Translate

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozdział 33

   - Dwa i pół- wtrącił nerwowo Nialler, a w tym czasie zadzwonił mój telefon.
   - Mogę?- zerknęłam na mężczyznę, któremu kilka minut temu powierzyłam moją komórkę, żeby podczas skoku mi nie wypadła.
   - Jasne- odparł koleś i podał mi telefon, który po naciśnięciu zielonej słuchawki, przyłożyłam do ucha.
   - Halo.
   - Wy po tę pizzę poszliście na koniec miasta- usłyszałam wkurzony głos swojego chłopaka.
   - W sumie to możliwe.
   - My już zdążyliśmy skończyć twitcama, a was jak nie było tak nie ma. Gdzie dokładnie poszliście? Przyjedziemy po was- powiedział poważnym tonem.
   - Dobra zaraz będziemy. A teraz lecimy- rozłączyłam się i oddałam komórkę facetowi, który z niecierpliwieniem czekał aż skończę rozmawiać.
   - Skoro skończyli tego twitcama, to nie musimy już skakać. Wracajmy- odparł Niall i się uśmiechnął, a gdy chciał zejść z murka, pociągnęłam go za rękę i zeskoczyliśmy razem w przepaść.
   Przez cały lot trzymałam za rękę wrzeszczącego Horana, a u już na samym dole przez przypadek kopnęłam go w jego czułe miejsce, na co on tylko zapiszczał i chwycił się w kroku. Uczucie było niesamowite, wcale nie czułam, że jestem przywiązana linami, dopiero kilka metrów nad rwącą rzeką zabezpieczenie dało o sobie znać. W ciągu tych kilkunastu sekund adrenalina podskoczyła w nas chyba do maksa.
   - To co słonko jeszcze raz?- spytałam, gdy zostaliśmy wciągnięcie z powrotem na most.
   - Nigdy w życiu! Mój kolega już wystarczająco ucierpiał- odpowiedział stanowczo blondyn, a w jego oczach wciąż można było dostrzec przerażenie.
   - Dobra to wracamy.
   Zanim wróciliśmy do hotelu, po drodze zahaczyliśmy o jakąś pierwszą, lepszą pizzerię, w której zamówiliśmy trzy pizze, na które musieliśmy czekać aż ją upieką. W sumie po ponad trzech godzinach wróciliśmy do hotelu, w którym chłopcy wciąż przesiadywali w moim pokoju pokoju i akurat oglądali jakiś film, rozwaleni na kanapie.
   - Co wyście robili tyle czasu?- spytał Zayn, który podszedł do mnie i mocno przytulił.- Bałem się o ciebie- szepnął mi wprost do ucha.
   - A przestań, bardziej mógłbyś się martwić o Nialla, ja sobie potrafię poradzić- prychnęłam i podałam chłopakom pudełka z pizzą.
   - Długo was nie było- zauważył Liam.
   - No coś ty nie żartuj- wywróciłam oczami i podebrałam kawałek pizzy z pudełka, które na kolanach trzymał Horan.
   - Oddaj to- warknął na mnie.
   - Nie!- odparłam stanowczo.
   - Ale to moja pizza!
   - Tak, a jest podpisana?- spytałam, po czym ugryzłam kawałek.- Jak tam twitcam?- poruszyłam inny temat.
   - Zarąbiście, było dużo śmiesznych scen i odpowiedzi na dziwne pytania- wyjaśnił roześmiany Lou.
   - A to fajnie- odpowiedziałam cicho i usiadłam na kanapie.
   - Zayn, chyba powinieneś jej powiedzieć- wtrącił Liam, a ja momentalnie przeniosłam zaciekawiony wzrok na mulata.
   - No Zayn- powiedziałam.
   - Ładnie wyglądasz...- odrzekł ze słodkim uśmiechem na twarzy.
   - Zayn!- podniosłam na niego głos, bo zaczęłam się domyślać, że on coś przeskrobał.
   - No bo...- zaczął niepewnym tonem.- Chcieliśmy sprawdzić coś w Internecie i pożyczyliśmy twojego laptopa, no ale też się wygłupialiśmy i zleciałem z krzesła, ciągnąc ze sobą komputer i wylądowałem prosto na nim i...- przerwał na chwilę, aby nabrać powietrze w płuca.- I no... On się przepołowił, to znaczy monitor odpadł- dokończył, a we mnie zaczęło się wszystko gotować.
   - Rozwaliłeś mój komputer?- spytałam najłagodniej jak mogłam.
   - Ale nie specjalnie- zaczął się tłumaczyć.
   - Wprost zajebiście, powiedziałam, żebyście nie ruszali moich rzeczy, ale nie kurwa trzeba, bo byście chyba umarli- trochę poniosła mnie ta cała sytuacja.- Kupicie mi nowy- postanowiłam, a chłopcy kiwnęli tylko głowami.- No, a dla ciebie wymyślę osobną karę- przeniosłam wzrok na Zayna.
   - Dobra nie spinaj się tak, odkupimy ci nowy- starał się mnie uspokoić Louis.         
   - No ja myślę i to jak najszybciej!
   - To może my już po niego pójdziemy, a was z Zaynem zostawimy tu samych- zaproponował Nialler, po czym cała trójka wyszła z pokoju, zabierając ze sobą pudełka z pizzą.
____________________________________________________________
Mógł być dłuższy, wiem, nie musicie mi o tym pisać. :) Ale nie mam weny i w dodatku znowu dopadła mnie choroba. Nie mam pojęcia kiedy kolejny. I się mnie nie pytajcie o to bo naprawdę nie wiem. :) xxx

32 komentarze:

  1. Boski! Może krótki, ale przynajmniej jest. Dziękuje ci za niego, bo myśalałam, że z nudów ja zaczne rozdział pisać, a to mnie tak męczy...... Wyzdrowiej!
    Pozdro Is.Izkaxxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! Trochę krótki, ale może być! Zdrowiej dziewczyno! Buziaki <333

    http://back-for-you-1dstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Supeeeeeeeeeerrrr !! Czekalam na niego. Oj ty biedny chorowitku

    OdpowiedzUsuń
  4. Wystarczy taki :)) świetny ♥ biedny niall haha. nieźle, rozwalony komputer ... ale teraz dostanie nowy i lepszy, więc same plusy xd oj biedna jesteś, znowu chora ;/ trzymam kciuki za wenę i powrotu do zdrowia ci życzę. pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jaka kara spodka Malika :D Biedny Niall i do tego tak się bał :P
    ŚWIETNY blog czekam na na następny :P
    I życzę szybkiego powrotu do zdrowia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne, że wgl jest ; ) Niby nic a jednak cieszy ; ) Czekam na następny i przepraszam, za krótki kom. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  7. I tak Boszkki <3 Czekam z niecierpliwieniem na NN x3

    OdpowiedzUsuń
  8. Zarombisty :D Szkoda mi Nialla :3 Czekam na kolejny Rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny jest, tylko szkoda że krótki ale ważne że jest bo czekałam na ten rozdział, a teraz czekam na następny mam nadzieję że niedługo dodasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio nie skomentowałam, bo za bardzo nie miałam czasu, sesja i te sprawy ...
    Mimo, że krótki, to treściwy ... ;))
    Sprawa z laptopem świetna i zachowanie Lili szczerze mówiąc nie spodziewałam się ... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zawsze BOSKI i nie ważne że krótki ważne że jest <3 ;DD
    Czekam na kolejny ;*
    Pozdrawiam;]]

    OdpowiedzUsuń
  12. ale zajebisty *,*
    biedne krocze Niallerka ... ;)
    czekam nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  13. krotki ale dobry i ciekawy!! czzekam na nastepny!! wena ma wrocic<3 zycze Ci tego no i zzdrowka! pisz dalej<33333333333

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny rozdział ;D Nie ważne , że krótki.! Czekam na kolejny ;D Weny Ci życzę i powrotu do zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaahhaahhahahahahahahahahhahahahahaahhahahhhahahahhahaha.... Co za idioci..;) rozwalić laptop...nie noooo...; na początku myślałam że ją zdradził.. w zasadzie nie wiem jak by to zrobił., skoro był twitcam ale jakoś tak pomyslalam,, na szczęście i nieszczęście zepsuł sie tylko laptop..;) a co do skoku też bym sobie skoczyła..:) i ten kopniak nie no usmiałam sie na maksa..!!!! Jak sobie tak czasami czytam wyobrażając tak porządnie to co piszesz to stwierdzam, że gdyby to się wydarzyło w realu albo na filmie to naprawdę byłaby niezła komedia....:)
    M;

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaaaaa...jak zwykle świetny ! kocham !

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ważne że krótki, ważne że jest,nie mogłam się już doczekać, rozdział świetny jak zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  18. super ale szkoda że taki krótki

    OdpowiedzUsuń
  19. ah no bo jakoś tak sam się przepołowił oj zayn, zayn ty gapo , a kopniak nialla w krocze uj musiało bole biedny niall , ciekawe jaka będzie kara od lilki dla zayna niemogę się doczekać rozdział jak zwykle super może i krótki ale trudno

    OdpowiedzUsuń
  20. ps . zawsze jak czytam twoje rozdziały to wyobrażam sobie wszystkie pomieszczenia i te sytuacje ale jak wyobraziłam sobie zayna to aż spadłam z łóżka tak z łóżka jestem takim leniem że leżę na łóżku bupą do góry a laptop na poduszce ps. to bolało ałłłłł moja ręka

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałam cię powiadomić, że nominowałam cię do Liebster Award! Więcej informacji na moim blogu: http://back-for-you-1dstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja tam, kocham, kocham, kocham, po prostu kocham ten blog. Czekam, czekam, na następny rozdział. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz i szybko napiszesz kolejny rozdział, bo nie mogę się doczekać. POWODZENIA!!!! I czeeeeeeeekama. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kooocham <3 I czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham Twojego bloga <3, zajebiście piszesz, czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Swietny.. kocham to..:-) zdrowiej jak najszybciej i pisz naptepny..:-D

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny,czekam na kolejny
    http://onedirectionandmyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. hej masz fajnego bloga :) znalazlam go przez przypadek ale widze ze zostane na dluzej, tylko najpierw musze nadrobic w postaci poprzednich rozdziałow :D :D Niall - taka tam słodka sierota :D

    w ramach nudy zapraszam takze do mnie:
    szmaragdowytalizman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. weszłam na tego bloga i normalnie szok *.* świetnie piszesz i w ogóle. jestem ciekawa jąką karę mu wymyśli ;)
    czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny ^^ Czekam na następny... i zdrowiej! <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj.. Znów?! Biedna ty! Zdrowiej mi tam, i nie trać weny! Super rozdział, biedny Niall :( Osobiście nie przepadam za 1D ale twój blog powala! I bd go czytać tak długo jak ty bd tu pisać :) Znam wiele blogów ale twój jest zarąbisty! A widzę że już napisałaś nowy więc lecę dalej czytać :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. ale szybko się czytało :D fajny rozdział :) / Zayanka ;*

    OdpowiedzUsuń