Translate

piątek, 8 marca 2013

Rozdział 48

   Kiedy zbliżałam się już do domu chłopaków, dostrzegłam wyjeżdżającego z garażu Nialla. Chłopak spiorunował mnie tylko wzrokiem i pojechał w tym samym kierunku, z którego ja właśnie wracałam. Byłam zła na siebie, na Emily i na cały świat, za to że nasza piękna przyjaźń z Horanem właśnie zaczynała umierać. Tak naprawdę w tym momencie czułam się jakbym straciła brata, jedynego i najważniejszego brata.
   Weszłam do domu i w zupełnej ciszy pomaszerowałam prosto do pustego pokoju mojego i Zayna, usiadłam po turecku na łóżku i zaczęłam głęboko rozmyślać.
   Emily, przecież ja jestem taka sama jak ona, jestem wredną, chamską suką, nie zasługującą na nikogo. Wiem, że mój charakter nigdy się nie zmieni, po prostu taka moja natura. Zostałam stworzona chyba po to by ranić wszystkich dookoła. Dopiero teraz też doszłam do tego, że gdyby ktoś zrobił mi taki tatuaż, taki który zostałby mi na całe życie zapewne postąpiłabym tak samo, to jest pieczęć do tych ostatnich dni. Czyli to ja ją zabiłam, nieumyślnie, ale jednak ja.
   Te wszystkie prawdziwe spostrzeżenia wywołały u mnie łzy, które na początku zaczęły się gromadzić w moich oczach, a po kilku sekundach zaczęły spływać po policzkach.
   - Hej- powiedział Zayn, który po cichu wszedł do sypialni.- Ej co się dzieje?- spytał z troską w głosie, jednocześnie podchodząc w moim kierunku.
   - To ja zabiłam Emily. Jestem mordercą- zaczęłam mówić przez płacz.
   - Co ty mówisz, to nieprawda. Przecież popełniła samobójstwo- usiadł obok mnie i zaczął ścierać krople łez z mojej twarzy.
   - Zawsze byłam chamska, ale nie myślałam, że zabiję człowieka- wyszeptałam, patrząc prosto w jego brązowe tęczówki.
   - Posłuchaj. Nikogo nie zabiłaś- podniósł głos.
   - Byłam u niej po tym jak rozpierdoliła mi wszystkie moje rzeczy. Rozumiesz byłam tam! Chciałam się zemścić. Przywiązałam ją do krzesła i zrobiłam tatuaż, spory napis dotyczący tego, że jest suką- gdy to mówiłam Zayn tylko ze zdziwienia wytrzeszczał oczy.
   - I to wszystko za to że zniszczyła Ci ubrania i laptopa- mruknął Zayn, a ja głośno przełknęłam ślinę.
   - Zabrała mi Nialla- rozpłakałam się jeszcze bardziej.- Byłam o niego zazdrosna!- nie wiem czemu, ale wykrzyczałam te ostatnie słowa, po czym podniosłam się z łóżka i pobiegłam do łazienki, w której zamknęłam się na klucz.
   - Otwórz drzwi!- po chwili, Zayn zaczął się dobijać do drzwi łazienki, ale ja nie reagowałam na jego walenia.
   Siedziałam skulona w rogu i płakałam. Męczyło mnie sumienie. Czułam się podle, bardzo podle.
   Po dobrej godzinie wyszłam z łazienki. Wtargnęłam do pokoju i zaczęłam wrzucać wszystkie swoje rzeczy do walizki. Nie przykładałam najmniejszej uwagi do tego, żeby wszystko było pięknie poskładane i tak dalej. Dla mnie liczył się czas.
   Godzina piętnasta dwadzieścia. Ostatni raz spojrzałam na pokój, w którym tyle sie działo. Ostatni raz przemierzałam korytarzem, którym mimo że nie był jakiś specjalny, jednak z tym miejscem wiązało się wiele zabawnych wspomnień. Schody i ostatecznie kuchnia, w której siedzieli prawie wszyscy chłopcy.
   - Narazie- rzuciłam w ich kierunku ciche słówko i delikatny uśmiech.
   - Co ty robisz?- z miejsca zerwał się Malik, który wzrok szczególnie wbił w moją walizkę.
   - Wyjeżdżam- kolejna krótka odpowiedź, wydobyła sie z moich ust.
   - Dlaczego?- ciagnął mulat.
   - Gdzie tylko się nie pojawię wszystko zaczyna się pieprzyć, wystarczająco nieszczęścia wam przyniosłam. Żegnaj Zayn. Poproś Nialla, żeby mi wybaczył- powiedziałam, a następnie zostawiłam swój telefon na stole  i zaczęłam szybko iść w stronę frontowych drzwi.
   - Stój!- krzyknął za mną Malik, ale ja w żaden sposób nie zareagowałam, po prostu szłam dalej.- Nic nie spieprzyłaś!- mocno złapał mnie za drżącą dłoń.
   - Nie? Nie jesteście już tymi samymi chłopakami co kiedyś, nie skupiacie się na sobie na zespole, a to przeze mnie, mało brakowało, a byś umarł z mojej winy, Niall stracił dzieki mnie swoją miłość, macie za dużo kłopotów przeze mnie zrozum. Poza tym jeśli tu zostanę policja mnie w końcu znajdzie i będę musiała ponieść jakieś konsekwencje. Prawda zawsze wyjdzie na jaw, nieprawdaż? A ja nie chcę spędzić ani jednego dnia w więzieniu. Rozumiesz?!- w naszych oczach pojawiły się łzy.
   - Pojadę z tobą- zaproponował.
   - Nie!- powiedziałam stanowczo i zatrzymałam akurat przejeżdżającą taksówkę.
   - Chcesz to wszystko tak po prostu skończyć?
   - Nie, ale nie mam wyboru podjęłam decyzję. Byłam głupia i tyle, muszę ponieść konsekwencje za swoje błędy, a wolę to niż więzienną klatkę- szepnęłam i ostatni raz pocałowałam go. Nasz ostatni pocałunek, taki emocjonalny. Ta krótka, ale pamiętna chwila musiała każdemu z nas starczyć już na wieki. Byłam świadoma, że już nigdy nie dotknę jego warg, że już nigdy nie wbiję dłoni w jego włosy, że już nigdy nie poczuję jego oddechu na swoim ciele. To po prostu był koniec naszej znajomości.
   - Czemu chcesz uciec?
   - Konrad kiedyś powiedział coś prawdziwego i słusznego. Ja po prostu lubię uciekać od wszystkich problemów, które zaczynają mnie otaczać- Obdarzyłam go jeszcze delikatnym uśmiechem, takim który zapamięta na zawsze i szybko wsiadłam do srebrnego samochodu. Znowu płakałam, spojrzałam przez szybę, on też ryczał jak małe dziecko. 
   Nie pojechałam na lotnisko. To było miejsce, w którym mógł mnie znaleźć, gdzie mógł za mną pojechać. Nie chciałam tego, nie chciałam już go widzieć, tak naprawdę chciałam zapomnieć. Byłabym wdzięczna każdemu kto wymazałby te dwa miesiące z mojej pamięci.
   Wybrałam pociąg, którym wróciłam do rodzinnego domu, jednak nie na stałe. Zabrałam z domu potrzebne rzeczy i uciekłam gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie. Odłączyłam się od wszystkich, których znałam. Zmieniłam nazwisko, przefarbowałam włosy. Po tym wszystkim znacznie się zmieniłam, nie odczuwałam już szczęścia w życiu, jednak myśli samobójcze nie przeszły mi przez głowę, ani przez moment. To byłoby zbyt proste, a ja nie lubię stawiać na łatwiznę.

   Tak skończyła się niesamowita przygoda mojego życia. W ciągu dwóch na pewno w pewnym sensie pięknych miesięcy udało mi się spotkać miłość mojego życia, do tego najlepszego przyjaciela i przecież przeżyłam rzeczy o których niektórzy mogą tylko i wyłącznie śnić.
   Z tego co mi wiadomo słynny i ceniony zespół o nazwie One Direction rozpadł się po kilku miesiącach od mojego wyjazdu.
   Minęło kilka lat odkąd "uciekłam", ale codziennie wieczorem siadam przy kominku w moim domku na końcu świata i z kubkiem kawy wspominam jak to było, kiedy byłam dziewczyną międzynarodowej gwiazdy pop. Bywa, że w trakcie tego przenoszenia się do przeszłości łzy lecą mi po policzkach, jednak nie są to smutne łzy, to są te radosne, którym towarzyszy uśmiech
    W mediach nie raz słyszałam, o tym że Zayn Malik chce mnie odnaleźć, jednak do tej pory mu się nie udało i jak wiem na pewno w najbliższej przyszłości nie uda. Nie raz ciągnęło mnie do powrotu do Angli, do tego by stanąć przed tym pamiętnym domem twarzą w twarz z moim mulatem przytulić się do niego, godzinami wpatrywać się w jego oczy, słuchać jego głosy i namiętnie całować jego wargi.
________________________________________________________________________
   Nie zabiłam jej :) Przepraszam, ale płaczę jak głupia, to koniec z Lilą nie nawidzę tych momentów. Jestem osobą, która za mocno przywiązuje się do stworzonych osób. Koniec pieprzenia. Gdzie chcecie nowe opowiadanie, tutaj, czy mam założyć nowego bloga, ja się dostosuję. :)
Osoby biorące udział w konkursie spokojnie konkurs się odbędzie mimo że zakończyłam to opowiadanie. Dam wam wszelkie info tutaj, albo bezposrednio na gg, tt, albo fb, zależy gdzie wysyłaliście zgłoszenia, a ci którzy wciąż chcę się zgłosić, zapraszam do przeczytania postu znajdującego się niżej.
CHOLERNIE DZIĘKUJĘ KAŻDEJ OSOBIE, KTÓRA TU ZAJRZAŁA, SKOMENTOWAŁA I W OGÓLE. JESTEŚCIE NAJLEPSI NA ŚWIECIE, NADAJECIE MOJEMU ŚWIATU KOLORÓW <3 KOCHAM WAS ZA WSZYSTKO. <3
 Jeśli chodzi o mnie nie zamierzam kończyć z pisaniem jeszcze przez bardzo długi czas. :)
Przepraszam nie dam rady tu nic napisać, przez łzy zlewają mi sie literki.
Kurde nie lubię płakać po opowiadaniu :(
Wszystkie pyt. dotyczące nowego bloga
na aska, gg, albo facebooka
ask- http://ask.fm/GobyPlane
gg- 45105756
fb- http://www.facebook.com/UzaleznieniOdOpowiadanie

DZIĘKUJĘ <3 <(") Zostańcie ze mną w następnym opowiadaniu postaram się was nie zawieść :)

57 komentarzy:

  1. O jezu nie....... to koniec :( Mam nadzieje ze chociaz powstanie drugi taki sam swietny blog ! :c

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, że czuję się jakby zakończyła się jakaś ważna część w moim życiu.
    Dziękuję Ci za to, że jesteś, bo dzięki Twojemu opowiadaniu moje życie nabrało sensu. Może za bardzo to ujęłam, ale moje życie stało się lepsze.
    Codziennie zaglądałam tutaj z nadzieją na nowy rozdział. Rozpłakałam się na myśl, że za każdym razem jak tu wejdę nie zobaczę nowego rozdziału już nigdy.
    Chciałabym, żebyś skontaktowała się ze mną na gg, jak najszybciej. Oto mój numer 46186576.
    Chciałabym Ci jeszcze podziękować za to opowiadanie jak i za "Przez życie z nim".
    A co do nowego opowiadania, to załóż bloga jak najszybciej, najlepiej w ten weekend. A głównym bohaterem niech będzie Harry :) Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję za Lilę jak i Marry.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów w dalszym pisaniu <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie... To się nie miało tak skończyć ! Teraz to ja w nocy nie zasnę myśląc jak biedna jest Lila. Straciła wszystko co kochała. Miłość z Zaynem, przyjaźń z Niallem... Nie napiszę długiego komentarza bo nie wiem co napisać. Tak bardzo bym chciała żebyś dopisała epilog gdzie napiszesz, że 1D przyjadą do Lili i wybaczą jej. Niall za to dowie się, że Emily go nie wiem... zdradziła, że Lilka miała racje.
    A potem będzie tak jak dawniej, tylko Lilka przestanie być wredna...
    No ale blog super. Pozdrawiam i czekam na następny ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie! Dlaczego to już koniec? :((( Tak kochałam to opowiadanie:(
    Czekam na nowe opowiadanie jak najszybciej:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Blog wspaniały ! Piękne opowiadanie. Po prostu brak słów... jedyny plus to to, że jej nie uśmierciłaś, a czytając zdania już myślałam, że to zrobi. Ciekawie się zakończyło i takie kłucie w sercu za Lilką, ale z radością zobaczę nowy pomysł na rozdział. Ciekawi mnie jaka będzie główna bohaterka. Blog powtarzam był niesamowity i czytało się go najlepiej na świecie. Dużo wspomnień i przestań za nią ryczeć. Dasz radę, a pingłiny Ci pomogą :P

    OdpowiedzUsuń
  6. To opowiadanie było jedynym które czytałam regularnie, wchodziłam po 69 razy na dzień zobaczyć czy jest nowa część .. A ty go zakończyłaś ;_; też płaczę bo przywiązałam się do Lily. Myslałam ze bd Happy End :D z Zayn'em i w ogóle .. Ale i tak jest zajebiście ^^ + Moim zdaniem bd lepiej jak następne opowiadanie bd pisać tu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pierdziele doprowadzilas mnie do placzu ): smutne bardzo zakonczenie i ogolnie co tu gadac...

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej. Właśnie zakończyłaś coś, co kochałam. Twoje opowiadanie. Nie wiem dlaczego, ale było ważną częścią mojego życia. Codziennie je czytałam. Kiedy nie dodawałaś rozdziału, czytałam poprzednie. Lilka dawała mi siłę i pokazała, że nie można dać sobie w kaszę dmuchać. Szczerze to końcówka dała mi też do zrozumienia, że dla ludzi nie można być aż tak bezdusznym. Czytałam też "Przez życie z Nim". Marry to zupełnie inna postać, ale jakże wielu rzeczy mnie nauczyła. Łącząc Lilkę i Marry wychodzi na prawdę cudowna bohaterka. Chcę cholernie podziękować ci za to opowiadanie jak i również za "Przez życie z Nim" Mam nadzieję, że następne opowiadanie będzie dłuższe niż 50 rozdziałów, a nie tak jak oba poprzednie. Szczerze powiedziawszy ostatnio jeszcze raz przeczytałam "Przez życie z Nim" patrząc na nie inaczej. Zobaczyłam wiele wartości życiowych. Na prawdę cholernie kocham twoje opowiadania. Jesteś moją idolką i nie piszę tego, żeby było ci miło. Napisałam to, bo taka jest prawda. Proszę jak najszybciej załóż nowego bloga. Pooozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie, czemu ! Kochałam to opowiadanie ! Mam nadzieję, że zaczniesz pisać książkę ! Chcę ją kupić !

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama płacze nie mogę uwierzyć ze to koniec ze nie są razem ze ona poukładała sobie wszystko. Po prostu płacze twoje opowiadanie było i nadal jest bardzo wciągające jest to najlepsze opowiadanie jakie w swoim życiu czytałam. I zgadzam się z koleżanką wyżej kiedy zaczniesz pisać książkę?? Szkoda ze to opowiadanie pobiega końca, trudno trzeba się z tym pogodzić, ale wiedz ze masz talent do pisania i nie zaniedbuj go <3 Nie mogę doczekać się twojego nowego opowiadania !! :-D Pozdrawiam z chusteczką w ręku :( <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Smutno bardzo bardzo bardzo..,Jednak nie płaczę............... Dobrze że skończyłaś w taki sposób i teraz..Opowiadanie tak jak mówiłaś gdybyś kontynuowała byłoby naciągane,, a to mogłoby je zniszczyź.:) Trochę szkoda że Lilka nie jest Z zaynem..ale ty przecież nie piszesz opowiadań z HAPPY ENDEM.. Napewno bedzie mi brakowało tej historii.. (już mi jej brakuję)..ale wiem że ty napewno stworzysz kolejne..jeszcze lepsze opowiadanie.do którego sie przywiążę. MOże jeszcze nie masz pomysłu..ale coś się wymysli/ Ja ci zapewne nie pomoge..:) Dobrze że jej nie uśmierciłaś..To byłoby trochę takie oklepane..Biorąc pod uwagę poprzedni blog..
    Achhhh....Jak wspomne te cudaśnie 4 miesiące spędzone z Lilką..to naprawdę..koniec tego bloga to prawie jak strata kogoś bliskiego..Ale przecież nic nie trwa wiecznie..
    Myslę, że powinnaś nowe opowiadanie pisac na nowym blogu..
    Trzymaj się w tych trudnych chwilach..;)
    M;

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem co mam napisać...Przywiązałam się do twojego pierwszego opowiadania i było mi bardzo smutno,że je skończyłaś,a teraz siedzę i ryczę..Chciałabym żebyś napisała,że to tylko żart i nie kończysz tego opowiadania i piszesz je dalej,ale tak niestety się raczej nie stanie,po prostu kocham cię i chyba do żadnego bloga nie przywiązałam się tak jak do twoich...Jest mi strasznie głupio,że nie zawsze komentowałam i to głównie przez lenistwo,pamiętam rozdział bodajże 40,w którym Zayn był w szpitalu i napisałaś,że to od nas zależy czy on przeżyje czy nie..wtedy również płakałam,bo bałam się,że będzie za mało komentarzy i zakończysz to opowiadanie...Niestety dzisiaj nastąpił koniec i zakończyłaś je..Naprawdę nie wiem co mogę ci jeszcze napisać...chyba tylko to,że mam nadzieję,że szybko zaczniesz pisać nowe opowiadanie i wolałabym jakbyś dodawała rozdziały tutaj....Przy okazji naprawdę powinnaś wydać książkę!!!Na 100% bym ją kupiła.....O!!!Jeszcze jedno jeśli miałabyś sekundkę wolnego czasu to zapraszam na mojego bloga bardzo zależy mi na twojej opinii...Kocham Ann xxx
    forever-young019.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. God szkoa ze to się tak skończyło. Mam nadzieje że kiedyś przynajmniej dodasz coś na wzróz One shota z tym jak ich losy sie potoczyly dalej. A co do nowego opowiadanie to..może być tutaj tylko prosze. Nie rób z tej bohaterki aż takiej suki i fajnie by było gdyby opowiadanie było o Zayn'ie ale to zależy do cb. To tylko taka moja mała proźba z którą łącze wielkie nadzieje że może spełnisz ale wiem ż enie jestem najważniejsza. ;] Tu masz mojego bloga i...jezeli już wymyślisz nowe opowiadanie i zdecydujesz czy nowy blog czy na tym to daj mi tu znac ok? Z góry dzięki i..opowiadanie było cudne. :D Pozdrawiam Xx http://www.chlopakizonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Weźź, czemu tak szybko??? I czemu akurat tak to skończyłaś??!!! O loool. Też płacze xd Przywiązałam się do Lilki, tych zajebistych wydarzeń z jej udziałem, jej związku z Zaynem i przyjaźni z Niallerem <333
    Mam nadzieję, że następne opowiadanie będzie równie dobre. Masz cholerny talent do pisania, więc to wykorzystaj ;) Trzymam kciuki i czekam na następne opowiadanie.

    Ps. Myślę, że mogłabyś pisać następne opowiadanie na innym blogu - nie na tym.
    No to pozdro. 3m się :*

    OdpowiedzUsuń
  15. OMG !! rycze jak głupia <3 śiwietne zakończenie idelane w moim guście, bez typowego happy endu <3

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie komentowałam ale teraz musze nie jestem z tych co komentują OPOWIADANIE BYŁO SUPER POPŁAKAŁAM SIĘ ZAKOŃCZENIE JEST MOCNE SZKODA ŻE LILCE NIE UDAŁO SIĘ ODNALEŹĆ SZCZĘSCIA A 1D NIE ISTNIEJE ALE CÓŻ NIE KAŻDY JEST DO TEGO STWORZONY CZEKAM NA NASTĘPNEGO BLOGA ;-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieee... Nie moge tego przebolec.. Dlaczego juz skonczylas i tego dlaczego to sie zle skonczylo.. Wszystkie twoje rozdzialy sa niesamowite.. Napewno j przeczytam raz jeszcze bo to najlepsze co kiedykolwiek czytalam.. Jests swietna.. Maprawde.. Tylko szkoda ze to sie tak smutno skonczylo.. Kurvze.. Obiecaj chociaz ze nastepne opowiadanie skonczy sie szcesliwie.. :-) pozdrawiam i zycze weny..:-*

    OdpowiedzUsuń
  18. Kurde, właśnie zostałam zwolniona. To przykre. Wiesz zawsze gdy czytam jakąś historie, zastanawiam się dlaczego? Dlaczego autor był tak okrutny i skończył coś co było naprawdę piękne, coś co ludzie pokochali. Wiem, że twórcy też to przeżywają, więc tym bardziej po cholere? Nigdy tego nie pojęłam, dlaczego tak wiele rzeczy musi się kończyć, do tej pory uważam za niesprawiedliwe słowa piosenki "Nic nie może wiecznie trwać". Ale zdałam sobie sprawe z okrutnej prawdy, że tak naprawdę w życiu panuje harmonia. Nigdy nie zyskamy niczego nowego, może lepszego jeśli nie rozstaniemy się z tym starym. Do nieba nie trafia nasze ciało i nie możemy zabrać ze sobą swojej ziemskiej egzystencji. I wiesz co nienawidzę tego, uważam że to jest do dupy. Wcale nie będę się cieszyć z tego, że coś się kończy, to jest niesprawiedliwe tak jak wiele innych rzeczy na świecie. I gdybym spotkała Boga bym mu to powiedziała! Że jest niesprawiedliwy, pomimo że go kocham, i pomimo że mogę za to trafić do piekła,będę tak myśleć, bo jak do tej pory nikt nie jest mi w stanie tego wytłumaczyć. Może dlatego, że to prawda. Więc dziękuję Ci za te chwile radość, kiedy Lila poprawiała mi nawet najczarniejszy humor. Przykro mi się zrobiło, ale w głębi duszy się uśmiecham, bo wiem, że tak powinno być. Wszystko się kiedyś kończy, trzeba się do tego przyzwyczaić. Jedyne co możemy teraz zrobić to czekać na coś lepszego. A teraz coś apropo bloga :D Uważam, że ta postać była naprawdę fascynująca. Przede wszystkim była oryginalna. Budziła wiele kontrowersji, była arogancka, nieposłuszna, czasami zła. I to było pociągające w tym opowiadaniu. Nigdy nie dało się nudzić. Nawet zwykły normalny dzień był ciekawy. To było fajne i to mi się podobało. Za dużo słodzenia więc kończe xP Dziękuję za to że mogłam się tu wyspowiadać :) Krytyk

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wierzę. Naprawdę nie wierzę. łzy same mi lecą. Tak bardzo przywiązałam sie do tego bloga i nadal nie moge w to uwierzyc. Nie spodziewałam sie takiego zakończenia i będę tęsknić za tym opowiadaniem. Dziewczyno masz talent, nie zmarnuj go :) !

    OdpowiedzUsuń
  20. Napisałam taki długi komentarz a nie zaznaczłam anonima >.< Tyle zjebać
    Boże dlaczego to koniec ;'(
    Tak bardzo cb podziwiam za że potafisz rozwijać swoją pasję. Poświęcasz swój czas któey mogłabyś wykorzysraś na coś innego na pisanie dla ludzi którzy chętnie to czyają :P
    Masz ogromny talent
    Dziękuję Ci za te świetne przeżycia za dreszczyki emocji i w ogóle za wszystko :*
    Bardzo chętnie przecztam coś nowego.
    Twoja największa fanka
    Zux <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie szkoda że to już koniec :(((
    Na pewno będę czytać nowe opowiadanie ! Życzę dużo veny i siły w pisaniu :D
    Jesteś cudowna : **

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże popłakałam się czytając tą końcówkę ;(, tak wgl. wchodząc dzisiaj na tego bloga nie spodziewałam się ze to będzie ostatni rozdział, muszę Ci powiedzieć że bardzo przywiązałam się do tego opowiadania, codziennie wchodziłam na Twojego bloga po kilka razy i patrzyłam czy nie ma nowego rozdziału, będzie mi tego brakowało. Szkoda że tak hmm smutnie zakończyłaś to opowiadanie, miałam nadzieję że skończy się szczęśliwie no ale cóż. Dziękuję Ci że pisałaś te wszystkie rozdziały i wgl. <3. I jeszcze raz napiszę że bardzo będzie mi brakowało tego opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Coo ?! NIE możesz nam tego zrobić. PROOSZEE :( Tak bardzo zżyłam się z bohaterką że teraz nie wiem co zrobić. Gdy będziesz mieć już następnego bloga to BARDZO PROSZĘ podaj mi do niego link a na pewno będę go czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jezuuu!!! ♥ Kocham tego bloga i kocham ciebie! ♥ Zakończyłaś to wszystko w taki piękny sposób ♥ przez ciebie ryczałam! Szkoda, ze to już koniec! Mam nadzieję, że dalej będziesz rozwijać swój talent bo na prawdę go masz ♥ Jesteś wspaniała ! Twój blog był lepszy niż jakakolwiek książka ! ♥ KOCHAM CIĘ ♥ Trochę mi smutno z powodu, że to już koniec, ale taką podjęłaś decyzję -,- zżyłam się z Lilką

    OdpowiedzUsuń
  25. Boze szkoda ze juz sie skonczylo blog swietny ale teraz czuje jak by taka pustke moze ze dlatego ze juz Sie skonczylo mam nadzieje ze tutaj zaczniesz nowa historie I trzymam kciuki ze bedzie z LIAŚEM

    OdpowiedzUsuń
  26. O nie... Jak szkoda, że to się skończyło. :( Świetnie piszesz. Jestem twoją fanką :) Na pewno będę czytać kolejne opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Grafikę Ci tego świetnego opowiadanie. Zawsze z niecierpliwością czekałam na następny rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziewczyno siedze i placze ale dziekuje ci. ostatni rozdzial pomogl mi powrocic do siebie i znowu byc uczuciowa ale jednak silna dziewczyna ktora wzrusza kazda piosenka i codziennie mysli. o doslownie wszystkim. dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  29. Ej mam pewien pomysł, w sumie to taką prośbę do Ciebie, raczej tego nie zrobisz ale trudno i tak napiszę. A więc tak sobie myślałam że mogłabyś może napisać jeszcze jakiś epilog czy coś że Lilka wróciła do Angli, do Zayna, naprawdę chciałabym żeby to opowiadanie się skończyło szczęśliwie, i pewnie nie tylko ja bym tego chciała. Więc proszę Cie przemyśl to i zgódź się, please :).

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo bym chciała by sie skończyło to szczęślwieale tak też jest dobrze. Bardzo podoba mi się ten blog. Nie mogę uwierzyć ,że to już koniec. Napewno będę wchodzić na twój następny blog :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Normalnie się poryczałam. Będę tęsknić za tym opowiadaniem <3 Szkoda że Lilka nie jest z Zaynem i że tak się to wszystko skończyło, mimo to wyszedł Ci ten rozdział świetnie i na pewno będę czytała następne opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że to już koniec ...
    Ale dziwnym zbiegiem okoliczności, wczoraj zrobiłam ze swoim życiem dokładnie to samo i jak tak to czytam, to aż mi się słabo robi ...
    Kolejne opowiadanie też z miłą chęcią będę czytać ... ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Zaczęłam ryczeć jak głupia. Strasznie się przywiązałam do bohaterów i tego opowiadania. Szkoda ,że to już koniec. Będę bardzo tęsknić za tym opowiadaniem ,naprawdę! :') Cieszę się ,że będziesz pisała następne opowiadanie! ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Trochę mi smutaśnie więc nie będę się rozpisywać, ten blog by zajebisty i jestem pewna że następny też będzie rozdział jak zwykle dobry ale cholera szkoda że to już koniec, jakoś tak przyzwyczaiłam się do tego że co jakiś czas wracam do przygód Lilki, dobra rycze xd, ale w sumie jestem ciekawa co będzie w następnym opowiadaniu, juz nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. szkoda że to koniec... wiem że nie zawsze komentowałam twoje rozdziały, ale to z braku czasu, wybacz. :'(
    całe opowiadanie bardzo mi się podobało :D i to nie bardzo bardzo... tylko BARDZO! BARDZO! BARDZO!
    też się szybko przywiązyje do postaci i jak czytałam ten roździał to płakała, no dobra wyłam... przykre że się rozstali. i dzięki że jej nie zabiłaś ;)
    już nie mogę się doczekać następnego opowiadania :D
    masz talent (mówiłam to już z milion razy ;p no ale cóż co mam nie mówić jak masz :D ) !
    masz bardzo fajny styl pisania , że chce się czytać i nie jest nudny i ciekawy każdy roździał. opowiadanie z Merry bardzo mi się podobało a to jeszcze bardziej, nie było zabyt przesłodzone było w sam raz!
    cenię cię jako pisarkę, bo jesteś świetna :D (mało kogo tak cenię jak cb )
    no dobra mam nadzieję że to przeczytałaś. pamiętam że lubiesz długie komentarze więc starałam się rozpisać :)
    pozdrawiam TT: Marta__smile
    tumblr: standingclosetotheedgee.tumblr.com

    alvo jak kto woli czekoczekoczekoczekoczekolada :D

    OdpowiedzUsuń
  37. o jejjj.. :'( Ryczę jak głupia... :""( Szkoda, że to już koniec. Strasznie zżyłam się z bohaterami. Całe opowiadanie zostanie mi na pewno w pamięci. Nie usuwaj go, pewnie niedługo z miłą chęcią do niego wrócę i przeczytam ponownie :)
    Mimo smutku uważam, że nawet fajnie to zakończyłaś. Dobrze, że jej nie zabiłaś, ale i tak wolę szczęśliwsze zakończenia. Mógł ją chociaż na koniec odnaleźć :)

    Na pewno cię nie opuszczę i będę z tobą przy kolejnym opowiadaniu, bo masz niesamowity styl pisania, po prostu masz talent dziewczyno :) Nie zmarnuj tego :)

    Całuski i do zobaczenia przy następnym opowiadaniu. Czekam z niecierpliwością na twoje nowe pomysły :)

    +Zapraszam do mnie: http://my-reason-to-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzienki za to ze tak super napisałas te opowiadanie bardzo sie z nim żyłam mysłałam ze inaczej zakonczysz te opowiadanie ale i tak mi sie bardzo poboba jak to zakonczyłas mam nadzieje ze nastepnym opowiadaniu tez nas zaskoszysz pozytywnie msz talent do pisania:*pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. o kim będzie następny ? :P O ile będzie ale fajnie by było <(")

    OdpowiedzUsuń
  40. To był najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam ;) Jesteś świetna <33 Szkoda jednak że już go skończyłaś,ale będę zagladać na ten nowy ;))

    OdpowiedzUsuń
  41. niee, no po prostu niee. też mi jest smutno z powodu końca bloga :c ale nicc, trzeba się cieszyć z następnego :3 cholerni Ci dziękuję za te emocje, mile spędzony czas, docenienie kogoś takiego jak Ty i odkrycie nowego talentu :3 po prostu jedno WIELKIE DZIĘKI <3 nie sądziłam, że ja też się tak przywiążę :3 kochaam <3 powodzenia w następnym blogu i pisaniu książki <3

    OdpowiedzUsuń
  42. wow aż się popłakałam . Tyle emocji szkoda że tego bloga już nie będzie . Że nie będzie tyle emocji , zdarzeń.Tego wszystkiego . Jejku szkoda że się to tak skończyło , ale jestem szczęsliwa że jej nie zabiłaś heh . Zapraszam do siebie :
    http://koffyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie rób mi tego proszę dodaj happy end proszę.Zwykle nie płaczę przy takich momentach ,ale teraz się nie mogłam powstrzymać łzy lecą ciurkiem.Proszę dodaj jeszcze kilka rozdziałów proszę.Nie możesz tego tak zakończyć

    OdpowiedzUsuń
  44. Kurna no szkoda ze tak się skończyło, dopisz jeszcze jakąś szczęśliwą końcówkę, tak by było najlepiej, jak ona by wróciła do Anglii, albo jak Zayn by ją znalazł, no nie wiem ale żeby się szczęśliwie skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  45. Poznałam ten blog przypadkiem, nudziło mi się i przeglądałam sobie blogi które moja koleżanka dała na Libsten Advard(czy jakoś tak). Przeczytałam tytuł "Buntowniczka w Londynie" i od razu skojarzyło mi się z innym blogiem który podobnie opowiada o takiej dziewczynie. Więc postanowiłam, że przeczytam i nie myliłam się już po pierwszym rozdziale wiedziałam, że ten blog nie będzie taki jak wszystkie inne, spodobał mi się i to bardzo. Codziennie wchodziłam na niego kilka razy licząc na nowy rozdział, a kiedy go znalazłam, na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, a kiedy rozdział się kończył uśmiech dalej pozostawał na mojej twarzy i do tego dochodziło zaciekawienie i niecierpliwość. Nigdy nie myślałam, że ten blog się skończy, nigdy nie przeszło mi to nawet przez myśl, że ta historia może się skończyć. I tak było i tego dnia kiedy włączyłam wi-fi w telefonie i weszłam na twojego bloga. Zaczęłam czytać ale wiedziałam, coś tylko nie wiedziałam co to jest. Jednak kiedy przeczytałam rozdział już wiedziałam: koniec najwspanialszej opowieści o miłości, przyjaźni i trosce o drugiego człowieka, pomimo charakteru jaki ona posiada. Dzięki tej opowieści nauczyłam się, że nie zależnie od tego jaki jesteś możesz się zmienić lub chociaż poprawić, zawsze dążyć do swojego i nie poddawać się tylko przez hejterów. Zawsze myślałam, że Lilka się poprawi i cała historia dobrze się skończy, a tu nagle Niall ma dziewczynę, kłótnia i śmierć. Jednak "najgorszy" był ostatni rozdział, na którym się popłakałam kiedy dowiedziałam się co się stało. Jeśli o mnie chodzi to wolałabym szczęśliwe zakończenie, które wywołało by u mnie łzy radości a nie smutku, jednak to twoje opowiadanie. Lecz mam pomysł skoro piszesz nowe opowiadanie to może spróbowałabyś zrobić jakieś nawiązanie do "Buntowniczki w Londynie". Chodzi mi o to, że np. spotkały się Nela z Lilką i ona namówił ją na powrót do Londynu lub coś w tym stylu. Jednak jak już pisałam to twoje opowiadanie i zrobisz w nim co chcesz, jednak to była tylko moja propozycja. Życzę ci dalszego powodzenia w pisaniu i pozdrawiam cię mocno. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  46. O Boże, Boże ! No popatrzcie co tu się stało ! No mów mi mów ! Ostatni rozdział napisała i ze łzami w oczach opublikowała ! No jak to tak ?! Nie no ja przygotowywałam się, że koniec się już zbliża, ale nie teraz ! Nie... no nie.. Nie byłam na to gotowa, a tu z zaskoczenia.. No czytam, czytam i nie ma się skończyło, ale nie tak jak inne rozdziały, to to już na zawsze... nie, nie, nie.. I to jeszcze w taki sposób, może i jej nie zabiłaś, ale chyba śmierć byłaby przynajmniej dla Lili mniej bolesna.. No jak ?! Czemuż mi to zrobiłaś ?! Nawet nie uprzedziłaś.. Boże ty mój Boże, zobacz co to się porobiło... A może to taki żarcik ? Już raz nas wkręcałaś, ale teraz trochę inaczej zakończyłaś.. ej no ej.. [mina obrażonego misia]... Nie lubie tak się nie bedziemy bawic.. Grrr... ! Napusze na Ciebie mojego psa, york z nadwagą ! hheheh Eh.. trzeba sie przerzucić na nowe opowiadanie..

    OdpowiedzUsuń
  47. Wzruszająca historia Cudowny blog!!!
    zapraszam do mnie :>
    obserwuje i liczę na to samo :D
    http://petitmeni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Ej no kurde, może mogłabyś dopisać jakieś szczęśliwe zakończenie że Lilka wróciła do Anglii, albo Zayn przyjechał i ją jakoś znalazł czy coś, ale żeby to się skończyło szczęśliwie. Bardzo bardzo proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Jestem na maksa wkurzona ponieważ się skończyło ! ta historia była cudowna od początku to czytałam czekałam z niecierpliwością na następne rozdziały napewno będę czytać następnego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jakie to smutne :,(

    OdpowiedzUsuń
  51. Dopiero teraz przeczytałam trzy ostatnie rozdziały, prędzej nie miałam czasu... ;/
    Przy 46 nie myślałam nawet o tym, że już koniec opowiadania... Jeejuu szkoda noooo, bardzo mi się podoba, to opowiadanie, zawsze gdy się nudziłam miałam co czytać, a teraz jedno zajebiste opowiadanie mniej. ;/
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Siema! Nominowałyśmy cię do Liebster Award! Więcej informacji znajdziesz u nas na blogu: http://i-just-call-to-say-iloveyou.blogspot.com/
    Pozdro xoxo

    OdpowiedzUsuń
  53. Dowiedziałam się o blogu niedawono, wczoraj zaczęłam czytać, a dzisiaj skończyłam, nie potoczyło się tak jak się spodziewałam, ale bardzo mi się podobało. Naprawdę sprędziłam niesamowicie czas czytając. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  54. Dopiero dzisiaj doszłam do wniosku, że Lila zachowała się podle. Nawet nie mówię o chłopakach, ale o jej rodzinie. Jak można tak zostawić bliskich, którzy Cię kochają. W ogóle zostawić wszystkich.. Trzeba być zadufanym w sobie, pierdzielniętym na umyśle, wyrzutym z emocji i uczuć, wyrachowanym egoistą. Dziękuje za uwagę. | O |

    OdpowiedzUsuń
  55. wspaniały blog,proszę nie przestawaj pisać,jesteś świetną pisarką. proszę :-(

    OdpowiedzUsuń
  56. Mega.. Popłakałam się.. Jesteś fantasyczną pisarką i jeśli wydasz książke z pewnością ją kupie. kontynuj pisanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. NNNNNNNNNNNNNNNNNIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń