Translate

piątek, 29 marca 2013

Rozdział 50

   Tym razem nie obudziła mnie mała, a głośny dzwonek do drzwi. Pierwszą myślą jaka przeszła mi przez głowę było to, że Zayn przyjechał. W jednej sekundzie zerwałam się z łóżka i zaczęłam biec do drzwi, jednocześnie poprawiając sobie roztrzepane włosy. Wzięłam głęboki wdech i złapałam za klamkę. Nie ujrzałam Zayna, a listonosza z plikiem listów, które od niego wzięłam.
   Jak się okazało były to prawie same rachunki, na które co miesiąc ledwie starczało mi pieniędzy, a z miesiąca, na miesiąc i tak było coraz gorzej. Jedna koperta była inna, bez znaczka i adresu, a z czymś cięższym w środku. Szybkim pociągnięciem rozerwałam kopertę i wyjęłam z jej wnętrza złożoną kartkę.
   "No to co, wyjdziesz za mnie? Pierścionek jest w kopercie, a ja czekam za domem. Zayn xx" W środku rzeczywiście był pierścionek. Srebrny, delikatny z niebieskim oczkiem. pierścionek Przez chwilę się w niego wpatrywałam, po czym wsunęłam na palec i wyszłam przed dom, który szybko obeszłam, ale nigdzie nie znalazłam Zayna.
   - Masz dwie sekundy na pokazanie się, bo jak nie...- nie zdążyłam dokończyć, bo z najbliższego drzewa zeskoczył Malik.- Idiota- szepnęłam sama do siebie.
   - Dostałaś list!- oświadczył szeroko się uśmiechając.- Bo wiesz tam w środku był pierścionek i ja bardzo bym chciał...- zaczął nawijać jak katarynka, a ja powoli zbliżałam się w jego stronę.-...żebyś no... zgodziła się zostać moją żoną, ja już rozmawiałem o wszystkim z....
   - Zamknij się na chwilę- warknęłam na niego, po czym pocałowałam te jego kochane usta.
   - To mi się podoba- wyjęczał, gdy oderwaliśmy się od siebie.
   - Oj Zayn- cmoknęłam jeszcze jego zarośnięty policzek.- Ogoliłbyś się.
   - Założyłaś go- chłopak przeniósł wzrok na moją dłoń, którą zdobił srebrny pierścionek.- Czyli, że...
   - Tak wyjdę za ciebie- musnęłam jeszcze delikatnie ustami, jego wargi, a nastepnie złapałam go za rękę i pociągnęłam w stronę domu.- Chcesz coś do picia, albo do jedzenia? Zaraz będę robić śniadanie- spytałam rozglądającego się po całym pomieszczeniu, Zayna.- Zayn, czy ty mnie słuchasz?!- podniosłam na niego głos.
   - Mogę ją zobaczyć?- spytał, po tym jak szturchnęłam go w rękę.
   - Oczywiście, że nie słuchasz... Nie nie możesz- powiedziałam stanowczo- Jeszcze ją obudzisz i będzie...
   - No proszę, proszę. Nie obudzę ją. Obiecuję- zrobił maślane oczka, którym ja po kilku sekundach uległam.
   - Ale po cichu- szepnęłam, po czym jedną ręką złapałam za dłoń mulata, a drugą za klamkę od sypialni.
   - Jeju, jaka mała i moja. Jakie ja ładne dzieci płodzę- z jego oczu popłynęły łzy, które chłopak szybko otarł dłonią.- Mówi już?- przeniósł zaciekawiony wzrok na mnie.- Tak pewnie, nawet śpiewa operetki- wywróciłam oczami.- Zayn ona ma dwa miesiące i nawet sama nie siedzi.
   - Aaa.
   - Dobra, a teraz chodź- mimo wielkiego oporu udało mi się go wyciągnąć z pokoju, w którym spała Ania.
   - A bym zapomniał mam dla niej kilka drobnych upominków- dodał i wyszedł z domu.- Myślę, że się spodoba- odparł, gdy wrócił z wielką torbą podróżną.
   - Proszę powiedz, że tam są jeszcze twoje rzeczy- szepnęłam, a Zayn pokiwał przecząco głową.
   - Nie, nie, moje rzeczy są w tej walizce- wskazał na tę stojącą na korytarzu. Położył torbę na stole i ją otworzył.- Tu mam lalkę, grzechotki, misie, a i ubranka- zaczął wyjmować wszystko na blat stołu.- No i patrz jakie fajne buciki- wyjął różowe trampki convers'a. Jak się przyjrzałam bliżej, okazało się, że wszystkie te rzeczy były z górnych półek.
   - Pojebało cię Zayn. Przecież ona z tego wyrośnie po kilku miesiącach- uświadomiłam mu.
   - Jej siostrzyczki będą nosić wszystko po niej- uśmiechnął się, a ja zrobiłam wielkie oczy.
   - Jaki siostrzyczki?!
   - No zawsze chciałem mieć gromadkę dzieci.
   - Jasne. Pod warunkiem, że ty je urodzisz.
   - No, ale...
   - Żadnego ale- podsunęłam mu kanapki które przed chwilą dla nas zrobiłam.- Smacznego- posłałam mu uśmiech i ugryzłam kromkę chleba z szynką.
   - To może adoptujemy- zasugerował, poruszając brwiami.
   - Ty się pierw jednym zajmij- równo, gdy skończyłam mówić rozległ się płacz naszej córki.- O, masz szanse wykazania się- cmoknęłam go w policzek i wskazałam palcem drzwi od sypialni.
   - Cześć słoneczko- usłyszałam jak do niej mówi.- Faktycznie ma moje oczy- krzyknął do mnie.- Czemu płaczesz? Ej, ej zostaw włosy taty. Auć. Lila! Ona mi chce wyrwać włosy- znowu krzyknął.
   - No co ty kochanie, nie potrafisz sobie poradzić? A co ty chcesz zrobić z na przykład piątką- zachichotałam, chwyciłam butelkę z mlekiem, które przed chwilą przygotowałam i podeszłam do Zayna, który trzymał na rękach małą.- Trzymaj to pomoże- podałam mu butelkę, którą Zayn zaczął karmić Anię.
   - A wiesz co tatuś ci przywiózł?- znowu zaczął mówić do małej.- Takie ładne buciki, w których będziesz grać z tatą i z wujkiem Louisem w piłkę i taką sukieneczkę, w którą mamusia będzie cię stroić jak będziecie chodzić na imprezy- gdy to mówił, Ania z zaciekawieniem wpatrywała się w jego twarz.
   - No właśnie, co tam u chłopaków?- spytałam, dosiadając się do niego na łóżko.
   - Wszystko się pozmieniało. Louis mieszka z Eleanor i przygotowują się do własnego wesela, na które mamy zaproszenie. Liam w to pewnie nie uwierzysz, ale został aktorem i gra w jakimś serialu. Harry przeprowadził się do Stanów i nie utrzymuje z nami specjalnych kontaktów, jest tam wielkim celebrytą- opowiadał, jednocześnie karmiąc Anię.
   - A Niall?- z trudem przeszło mi to przez gardło.
   - Przyjaciółka Emily uświadomiła mu, że Emily chciała wykorzystać go dla zdobycia sławy. Trochę się tym załamał, ale teraz jest wszystko ok. Siedzi w Londynie, ma dom obok naszego. A właśnie musisz zobaczyć nasz dom. Jestem pewien, że ci się spodoba. No, a jutro wracamy we trójkę do Londynu. Zamówiłem bilety- rozkręcił się jak katarynka.
   - Powoli. Wracamy do Londynu? I to jutro?- zdziwiłam się.
   - No tak. Pomogę ci się spakować dzisiaj- uśmiechnął się i podał mi pustą butelkę.- Chcesz do prawdziwego domciu, prawda?- zwrócił się do Ani.
   - W sumie stęskniłam się już za Londynem i tobą- odszukałam jego usta, które pocałowałam.
__________________________________________________________________
   Jesteście najcudowniejsze <3 Normalnie kocham was. A te komentarze co zostawiłyście były takie piękne, poruszajace, radosne, kochane... Z całego serduszka dziękuję. Potrzebuję koncert 1D, żeby się z wami wszystkimi spotkać i każdej z osobna podziękować. A jak czytałam jak to opowiadanie zmieniło coś w was, to czułam się tak dziwnie, no bo jak to, ja tego nie rozumiem, ale jest to piękne.
   Póki co zostaję tu z Lilką, bo pisanie o niej sprawia mi przyjemność, a pisze się to z taką łatwością. Nie muszę godzinami główkować co i jak, ale to dzieki waszym komentarzom <3
   Co do tego konkursu, to jakoś nie wypalił, pogubiłam się w nim i to tak porządnie, ale w związku, że mam kupioną ksiażkę na nagrodę wymyślę jakiś inny konkurs, nie z pytaniami, ale o tym napiszę po świętach.
   No właśnie wesołych świąt pingwinki moje kochane <(")
LOVE xxx
Ps. Liczę na równie długie i liczne komentarze pod tym postem jak pod tym poprzednim :)
Ask mój- http://ask.fm/GobyPlane
Ask Lili i Zayna- http://ask.fm/buntowniczkanakoncuswiata
Sprostowanie: Jak kończyłam pisać to opowiadanie nie byłam świadoma, że nastąpi kontynuacja, więc jest pewna sprzeczność tam w zakończeniu było, że minęło kilka lat i blalala, a teraz to zmieniłam, że minął tylko rok, bo nie wyobrazam sobie pisać o 25 letniej Lilce ;p

35 komentarzy:

  1. Mega, mocno słodki rozdział !
    Nawet nie wiesz jaki masz ogromny talent do pisania, widać że wkładasz w to tyle serca. Jesteś po prostu nie zwykła <3
    To opowiadanie stało się częścią mojej codzienności, po kilka razy dziennie wchodzę i sprawdzam czy aby nic nie dodałaś. Jesteś najwspanialsza ! xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. JEEEJ! Wiedziałam, że jak Zaynuś przyjedzie to od razu ją zabierze z powrotem do Londynu :D Tak się cieszę :D Rozdział cudo *.* Liaś jako aktor ^^ mrau :D Louis + El małżeństwo <3 aww.. szkoda mi trochę Nialla mam nadzieje, że dogada się z Lilą, a Hazza w USA.. taa.. ciekawe.. :)
    Super, że postanowiłaś nie opuszczać Lilki <3 Kocham czytać to opowiadanie. Jest mega. Mam nadzieje, że niedługo będzie trzeci rozdział <3

    + Wesołych świąt xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jest SUPPERRR..!!!MEGGGAAAAA.!!!! NAJJJLEPPPPSZZZYYY..!!!
    No nie wiem co mam jeszcze mogę powiedzieć..
    Napisałaś że lekko się to pisze..no czytając to można to wyczuć..;)
    Hheh No ten tekst sprawił ze się roześmiałam..
    I wogóle wyobraziłam sobie tą scenkę jak Ania szarpie go za włosy.. Hahhahahahahahaahhahahahhahahhahahaahahahahhahahahhahahhahahahahhahah
    Biedny Zayn..,
    ja w ogóle nie mogę z tego jak ich życie się zmieniło. Poprzednia Lilka (że tak głupio napiszę) była taka dziecinna szalona roztrzepana..a teraz to oboje są tacy dorośli..Mają dziecko...dom...zareczyny..za chwilę pewnie weselę..Norrrrmalnie szczęśliwa rodzinka...
    Ciekawe co dalej będzie..jak Ich dzie''ci'' dorosną,,a oni będą staruszkami..
    Szkoda mi Nialla.,,
    Wesołych Świąt..<3
    M;

    OdpowiedzUsuń
  4. Suoer. Przez cały rozdział się usimiechałam jest cudny. Mam nadzieję że zespół znowy bd istniał. I ciesze się że pldobały ci sie komentarze. To jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział, zresztą jak zawsze. Czekam na nexta ;**/Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam pomysłu na komenta, to zacznę od błedów xDD było ich trochę, zresztą w poprzednim rozdziale też, ale już nie chciałam psuć nastroju. Więc teraz tak napomknę, żebyś uważała na te językowe głównie. Przykładzik : Nie obudzę ją (?). To teraz treść. Na temat tego można powiedzieć jedno, jest zarąbiste i kropka. Strasznie spodobało mi się to, że Lila jest pozytywnie do wszystkiego nastawiona. Taka pełna miłości i radości. I to że Zayn jest szczęśliwy. Lubię się cieszyć razem z bohaterami. Wgl Zayn coś mi się wydaję, że będzie rozpieszczał swoje dziecko. I dobrze. Ciekami mnie jedno, mianowicie co z zespołem. Wgl zastanawia mnie co dalej napiszesz, bo dedukując można wywnioskować, że nie wiele zostało do opisywania. Ale jestem pewna, że twoja wyobraźnia nas nie zawiedzie. Szczególnie, że PODOBNO torturowałam Cię, że ma być 100 rozdziałów. Więc czekam na następny. + wiesz że na tym pierścionku są chińskie znaczki? xP Wielki Baobab dla Cb i Lili i ich wszystkich /| O |\ xoxo K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem co pisać, rozdział jak zwykle zajebisty i tak strasznie się ciesze że kontynuujesz ten blog, czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A właśnie, jeszcze miałam spytać co z Nelką, zawieszasz bloga, tak?

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny ten rozdział! Nie mogłam się go doczekać ! <33 Zaprzyjaźniłam się z Lilką i kocham twój styl pisania! Jesteś wspaniała i masz ogromny talent ♥ Bardzo bym chciała znać cię osobiście ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział bardzo mi się podoba. A Zayn : Jeju, jaka mała i moja. Jakie ja ładne dzieci płodzę. To myslałam że spadne z krzesła. Kocham Cię i Twoje opowiadania. Masz wiellki talent. Czekam na weselicho.♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha ja byłam w takim amoku, że nawet nie zauważyłam tej sprzeczności ... :D
    Generalnie to strasznie zazdroszczę Lilce, też bym chciała mieć w życiu takie szczęście, jak ona ...
    I oczywiście zazdroszczę Tobie talentu ... ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. J E S T E Ś N A J L E P S Z A ! <3 czytam z ogromnym zaciekawieniem Twoje blogi. ale to opowiadanie wygrywa <3 mam nadzieję, że w najbliższym czasie dodasz kolejny rozdział. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko świetny rozdział ;D i jeszcze raz bardzo Ci dziękuję że kontynuujesz to opowiadanie bo kocham je i jest najlepsze jakie czytałam ;D, czekam z niecierpliwością na nowy rozdział, mam nadzieję że niedługo wstawisz :).

    OdpowiedzUsuń
  14. JWJKUUUU ! jaki ten rozdział jest BOOOSKI <33 Dziękuję Ci bardzo z całego serduch, że kontynuujesz to opowiadanie . Codziennie wchodziłam na na bloga i patrzałam czy coś nowego dodałaś, aż tu nagle wchodzę sobie i patrze , że jest 1 rozdział to nawet nie wiesz jak się strasznie cieszyłam ;** ! A dzisiaj jest już 2 rozdział no po prostu MEGAAA ! Uwielbiam Cie za to jak piszesz ;* <3 !!!! I z niecierpliwością czekam na kolejny ;DD Tobie również życzę Wesołych Świąt ;))

    Pozdrawiam Justyna;*

    OdpowiedzUsuń
  15. KOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOCHAM <3
    ZAYN W ROLI OJCA FNJADFNJHLHNHJBHJZBV <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  16. OMG już sobie wyobrażam jak Ania ciągnie Zaynowi włosy a ten zakłopotany nie wie co zrobić.Rozdział jest taki słytaśny.Powiem tobie szczerze Natalio tylko ty potrafisz tak pisać ,powinnaś wydać jakąś książkę na serio a zobaczysz ,że bd pierwsza w księgarni.kocham to i co tutaj dużo pisać czekam dzisiaj na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyjdzie za niego?! Wracają do Londynu?! Ahhh, już widzę happy ending.Rozświetlasz mój dzień, sprawiając go lepszym, a myślałam, że nic mi humoru nie poprawi (biorąc pod uwagę , że jestem chora i trochę się nacierpiałam). Oficjalnie ogłaszam ten tydzień nienajgorszym.

    OdpowiedzUsuń
  18. dzieki dzieki dzieki dzieki ! <3333333333333333333333333333
    Zawalisty jest <3
    Zayn tatuś i Lilka z pierscionkiem <3 awwwww *.*
    i jeszcze łobuziarska Ania ciagnaca Zaynowi wlosy <3
    moze i ma po nim oczy i usmiech ale charakterek Lilki ;d tego jestem pewna ;D
    taki słitaśny wyszedł <3
    chcialabym zeby wszyscy sie spotkali i zeby ktos zarzucil pomysl reaktywacji 1D <3 oo tak <3
    ale napewno Ty cos wymyslisz <3

    no a tak wgl.. to co z ta ksiazka ? ;D napewno bym kupila <3 na 1000%
    ;)
    no wiec czekam az ja wydasz ;)

    no i czekam na nexta mam nadzieje ze bedzie juz dzisiaj (30.03) ;)
    lubie jak dodajesz rozdzialy codziennie <3

    no to podsumowując PISZ PISZ PISZ I JESZCZE RAZ PISZ <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Oesu ale boskie :D Kocham Lilke! Szkoda tylko że 1D się rozpadło, choć mam nadzieje że się zejdą ale to twoje opowiadanie :) Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  20. co tu dużo pisać rozdział jak zawsze extra ! masz tyle komentarzy bo opowiadanie jest zajefajne ! a bohaterka nie wiem czemu ale czasem przypomina mnie hahahah wiem, że jestem głupia ale ty piszesz to w takich słowach ,że normalnie, nie raz przez to opowiadnie leciały mi łzy ! a to nie jest normalne bo jestem zazwyczaj no ten tak twarda piszkaj dalej i niech nasze kom. będą dla cibie taki wynagrodzeniem <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie no po prostu Cię kocham <3 Ale jak przeczytałam o Emily i Niallu to tak smutno no ale i tak Cię kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny, Boski, cudowny rozdział.:D Popłakałam się ze szczęścia jak Zayn przyjechał i w ogólne.:D Ania ma najcudowniejszych rodziców na świecie.:D Dziękuję że piszesz dalej opowiadanie, bo Ja już tym opowiadaniem żyje. :D Może to głupio brzmi ale taka prawda.:D Kocham to opowiadanie i czekam na następny rozdział.:D Pozdrawiam Ania.;)

    OdpowiedzUsuń
  23. CU-DOW-NY !!!!!!!!!!!! Stęskniłam się ta tym opowiadaniem! Po prostu się popłakałam! Kocham ten blog, kocham to opowiadanie! Czekam na następny! Pozdrawiam, N<3

    OdpowiedzUsuń
  24. Awww.. Boskie, cudne, niesamowite.. Napisałaś, że nie musisz się zastaniać co napisać, więc piszesz to co masz w sercu. Napisz kiedyś książkę.
    Całuję Ma ła :**

    OdpowiedzUsuń
  25. NIESAMOWITY! jak wszystkie zreszta. :D uwielbiam czytac buntowniczke .. potrafie czasem przeczytac piec razy jeden rozdzial.. :P haha.. dobry pomysl chcialabym spotkac cie na zywo podczas koncertu i podziekowac za takie wspaniale opowiadanie. Zawsze jak widze ze jest nowy rozdzial to odrazu pojawia sie usmiech.. :D jestes swietna ! pozdrawiam i zycze weny. :*****

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeju, nie wiem co mam napisać...No bo to, że rozdział, jak i całe opowiadanie jest genialny, zajebisty i cudowny, jest takie oklepane:):* No ale ty tak świetnie piszesz, że nic innego nie można stwierdzić:* Bardzo się cieszę, że kontynuujesz tego bloga:) Lila, Zayn i Ania są taką słodką rodzinką:)
    Czekam na kolejny rozdział:*

    OdpowiedzUsuń
  27. Matko kochana, weź dziewczyno wydaj książkę bo piszesz niesamowicie. Rozdział genialny jak i pozostałe. Ciekawi mnie to jak potoczą się dalsze sprawy tylko plis nie kończ opowiadania że ktoś umiera czy coś bo się załamie psychicznie. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  28. hahahhaha, tatus - Zayn <3 i małe conversy, nosiłabym , z resztą też bym chiała mieć takich rodziców :3

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękneee <33 ! Jak przerwiesz to opowiadanie to osobiście do Ciebie przyjadę i masz wpierdol :D

    OdpowiedzUsuń
  30. JEJU jak ja się cieszę że jest ciąg dalszy! Nawet nie wiesz jak mi sie gęba cieszy! <3

    OdpowiedzUsuń
  31. To jest kochane !!!!!! Czekam z niecierpliwością na kolejną część ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. KOCHAM TO OPOWIADANIE !!!!! JESZCZE RAZ CI DZIĘKUJE ŻE JE PISZESZ DALEJ ♥

    OdpowiedzUsuń