Translate

środa, 13 lutego 2013

Rozdział 43

   - Długo jeszcze będziesz spać? Bo chcę pogadać- z samego rana obudził mnie Niall, który akurat pochylał się nade mną.
   - Która godzina?- wyszeptałam, rozkojarzona.
   - No ósma, ale musisz o tym wiedzieć- zaczął, a ja niechętnie podniosłam się do pozycji siedzącej, po czym przetarłam oczy, ziewnęłam i przeniosłam wzrok na Horana.
   - O co chodzi?
   - Zayn jest w Londynie- odparł, a ja wytrzeszczyłam oczy.
   - Co?! Jaja sobie ze mnie robisz?
   - Nie. Paul się o tym dowiedział i w nocy zabrał go ze szpitala helikopter, który przeleciał specjalnie po niego ze szpitala w Londynie- wyjaśnił.
   Wstałam z łóżka, a następnie otworzyłam szafę i wyjęłam z niej spakowaną walizkę Nialla, którą wczoraj tam schowałam.
   - Leć do niego i się nim zaopiekuj- powiedziałam cicho i podałam blondynowi torbę.
   - A co z tobą?
   - Zaczynam szkołę za tydzień- powiedziałam.
   - Ale...- chciał coś powiedzieć.
   - Idź już, bo nie zdążysz!- warknęłam na niego i odprowadziłam wzrokiem do drzwi. Gdy się do mnie odwrócił tylko się uśmiechnęłam. Niall miał szczęście, bo akurat ulicą przejeżdżała taksówka, którą chłopak zatrzymał, a następnie do niej wsiadł.
   Poczułam się jakoś tak strasznie samotnie. Miałam ochotę coś zepsuć, albo podrasować. Ubrałam się w wygodny dres, przegryzłam co nieco i wyszłam na dwór. Szłam kolejnymi, zatłoczonymi ulicami i rozmyślałam.
   - Hej, laseczka, chcesz się zabawić?- zatrzymał mnie jakiś koleś, kiedy zapalałam papierosa.
   - Jeżeli ta zabawa będzie polegać, na wyjebaniu ci w mordę to z chęcią- powiedziałam poważnym głosem, a mężczyzna tylko prychnął i odszedł, burcząc coś tam pod nosem.
   W pewnym momencie natknęłam się na salon tatuaży i jakoś tak mnie natknęło na zrobienie sobie kolejnego, miałam przy sobie trochę kasy, która powinna starczyć. Szybko weszłam do środka, chwilę pogadałam sobie z kolesiem, który miał mnie wytatuować, po czym zaczęłam przeglądać kolejne katalogi. Zdecydowałam się na uroczy rewolwer, który po kilku godzinach znalazł się na moim brzuchu.
   Gdy wróciłam do domu, w mojej skrzynce mailowej czekały dwa listy od Nialla i od Zayna. Jak się okazało oba miały identyczną treść. W owych wiadomościach zawarte było, że zostałam zapisana do jednego z angielskich liceów, i zabukowany bilet do Londynu na jutro. Szok, szok i jeszcze raz szok, od razu chwyciłam telefon i odszukałam w kontaktach Nialla, do którego zadzwoniłam.
   - Już się stęskniłaś?- usłyszałam żartobliwy głos chłopaka.
   - Nie wydaje mi się. Co wy do jasnej cholery odpierdalacie?- uniosłam na niego głos i zaczęłam kolejny raz czytać list, który wysłał mi Nialler.
   - A no właśnie jemy obiadek- powiedział, a ja odruchowo walnęłam się dlonią w czoło.
   - Nie o to mi chodzi, nie rób z siebie idioty Horan- odparłam poważnym tonem.
   - Chodzi ci o ten list, prawda?
   - Tak chodzi mi o ten list. Odwaliło wam już do reszty, powiedziałam chyba wyraźnie, że nie przeprowadzę się do Anglii!
   - Ktoś chce z tobą porozmawiać- zmienił temat Niall i podał komuś swój telefon.
   - Cześć- bez najmniejszego problemu rozpoznałam chrapliwy głos Zayna.
   - Witam panie Malik. Chcesz mi coś powiedzieć?
   - Tak. To będzie długie, ale musisz to wiedzieć. Kocham cię...
   - Już skończyłeś swoje przemówienie?- przerwałam mu.
   - Nie, nie przerywaj mi kotek! Nie jesteś mi obojętna, jestem szczęśliwy, że cię mam, mimo że masz charakterek i to dosyć ostry, nie chcę spędzać kolejnych dni nie mając cię obok siebie. Zaczynasz się stawać dla mnie powietrzem bez którego nie mogę żyć...- znowu nie dałam mu dokończyć.
   - Kotek weź mi tu nie pierdol, tylko przejdź do rzeczy- prychnęłam i zeszłam na korytarz, bo akurat usłyszałam, że rodzice wrócili do domu.
   - Możesz mi nie przerywać?- oburzył się.
   - Spoko, ale daj mi sekundę. Marcin jest u cioci- powiedziałam do rodziców, którzy się we mnie wpatrywali z zaciekawieniem na twarzy.
   - Ok. Z kim rozmawiasz?- spytała mama.
   - Chłopak próbuje mnie ściągnąć do Londynu na zawsze, ale póki co tylko pieprzy jakieś głupoty- wytłumaczyłam, a kobieta wzruszyła tylko ramionami i zniknęła za drzwiami prowadzącymi do salonu.- Kontynuuj- wróciłam do rozmowy z Malikiem.
   - Jak nie przyjedziesz jutro do Londynu, osobiście wrócę po ciebie do Polski, zakuję w kajdanki i przewiozę do Anglii, z której cię nie wypuszczę- zaszantażował mnie.
   - Skąd weźmiesz kajdanki?- spytałam z ciekawości, a raczej dla rozluźnienia tego zastosowanego przez Zayna szantażu.
   - Jestem Zayn Malik- zachichotał.- Zresztą gorsze rzeczy się kupowało- dodał, a ja uniosłam brwi.
   - Nie musiałeś tego mówić.
   - To co jutro będziesz w Londynie?- bardziej to stwierdził.
   - No nie.
   - Tak.
   - Nie.
   - Tak.
   - Nie.
   - Tak.
   - Głupek z ciebie.
   - Tak. Umm to znaczy, że przyjedziesz?
   - A mam jakiś wybór, przecież nie dasz mi spokoju, tym zrzędzeniem -w końcu uległam, a Malik zaczął się cieszyć, po czym rzucił krótki "Kocham Cię" i się rozłączył.
   Wzdychnęłam tylko i zaczęłam iść w stronę swojego pokoju, w celu spakowania swoich rzeczy. Do późna wrzucałam kolejne rzeczy do walizki, a raczej do dwóch walizek, bo skoro miałam w Londynie zabalować trochę dłużej nie zmieściłabym się w jedną.
   - Jednak jedziesz?- po północy weszła do mojego pokoju, mama z kubkiem kakaa, który mi podała.
   - Tak, on ma rację nie chcę żyć bez niego- wymamrotałam znad walizki.
   - A co jeśli cię skrzywdzi tak jak Konrad?- spytała, a ja wzięłam spory łyk kakaa.
   - Ja skrzywdzę go bardziej.
   - Też kiedyś taka byłam- westchnęła, wbijając wzrok w okno dachowe.
   - Jaka?
   - Niezależna jak ty, nigdy nie dawałam sobie w kasze dmuchać. Byłam zbuntowaną nastolatką, ale gdy poznałam twojego tatę zmieniłam się, złagodniałam...
   - Nie chcę się zmieniać- jęknęłam, a mama pogładziła mnie po plecach i wyszła zostawiając mnie samą z torbami, nad którymi spędziłam calą noc
_________________________________________________________________
Nie chce mi się tu nic pisać bo nie mam nastroju do tego. Pa xx
(wiem, że jest słaby, ale to wina mojego humoru)

33 komentarze:

  1. oo fajnie że wraca do Londynu. bardzo fajny rozdział. Czekam na nn ;p

    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. super jest genialny czekam co dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział! :) ciekawa jestem jak to pomiędzy nimi będzie ;d czekam na następne xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. MEGA POST! FAJNIE ZE LILA WYJEZDZA. TYLKO NIECH SIE NIE KLOCA :( DODAJ JAKIS POST TAKI SLODKI ZE LILA I ZAYN NO WIESZ. SWIETNY ROZDZIAL SERIO!! UWIELBIAM PRZYJAZN LILKI Z NIALLEM SA CUDOWNI *-* CZEKAM NA KOLEJNY :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały czas piszesz ,że dodajesz słabe rozdziały ,a wcale takie nie są ZAUFAJ NAM

    OdpowiedzUsuń
  6. Już wczoraj przeczytałam ten rozdział ale nie chciało mi się pisac komentarza bo już byłam zmęczona, to piszę teraz, rozdział jest super chociaż jest krótki, taaak Lila wraca do Anglii ;D super ;). Już nie moge się doczekać następnego rozdziału, mam nadzieje że niedługo dodasz i będzie dłuuugi ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział ,trochę krótki ale mi się baaaaardzo podoba !
    Czekam na kolejny :D
    (Niech kolejny będzie dłuższy pls)
    Następny rozdział może być walentynkowy ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej mama była buntowniczka..hhahaha to dlatego jest taka wyrozumiała co do wszytkich jej czynów i wyskoków..:)Bo nie wiem czy standardowa matka pozwoliłaby swojej córce wyjechać do Londynu i ze spokojem patrzyła na te jej odpały...;D ;; A w ogóle jak mozesz mieć zły humor Borussia zremisowała.<3 a groziła im przegrana !! A co do rozdziału nie jest słaby.! Ciekawe jak tam będzie w tym LO w Londynie..Czy coś odwali ? Zobaczymy :D W sumie dobrze że wyjeżdża bo związek na odległość nie wiem czy ma jakieś szanse :D Ja sie już przestraszyłam że Niall ja budzi bo musi jej powiedziec że z Zaynem coś nie tak :D Na szczęście wszystko jest Ok..;D
    M;

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej mama była buntowniczką?! Hahahah... Jakoś sobie tego nie wyobrażam!
    Rozdział nie jest słaby, jest zajebisty!
    Ale fajnie, że wyjeżdża i będzie się uczyła w Londynie! Będzie teraz z Zaynem!
    Pozdrowienia ;*

    http://back-for-you-1dstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział jest świetny , nie wieże że jej mama była buntowniczką !!! Pisz dalej plisss ,.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajebisty rozdział :D Nie jest słaby ale morze zbyt krótki. Czekam na kolejny rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
  12. cieszę się że wraca do Londynu. rodział jest super. dajesz dalej.... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taa...jasne słaby...
    Jest jak zwykle zajefajny ! Już nie mogę doczekać się kiedy Lilka pojedzie do Londynu. Ten rozdział(z resztą jak wszystkie) jest mega.

    OdpowiedzUsuń
  14. haha! jej mamuśka buntowniczką! dobre :P chociaż pewnie wszyscy rodzice coś odpierdalali jak byli w naszym wieku :D haha xd rozdział jest spoko i nie mów że słaby.. może nie jakiś spektakularny, ale na pewno ciekawy i akcja się dalej kręci, a to dobrze :) jestem już ciekawa jakie Lila będzie miała przygody w Londynie z tymi debilami, dlatego czekam z niecierpliwością na nowy rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobra matka ;d Harry na pewno będzie zadowolony myślą, że Lilka wraca do Anglii ;D Paul bardzo dyskretny człowiek, zabrał Zayna helikopterem xd
    Nie jest słaby, ugh.. Ty to zawsze musisz się użalać ;p Jest super ; ) Czeeekamy na kolejne i "nie pierdol kotek" ; *
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. jezu jezu kocham no <3, czekam na kolejny, z okazji walentynek <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jest słaby, jest świetny ! :3 Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wcale nie jest slaby, no ale jak wolisz ... xD
    Generalnie To chyba sama nie zgodziłabym się na szkołę w Londynie, a moja mama tym bardziej, ale luzik ... :D
    Ciekawe, że Zayn tak szybko doszedł do siebie ... :D

    OdpowiedzUsuń
  19. To nie jest słabee... co ty gadasz ? Fajny jest

    OdpowiedzUsuń
  20. To nie jest słabe! To jest mega zajefajne! Cieszę się, że Lila wraca do Londynu. Rozwaliło mnie to jak Zayn mówił, że kupował już gorsze rzeczy :D Czekam na next
    N.<3

    OdpowiedzUsuń
  21. zajebisty ten rozdział <3 <3 lovciam Nialla ;) Jak oni sie słodko przegadywali ;) czekam na next !

    OdpowiedzUsuń
  22. SUPER;) kiedy next ?

    OdpowiedzUsuń
  23. O.o Nie rozpisałaś się xd. Ale jest super i nie mogę się doczekać następnego.

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie się podobało. jak zawsze świetnie. wcale nie słabo. ojoj humor zły -,- noo taak. ale i tak świetnie. no ja też nie mogę się rozpisywac. czekam na następny ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Słaby no chyba sb żartujesz :D Rozdział jak zwykle świetny :P
    Czekam jak akcja potoczy się dalej.
    Uwielbiam ten blog :P
    Zux <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozdzial zajebisty! <3
    I nie gadaj mi tu, ze jest "slaby" bo nie jest i dobrze o tym wiesz ;*. Dobrze, ze Lilka wraca do Londynu ;3
    ~Klaudia ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zajebiste, wyjebiste w kosmos! Tak to ujmę tylko... Bo nie umiem w ogóle określić tego inaczej, niestety, to po prostu wyjeb w kosmos! I nie pierdol że słaby rozdział! Bo to gówno prawda!

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozdział super : ) Awwww niech oni będa już ze sobą ale bez tych wszystkich kłótni : *

    OdpowiedzUsuń
  29. Ty bez jaj. to ma być niby słaby rozdział? chyba chora jesteś! jest zajebisty! połączyłaś wszystko i nie przesadziłaś z niczym. uwielbiam twojego bloga :). sorry ale dziś nie mam weny do długiego komentarza , mam nadzieje że mi wybaczysz ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten rozdział jak na razie podoba mi się najbardziej, nie mam pojęcia czemu, dziwna jestem heh... xD

    OdpowiedzUsuń