tym samym lotnisku w dosyć krótkim czasie wylądowały trzy samoloty ze sporą liczbą pasażerów na pokładzie. Przyczyniło się do do ogromnego zamieszania, ale mimo to każdy kto przechodził obok nas spoglądał na czoło Zayna, które pokrywał rysunek koślawego jednorożca, o którym on nic nie wiedział.
   W czasie, gdy Zayn czekał na nasze cztery, zapakowane po brzegi walizki, ja karmiłam Anię.
   - Zadzwoniłeś po taksówkę?- spytałam, kiedy Zayn podszedł do mnie, taszcząc za sobą wózek Ani i drugi wózek z naszymi rzeczami.
   - Nie ma takiej potrzeby, mój samochód czeka na nas na parkingu- oznajmił, a ja wsadziłam Anię do wózka i ruszyłam żwawym krokiem za Malikiem, wprost na parking.
______________________________________________________________________
Jeju jaki długi. W sumie około 1276 słów. Jeden z niewielu rozdziałów, z którego jestem zadowolona. Co z tego, że przepisywałam to ponad 3 godziny, co z tego że boli mnie mój krzywy kręgosłup, co z tego, że moje oczy się psują, co z tego, że nie jadłam kolacji, skoro i tak połowa z was tego nie skomentuje :) Mam nadzieję, że się wykażecie i każdy kto czyta zostawi po sobie szczery komentarz :)
Zapraszam ze wszystkimi pytaniami na aska
MÓJ- http://ask.fm/GobyPlane
LILKI I ZAYNA- http://ask.fm/buntowniczkanakoncuswiata
Pozdrawiam i wszystkich fikcyjnie mocno przytulam, a szczególnie tych którzy komentują.
Musimy kiedyś się wszystkie spotkać, zapewne nie uda nam się to przed koncertem 1D :P
PAPA xoxo

52 komentarze:

  1. Łoo może będe 1 ? :D hahaha
    Dostałam przytulaska od Natalii pewnie wszyscy mi teraz zazdroszczą ;D hueheuheuhe :D
    no dobra co do rozdzialu to troche nudnawy . przepraszam ale chcialas szczere komentarze wiec masz :P jakos wole takie rozdzialy gdzie cos sie dzieje :P no i czekam na nastepny moze by sie tak cale stare 1D spotkało ? ciekawi mnie co z Lilą i Niallem i ich przyjaznia i ciekawi mnie reakcja Zayna na jednorozca :D hahah :D
    a no i znalazlam 1 blad "Megan ze slowem wyszli bez slowa z pomieszczenia" haah chyba chodzilo o dziecko albo ja nie zrozumialam :D no dobra to czekam na nexta mam nadzieje ze jutro bo nienawidze czekac na rozdzialy ;/ no to 3maj sie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megan ze swoim synem

      Usuń
    2. a Widziałeś/aś wcześnieszą wersje ? -.-

      Usuń
  2. Dobra fajnie są 3 głosy pod rozdzialem w tym 1 moj a te 2 osoby ktore to zaznaczyły .. TAK CIEZKO SKOMENTOWAĆ ?! BOZEEE ;//

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się ciesze że piszesz nadal tego bloga! Jest taki zajebisty *-* Nie przestawaj pisać bo masz wielki talent. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny *.* No i dłuuugi :D Boże jak ja się ciesze, że wróciłaś do tego opowiadania. Piszesz je rewelacyjnie. Po prostu przez ciebie to ja żyję tą historią. Myślę o tych bohaterach 24/7 i cały czas zastanawiam się co zrobią, jak dalej się to wszystko potoczy. Mam nadzieje, że szybko się z nim nie pożegnasz.
    A z tym nowym 'tatuażem' Zayna to żeś wymyśliła :D haha xd Jednorożec :)
    Strasznie nurtuje mnie jeszcze relacja Lila-Niall... Mam nadzieje, że w niedługim czasie do niej nawiążesz, bo strasznie mnie to ciekawi.
    Dobra kończę i życzę ci wielkiej weny xx

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja. Z tym tatuażem to pojechałaś. Jesteś niesamowita. Czekałam, czekałam no i się doczekałam. Bardzo się cieszę. Ze wszystkiego można się tu śmiać. Z tego kibla, kupy no i wiesz to się tak śmiałam że omało co nie spadłam z krzesła. Kobieto skąd ty te pomysły bierzesz. Strasznie mi się twoje opowiadania podobają. A szczerze to ci powiem że było zajebiście. Dla mnie nie był nudnawy. A z tym tatuażem jak się komuś z 1D pokaże to normalnie komedia. Juz się nie moge doczekac spotkania Lilki z Niallem i reakcji Nialla na Anię. Nie moge się doczekac wszystkiego. Po prostu rozdział genialny. LUDZIE INFOO POMAGAMY NATALII ZEBRAĆ 100 KOMÓW. Zrobimy ci taką niespodziewankę. Wszystko to jest jedno wielkie ZAJE.
    No dobra teraz nie będę żartować... ten rozdział był kompletnie odjazdowy. Sory że ci na asku tyłek zawracałam ale nie mogłam się doczekać. No ale w końcu... LoFF♥
    To tyle na razie. Dzięki :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham, Kocham !! Czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdzial super. ! haha.. ciekawi mnie reakcja Zayna na tego jednorozca. :D a i uwielbiam ta piosenke Lullaby. <333 i chcialabym posluchac jej w wykonaniu Zayna .. :P to musialoby byc naprade piekne. <333. nie moge sie doczekac nastepnego . :D pozdrawiam.:***

    OdpowiedzUsuń
  8. YEAAAAAAAAAH mam nadziej, ze będą forever i znów zejdize się zespól obyy <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię pisać komentarzy, ale skoro to sprawia Ci przyjemność to ok. Rozdział wyszedł Ci świetnie! Mam nadzieję, że szybko pojawi się nowy. ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.! Boski♥

    OdpowiedzUsuń
  11. CUDOWNY!!!!! DAŁABYM DŁUGI KOMENTARZ, ALE MAM POPSUTą KLAWIATURę

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha Co za rozdział.. Czytam czytam i końca nie ma...
    Ta ''rodzinka'' jest szalona <3 !!!
    Było Wiele śmiesznych sytuacji.., ale to dobrze..;)
    Fajnie się to czyta//, no i nie wiem co tu jeszcze pisac..;)
    Oby kolejny nie był za tydzień tylko jakos do weekendu...niech się tutaj pojawi.!;)
    M;

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jestem dobra w pisaniu długich komentarzy,wiec napisze ci,że cię kocham,uwielbiam,ubóstwiam,podziwiam i nie wiem co tam jeszcze... ;) Jesteś naprawdę niesamowita i to jak opisujesz przygody Lilki,no po prostu coś wspaniałego!!!Nie mogę doczekać się następnego rozdziału i mam nadzieję,że szybko go dodasz...Gdybys miała kiedyś chwilkę wolnego czasu błagam zajrzyj na mojego bloga i napisz co o nim sądzisz,ponieważ bardzo zależy mi na twojej opinii...Przepraszam,że ostatnio nie komentowałam,ale tak to już jest ze mną i moją sklerozą...Życzę dużo weny i pozdrawiam Ann xX

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny rozdział. Ja zawsze komentuje i napewno większość osób robi tak samo. Czekam na nexta... Jestem ciekawa kiedy Zayn się zorientuje, że ma na czole jednorożca ;D i jak się odpłaci Lilce :D/ Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się że wstawiłaś dziś rozdział, jest świetny ;D, mówisz że długi, ale to dobrze, uwielbiam długie rozdziały ;), haha Zayn z jednorożcem na czole, ciekawa jestem kiedy się zorientuję, czekam z niecierpliwością na nowy rozdział, mam nadzieję że niedługo się pojawi :).
    Pozdrawiam i życzę weny :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten rozdział jest poprostu świetny! Masz talent dziewczyno :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hahahahahah jednorożec na czole <3 <3 <3 <3 hahahahahahhahahahahha słodko. pisz szybko następne ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny na prawdę! Nie mogę się doczekać następnego! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No masz racje jest super <3 ale wszytskie twoje rozdziały są super <3 też mam krzywy kręgosłup mamo. kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekałam, czekałam i się doczekałam. Czy tylko ja jestem uzależniona, że wchodzę parę razy dziennie na bloga sprawdzając czy nie ma nowego rozdziału? Rozdział boski, z resztą tak jak każdy inny...<3 KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOOOOOOOOCHAM!!!!!!<3 Meg

    OdpowiedzUsuń
  21. no to ja też odwzajemniam fikcyjny przytulasek:D z tym spotkaniem to szkoda że nie wyjdzie, niestety, no bo miło by było Cię poznać,i was wszystkie. Doceniam to że tak się starasz,dlatego specjalnie dla ciebie postaram się pozostawić jak najdłuższy komentarz. No więc, co do rozdziału to był świetny, jak każdy poprzedni, ale to szczegół, jak ja Lilkę uwielbiam, jej teksty mnie rozwalają, a Zayn jaki kochany. Nie mogę normalnie uwielbiam ten blog, podziwiam cholernie twój talent, to co piszesz jest po prostu fantastyczne, dziewczyno skąd ty bierzesz te wszystkie pomysły, jak ty to robisz że to jest takie dobre, nie umiem tego opisać, każdy rozdział jest coraz lepszy i w każdym zaskakujesz mnie czymś innym, mówię to wszystko szczerze i jestem twoją ogromną fanką, jak zarówno tego bloga. Nawet nie wyobrażasz sobie jak się ciesze za każdym razem kiedy pojawia się nowy rozdział, zżyłam się z Lilką i nie potrafię przestać myśleć co będzie dalej.Zawsze staram się zostawić jakiś komentarz, nie zawsze wychodzi on taki jakbym tego chciała,ale na pewno wyraża to o myślę. I jeszcze jedno, z tego co napisałaś wnioskuje że też lubisz "Lullaby". O kurde, ja kocham tą piosenkę normalnie.Nie wiem co więcej mogę ci napisać,wena mi się skończyła xd No to do następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  22. wow *.* kocham to opowiadanie, czekam na nexta i zapraszam do mnie :* http://onedirectionwmoimzyciu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. SUPER!! Kocham twój blog. Jesteś jednym z moich bogów!! Ania taka mała a już zboczona hahaahha. Nie moge się doczekać aż Lilka spotka się z Niallem. A tak nawiasem mówiąc czy One Direction się rozpadło ? Bo wiem że się porozjeżdżali, ale czy się rozpadło?

    OdpowiedzUsuń
  24. fajny rozdział :D czekam na następny xDD : )

    OdpowiedzUsuń
  25. świetne jak zwykle co tu mówić!

    Myślałam, że zrobi mu karnego xDDD

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny, zaczęłam się najbardziej śmiać przy wielu momentach XD pewnie zajebiście wyglądał z jednorożcem na czole haha XD Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super blog i rozdział ;)
    Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Mam nadzieję, że szybko go dodasz :)
    Zapraszam również na mojego bloga mam nadzieję, że się spodoba ;)
    http://wspolczesna-prawda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. hehe, z tym jednorożcem to Lilka nieźle pojechała i do tego Ania to taki mały zboczeniec :) czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  29. Haha strasznie podoba mi się Zayn jako ojciec ... xDDD
    I coś czuję, że Ania im będzie się robić starsza, tym będzie fajniejsza ... ;))
    Przydałyby się jakieś zdjęcia Zayna z jednorożcem na czole w mediach i jakaś afera z tym ... :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Haha Ania mały zboczeniec ;D Super rozdział ;) Nie mogę się doczekać co będzie z ty jednorożcem hahaha Czekam na kolejny rozdział ;*

    Pozdrawiam Justyna;*

    OdpowiedzUsuń
  31. Łooo.. Ale fajny *.* Mała zboczona Ania xD I ten jednorożec... Unicorns!!! *.* ciekawe co z nim będzie... ;) czekam na dalsze rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Aaaaaa..!!!! jednorożec.!!!! ;p;p
    Świetny, podoba mi się;] super że postanowiłaś kontynuować to opowiadanie:) czekam na nn :*:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super . !!!



    http://believedreamforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Hahhahahaha jebłam. Już sobie wyobrażam Zayna z jednorożcem na czole xD czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  35. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !
    Kiedy kolejny ? Świetny rozdział. Z resztą jak każdy. Pamiętam jak czekałam na rozdział 7. To było takie ekscytujące, trzymające w napięciu. Kocham twojego bloga, bo historia jest taka autentyczna, inna i jedyna w swoim rodzaju. Lilka nie jest typową dziewczyną. Jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju, a z resztą tak jak jej twórczyni. Nie przejmuje się opinią innych i właściwie to czyni ją taką wyjątkową. Może dlatego Zayn ją tak kocha ? Możliwe...
    Czekam na kolejny i już nie potrafię pisać długich komentarzy, bo dawno nie dodawałaś i nie wiem co mam jeszcze napisać.

    OdpowiedzUsuń
  36. aaaa jaki cudowny zajebisty po prostu !! :) Kiedy będzie następny czekam z niecierpliwością <3 Zajebiaszcza akcja z tym jednorożcem :D Pozdrawiam <3:*

    OdpowiedzUsuń
  37. o ku*wa
    nic więcej z siebie nie wyduszę (:

    koślawy jednorożec ;]

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny rozdział! Zapraszam do bloga mojej kumpeli , komentujcie , plisss: http://aurelia-w-londynie-imagine-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Nominuję Cię do Liebster Award :D więcej informacji u mnie na blogu http://onedirectionwmoimzyciu.blogspot.com/
    Pozdrawiam Alex :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne!!! nie myślałam że zrobisz kontynuację tego bloga a rozdział wyszedł Ci cudowny ale mam też pytanie do tego twojego drugiego bloga o Neli czekam nie cierpliwie :D pozdrawiam Jula :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Kate Allen. Życie szybko pokazało jej swe prawdziwe oblicze. W młodym wieku wystawiło ją bez Boskiej opieki, tuż przed nosy wygłodniałych drapieżników. Walcząc o przetrwanie zbudowała wokół siebie mur, a przed oczyma miała jedynie widok drapieżców rzucających się na jej ciało. Czy kiedy odważy się przekroczyć próg bezpiecznej fortecy, życie znów przypomni jej, że nadzieja jest już zakopana głęboko pod ziemią?
    zapraszam na: http://gorzka-strona-cukierka.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń
  42. Suuuuuuuuuuuuuuperrrrrrrrrrr.!! Żądam więcej now.!!! kocham tego bloga i ciebie.!!!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Swietny! czekam na kolejny!

    zapraszam do mnie :)
    http://are-we-friends-or-are-we-more.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. aaaj <3 nie mogę się doczekać następnego,ale pewnie o tym wiesz :) Świetny blog! Tymczasem zapraszam na http://timeofchanges-1d.blogspot.com/ nowe opowiadanie :) Mam nadzieję,że nie zignorujesz tego i docenisz mój czas i prace jaką włożyłam w nie.

    OdpowiedzUsuń
  45. świetny rozdział ♥
    zapraszam na mojego bloga:http://fifthharmony-onedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. o matko, dziewczyno! Dopiero co zaczęłam czytać twojego bloga a już się w nim zakochałam, hahaha, na serio :) Ale ty cudownie piszesz, ja nie mogę....:) Masz talent, naprawdę :) Ja jedynie mogę Ci pozazdrościć...
    Co do rozdziału to genialny, fenomenalny, niesamowity...normalnie aż brakuje mi słów by go opisać :)
    3 godziny? Wow, to naprawdę dużo, ale efekty twojej pracy widać (i to jak!) :) Mam nadzieję, ze ból kręgosłupa szybko przejdzie ;) W każdym razie pisz szybko nowy rozdział, bo już nie mogę się doczekać <3
    Uwielbiam twojego bloga, więc chciałabym Cię dodać do "Blogi warte uwagi" u mnie. Miałabyś coś przeciwko? :) Pozdrawiam serdecznie,życzę weny i pisz szybko! :) + dodaje do obserwowanych :)


    PS. Prowadzę podobnego bloga o 1D, a dokładnie o Harrym, Niallu i dziewczynie- Charlottcie :) Jeśli masz ochotę to zapraszam, mam nadzieję, że Ci się spodoba :)


    http://your-judgement-is-clouded.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. OMG, ten tatuaż mnie totalnie rozbawił! Jednorożec, ah. ;DDD KOcham.

    OdpowiedzUsuń