Translate

poniedziałek, 11 lutego 2013

Rozdział 42

   Dwie litrowe butelki czerwonego wina robią swoje. Całą noc spędziłam w toalecie na parterze. Na przemian wymiotowałam i klęłam na wszystko co się wokół mnie znajdowało. Natomiast rano byłam nie do życia. Głowa napieprzała, brzuch zresztą też.
   - Hej, co na śniadanko?!- wydarł się wesolutki Niall, który akurat zszedł na dół, gdy ja przewracałam się na kanapie.
   - Zamknij mordę, bo ci wpierdolę- warknęłam na niego, po tym jak potężny ból przeszył moją głowę.
   - Kac?- spytał po tym ja się do mnie dosiadł.
   - Tak- wyburczałam, po czym cała schowałam się pod kocem.
   - Biedactwo. Chcesz kawę? Albo coś do jedzenia?- spytał, wstając z sofy.
   - Kubeł zimnej wody- wymruczałam i odkryłam głowę spod koca.
   - Jedziemy dziś do szpitala?- spytał blondyn, gdy po kilku minutach wrócił z dwoma kubkami i miską z płatkami. Usiadł na fotelu i podał mi wodę, którą wypiłam duszkiem.
   - Yhm- odparłam i podniosłam się z kanapy, na którą i tak po chwili opadłam, bo zakręciło mi się w głowie.
   - Konsekwencje nadmiernego picia- skomentował Niall.
   - Nie wypiłam wcale tak dużo- prychnęłam.
   - Tak dwie litrowe butelki wina to w żadnym wypadku nie jest dużo- wskazał palcem na puste butelki, leżące na szklanym stoliku.
   - Swoich czasów piło się więcej.
   - Wciąż się dziwie, że jeszcze żyjesz. A tak zmieniając temat, mogłabyś się wykąpać- lekko się uśmiechnął, a ja zrozumiałam, że chłopak usiłuje powiedzieć mi, że śmierdzę.
   - Może wykąpiemy się razem?- poruszyłam kilka razy brwiami.
   - Nie- odpowiedział stanowczo, a ja się cicho zaśmiałam pod nosem.
   Godzinę później znowu jechaliśmy do szpitala, znowu taksówką i co dziwniejsze tą samą co wczoraj. Ten paskudy ból głowy, ani na moment nie ustąpił, a czułam się przez niego okropnie. Podczas drogi do Malika, oparta o ramię Horana wysłuchiwałam planów ich zespołu na najbliższy czas. Naprawdę na najbliższy, bo się okazało, że za trzy dni mają jakiś koncert w Londynie, a nie dość, że on i Zayn są w Polsce to jeszcze do tego, ten drugi leży w szpitalu i nie wiadomo kiedy z niego wyjdzie.
   - Zaśpiewasz za niego?- spytał Niall, gdy dojeżdżaliśmy na miejsce.
   - Że co kurwa?- otworzyłam szerzej oczy.
   - No jak nie będzie mógł sam zaśpiewać, to potrzebujemy jakiegoś zastępstwa, a ty przecież śpiewasz bardzo dobrze- wyjaśnił, a ja zaczęłam kręcić głową.
   - Zapomnij, nie będę śpiewać, a tym bardziej na scenie przed waszymi głupimi fankami- postanowiłam, a samochód się zatrzymał się przed budynkiem szpitala.
   - Wiesz, ze muszę jutro wracać do Londynu?- zaczął Niall, gdy weszliśmy do windy.
   - Muszę do łazienki- powiedział blondyn i wszedł do toalety, natomiast ja skierowałam się bezpośrednio do sali 75.
   Nabrałam powietrza w płuca i weszłam do pomieszczenia.
   - Kocham cię- powiedziałam i przeniosłam wzrok na łóżko. Chłopak całował się z jakąś blondyną, co mnie zatkało.- Zayn, co ty robisz?- podniosłam głos, a serce zaczęło mi walić jak oszalałe. Dziewczyna odsunęła się od chłopaka i oboje spojrzeli na mnie.- Kim wy jesteście?- zdziwiłam się, bo jak się okazało owym chłopakiem wcale nie był mój Malik.
   - A co mamy robić?- zdziwił się brunet.
   - Co się stało z moim chłopakiem, który tu wczoraj leżał?- spytałam.
   - Chodzi o tego Anglika?
   - No.
   - Sala obok- odparła dziewczyna, a ja cała czerwona na twarzy wyszłam na korytarz i spojrzałam na drzwi. Rzeczywiście na drzwiach była cyferka 73, a nie 75.
   Zanim weszłam już do właściwego pomieszczenia, jeszcze dla pewności zajrzałam przez szybę w drzwiach.
   - Kocham cię dupku- powiedziałam, po tym jak weszłam do sali, a Malik przeniósł wzrok na mnie.
   - Co cię tak wzięło na takie wyznania?
   - Uznam, że odpowiedziałeś: ja ciebie też- westchnęłam i usiadłam na krześle obok łóżka.
   - Pewnie jeszcze zaraz spytasz jak się czuję- uśmiechnął się do mnie szeroko.
   - Raczej nie miałam tego w planach, ale skoro nalegasz.
   - Czuję się wyśmienicie, mogę wracać do domu- odparł podnosząc się z łóżka.
   - To dobrze, pomożesz mi umyć wszystkie okna w domu i parę innych rzeczy- powiedziałam, a Zaynowi momentalnie śmieszek zniknął z twarzy.
   - Chyba jednak to był chwilowy przypływ dobrej energii, ale teraz mi gorzej. Dasz mi buziaka, na polepszenie?- zrobił słodkie oczka.
   - Nie- pokręciłam głową.
   - Nie możesz być chociaż raz słodka i taka kochana- równo z tym jak Zayn skończył mówić, puściłam pawia na podłogę.
   - Wystarczyłoby zwykłe nie- skomentował, a ja bez słowa wyszłam, żeby skombinować skądś mopa, albo coś.
   - Struta dzisiaj jestem- oznajmiłam i z niechęcią zaczęłam ścierać to co przez przypadek ze mnie wyleciało.
   - Czym takim się strułaś?- spytał troskliwie.- Jadłaś coś nieświeżego?
   - Wypiłam dwie butelki wina- powiedziałam, a wtem doszedł do nas Nialler.
   - Te damskie łazienki są świetne, wiecie jak tam pachnie?- odparł Horan, wąchając sobie dłonie.
   - Co ty robiłeś w damskiej toalecie?- zdziwił się mulat.
   - Siusiu- szepnął Niall.- Ale spokojnie spuściłem wodę- dodał, a ja wywróciłam oczami.
   - Lekarz mówił, kiedy cię wypuszczą?- zmieniłam temat, gdy tamten zaczął wydawać się dziwny.
   - Podobno, jak umyjesz w swoim domu okna- uśmiechnął się, po czym złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.- Umm na serio śmierdzisz- stwierdził, ale i tak pocałował mnie delikatnie.
   - Przepraszam- przerwała nam pielęgniarka, która jąkała się po angielsku.- Panie Malik obiad przyniosłam- dodała niepewnym, cichym głosikiem.
   - Ja to wezmę- odparł Niall i złapał za tackę.
   Resztę dnia spędziliśmy w szpitalu z Zaynem, jedynie musiałam na chwilę wyskoczyć do pobliskiego sklepu, żeby kupić coś do jedzenia dla mnie i Malika, bo Niall zjadł mu i obiad i kolację. Natomiast, gdy byliśmy z Niallem w domu, schowałam mu walizkę, żeby nie mógł się spakować, a jutro o 10 miał samolot.
   - Lila, oddaj mi moją torbę- usłyszałam jego krzyk z góry, podczas gdy ja spędzałam wieczór przed telewizorem, tym razem bez procentów, a jedynie z papierosem.
   - Nigdzie cię nie wypuszczę!- odkrzyknęłam.
   Tak też się stało nigdzie, go nie wypuściłam i walizki nie zwróciłam. Przez jakiś czas był na mnie obrażony, ale odpuścił, gdy zrobiłam popcorn z serem.
_______________________________________________________
No to jest właśnie rozdział, miał być szybciej, ale wiele się dzisiaj działo... :) Liczę na dłuugie komentarze od wszystkich i na wiele pytań na asku http://ask.fm/GobyPlane
Ps. Uwielbiam pytania, bardzo, bardzo, a raczej lubię odpowiadać na nie :)
Ps.ps. w sumie może macie jakieś zastrzeżenia, którymi nie pogardzę :) Tylko nie piszcie, że za krótki :) !!!
Czekam na jakieś racjonalne hejty :)
ps.ps.ps dzieki za wszystkie komentarze wyświetlenia i w ogóle wszystko <3 Jutro nie będzie rozdziału, bo mam zajęty dzień. Pozdrawiam xXx <3

38 komentarzy:

  1. no krótki, krótki, ale i tak fajny xD
    P.S. nie 'napiepszała' tylko 'napieprzała' ale to szczegół;D

    OdpowiedzUsuń
  2. o bede pierwsza.. :D tak ze.. :P rozdzial jak zwykle zajebisty, az sie przestraszylam gdy weszla nie do tej sali co trzeba myslalam ze naprawde Zayn caluje sie z inna .. :D Niall najlepszy .. nie ma to jak zjesc obiad chorej osobie lezacej w szpitalu.. :D o i fajnie by byli jakby Lilka zaspiewala na ich koncercie to by bylo cos. :P tak wiec czekam na nastepny.. pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział to ogólnie jest świetny, wystraszyłam się jak Lila weszła do tej sali i myślała że to Zayn z inną się całuję ale na szczęście to nie był on, czekam z niecierpliwością na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kliknęłam tutaj z nadzieją na bycie pierwszą i się nie udało, dlatego musisz się zadowolić krótkim komentem. Ogólnie mi się podobało, strasznie lubię takie normalne i spokojne dosyć (oprócz bełtów może) rozdziały. Ciekawe czy się ze mną zgodzisz xP K.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny, świetny i jeszcze raz świetny :) Jak przeczytałam, że Zayn całuje się z jakąś dziewczyną to trochę się zdziwiłam, ale jednak nie, więc wszystko dobrze :D Niall w damskiej toalecie hahaha... Nie mogę się doczekać następnego <3 Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebisty rozdział ! Najlepsza scena z tym pawiem w szpitalu ! Hahahaha... :) Świetnie piszesz, masz talent <3

    OdpowiedzUsuń
  7. no no no. zajebiste <3 jak zawsze. zastrzeżenia ? nie, nie mam. nawet nie ma do czego się zastrzezyć. :d po prostu jak zwykle, czyli świetniee <3 hejtów też nie piszę. musiałoby mnie nieźle powalić. ojej, dziś chyba się nie rozpiszę, bo mnie głowa boli, ale tak dla zachęty to zapewniam, że zajebisty <3 i czekam na następny + życzę weny :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Boze, kocham <3 (Haha ale ja sie wypowiedzialam. Sorki ze krotko ;/)

    OdpowiedzUsuń
  9. super śwetny nie ma słów do opisani tego jaki jest świetny. Masz talent!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha my długie komentarze, a ty krótki rozdział ? Tak nie będzie ; p Coś za coś ;D Ubijmy może jakiś fajny dil ;d
    Nie ma to jak przyjść do chłopaka i się zrzygać, a on Ci powie że śmierdzisz hahaha <3 Ta pomyłka sal była fajna ;d No i Niall, który zżarł Malikowi jedzenie xd No i z tą walizką .. no dobra wszystko było fajne... niech Ci już będzie hehe ; ) O o i jeszcze z tą toaletą damską xd Dobra to dziwnie zabrzmiało... a swoją drogą żeby w szpitalnej toalecie i w dodatku polskiej pachniało ... to niespotykane w naszym bożyszczym kraju haha ;d
    Czekam na następny, pomyśl nad mą zacną propozycją co do komentarzy i rozdziału ;d <3

    OdpowiedzUsuń
  11. super rozdział ;) Inspirujesz się jakimś opowiadaniem/książką itp? pytam z czystej ciekawości, bo jakoś nigdy nie spytałam. / Przestraszyłam się, jak niby Zayn całował się z jakąś blond pindą... Wkurzyłabym się i to ostro, ale na szczęście jest ok. Rozwalił mnie moment z pawiem Xd akurat w takim momencie XD Kocham Cię <3 Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo... Szkoda, że jutro nie będzie rozdziału! Jakoś będę musiała przeżyć!
    Ten jest zajebisty! Najlepszy ten paw i Niall w damskiej łazience! Hahahaha :)
    "Siusiu. Ale spokojnie spuściłem wodę" - Niall Horan wymiata!
    Hahahaha ^_^
    W ogóle Niall rozwala! Jedzenie Malikowi zjadł, w damskiej toalecie sika, jeszcze da się przekupić za popcorn!
    Ale żeby się zrzygać w szpitalu i własny chłopak ci powie, że śmierdzisz! Hahahaha :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. dobry rozdział.... i właściwie tyle, nic specjalego, ale się nie zawiodłam... spodobał mi się ten moment jak zwymiotowała, a potem ją jeszcze pocałował, najpierw było zabawnie a potem słodko.... taa... no i to chyba na tyle, nie zauważyłam błędów za co duży + o długości to już nie piszę..... wszystko było fajnie... pozdrawiam i czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. haha xd ta jej reakcja z wymiotowaniem.. haha xd jebłam. po prostu nie mogłam czytać i przez 10 minut się chichrałam, aż mama przyszła i spytała się co my się stało :D hhaha xd bardzo dobry rozdział, właściwie dużo się w nim nie działo, ale i tak dobry. taki spokojny i fajny, przyjemny do czytania, jak zawsze zresztą no i oczywiście bardzo się ucieszyłam, bo nareszcie dodałaś następny :D hehe xd pisz dalej i częściej o ile to możliwe, oczywiście :D xx

    OdpowiedzUsuń
  15. hahahaha Niall w damskiej toalecie, leże XD

    OdpowiedzUsuń
  16. hahahahha megaa <3
    Zapraszam : http://ourteenagefashionplt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega ♥ To już 2 raz jak Niall załatwił się w damskiej toalecie ahahhaahaha.
    Jak weszła do tej sali gdzie ci ludzie się całowali, to naprawdę myślałam, że to był Zayn :o ale dobrze, ze to nie on ;)
    Oj dużo Lilka wypiła, ale polacy są znani z tego, że lubią dużo pić, więc to nie powinno dziwić Nialla XD
    Moja opinia jest niezmienna. Wszystko idealne :))
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie no nie ma co rozwaliłaś mnie tym pawiem,że Niall załatwia się w damskiej ,albo tym "Swoich czasów piło się więcej". Kocham tego bloga.Wkurza mnie tylko długość rozdziałów(wiem musiałam to napisać),ale bynajmniej krótsze i nie są przymulone.Nie wiem co mogę tutaj napisać jesteś dla niektórych wzorem do pisania bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jak zwykle spóźniłam się z przeczytaniem rozdziału w dzień w którym został wstawiony ale mniejsza już o to pogodziłam sie z tym faktem że czesto czytam go drugiego dnia :D
    W tym rozdziale serio dużo się działo..I już nawet nie wiem od czego zacząć..:))
    Fuuuuuuj puściła pawia, a Zayn potem ją pocałował bleee myślałam że normalnie teraz to ja zwymiotuje ale na szczeście powstrzymałam się od tego..xd...W ogóle jak ona weszła do tego szpitala to się MEGA wkurzyłam myśląc że to Zayn się z kimś całuje...To byłoby okropne !!!! straszne !!!!! tragiczne !!!! 2 litrowe butolki wina o ja pie**ole/...Ze ona jeszcze zyje ?? :))) I no cud że dała radę jechać do Malika ;* Ach ten Niall jest uroczy wchodząc do tych damskich toalet <3333 hahhahaha
    M;

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło się czyta te Twoje rozdziały, w których Lila ogranicza swoją wredotę ... ;))
    Jak zawsze jest dobrze, co tu więcej mówić ... ? xD
    Podziwiam Cię z to, że masz cały czas wenę, żeby napisać cokolwiek, a to cokolwiek cyzm by nie było i tak jest świetne .. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie jak zawsze, co tu dużo pisać, rozdział zajebisty, hahah schowała mu walizkę, czyste zło :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny jest ten rozdział rozbawiły mnie nie ktore momenty oby dalej tak swietnie ci szło pisanie:*pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Tu nie ma co hejtować! Tak świetnie piszesz, że każdy rozdział jest cudowny :*
    A co do rozdziału, to jak przeczytałam, że Zayn całuje się z jakąś blondyną, to tak się wkurzyłam...Ale na szczęście okazało się, że Lila pomyliła sale. A ten moment z pawiem na podłodze..fuuuu, albo Niall załatwiający się w damskiej toalecie hahaha:DD
    Czekam z niecierpliwością na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny, Fajny! Nie mam żadnych uwag :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozdział jak zwykle mega. Już nie mogę się doczekać kolejnego. Dobrze, że Zayn'owi się już polepszyło. Uwielbiam Lilkę za jej niezależny charakter. Uwielbiam twojego bloga, bo nie jest przesłodzony. W ręcz przeciwnie. Fajnie by było gdybyś na walentynki zrobiła jakąś niespodziankę. Oczywiście np.: za 80 komentarzy czy coś w tym stylu. Tyle to nawet ja bym sam a dała. Oczywiście gdybym komentować potrafiła. Zazwyczaj piszę krótki, bo nie potrafię pisać takich rzeczy.
    Uwielbiam twojego bloga. JEST MEGA !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozdział jak zawsze superowy. Uwielbiam Lilkę i jej "charakterek". Bardzo lubię twojego bloga, bo można się pośmiać i w ogóle miło się czyta. Czekam na następny.
    N. <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Od wczoraj czytam twojego bloga i musze przyznac ze jest niesamowity. Zupelnie nie moglam sie oderwac ;)
    Wszystko piszesz w taki fajny sposob ze mam wrazenie jakbym zyla w swiecie razem z Lilka i reszta 1D niz w swoim wlasnym.
    Mozeesz miec pewnosc ze bede twoja stala czytelniczka i komenatorka rozdzialow :)
    Ps. Mam taka skryta nadzieje ze teraz kiedy Zayn wyjdzie ze szpitala i bedzie w zwiazku z Lila, to ona bedzie mniej oschla. Wiem ze ma juz taki "charakterek" no ale pomarzyc zawsze mozna ;D
    ~Klaudia ;3

    OdpowiedzUsuń
  28. historia zajebista. blog zajebisty. czego chcec wiecej ? a ! ROZDZIALOW ;) naprawde masz talent do pisania .

    OdpowiedzUsuń
  29. super rozdział ;* nic dodać , nic ująć ;*
    tylko tyle napiszę, chociaż wiem, że lubisz długie komentarze, no ale bardzo się spieszę ;( Przepraszam ;3
    a no i Zayn i Lilka ♥ słodziaki ;) ~ Jessica :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ha HA dobre było jak Lila pomyliła sale. A nie pomyślałaś że może Niall'owi znaleśc dziewczyne co ty na to. Rozdział genialny świetny zajebisty. Boże poprostu kocham twojego bloga. Nie wiem jak opisac twojego bloga bardziej ale jest zajebisty i Pozdro ;P ~ Jula ;P

    OdpowiedzUsuń
  31. zajebisty rozdział czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja ci i tak napiszę, że za krótki. ; ) Alei tak kochamkochamkocham i czekam na nasetępny.

    OdpowiedzUsuń
  33. dobry rozdzial. niech lilka nie rozstaje sie z zaynem. niech wyjada razem do anglii i byli razem dluuuuugo.

    OdpowiedzUsuń
  34. Część. Twój blog został nominowany do The Versatile Blogger. Więcej na miom blogu : http://fuck-gravity1d-jb.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. super :D jezu zemdliło mnie na myśl że tyle wypiła. ogólnie rozdział super (chyba już to mówiłam) xd

    OdpowiedzUsuń
  36. teraz poruszyłaś we mnie inne emocje a raczej skłonność, zemdliło mnie na ilość jaką ona wypiła. O Matko xD
    nie mogę sie doczekać następnego :D
    uwielbiam twojego bloga, pewnie to wiesz bo już mówiłam ci to tyle razy na FB, ale co tam powiem jeszcze raz ;p
    i nie chce żebyś kończyła to opowiadanie. NIGDY! (dobra wiem że to kiedyś nastąpi, ale plis pisz dalej, bo dobrze ci to idzie, nawet nie dobrze tylko znakomicie :D )
    mam cichą nadzieje że pamiętasz mnie pod tym pseudonimem Czekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekolada :D
    czyli w skrócie Marta ;)

    OdpowiedzUsuń