Translate

wtorek, 15 stycznia 2013

Rozdział 32

   - Gdzie oni się u licha podziali?- spojrzałam pytająco na Nialla.
   - Nie mam zielonego pojęcia.
   - Proponuję zanieść te siatki do mojego pokoju i wtedy się za nimi rozejrzymy- zasugerowałam, a chłopak tylko wzruszył ramionami i ruszył w stronę windy.
   - Co wy tu, do cholery robicie?!- warknęłam, po tym jak otworzyłam drzwi pokoju, za którymi dojrzałam naszą trójkę poszukiwanych.
   - U ciebie był najmniejszy bałagan- wyjaśnił, majstrujący przy telewizorze Liam.
   - Średnio mi się to podoba...
   - No weź przestań, nic ci przecież nie zepsujemy.
   - No ja bym nie była tego taka pewna, ale skoro musicie- w końcu uległam.- A gdzie sprzęt, który mieliście przygotować? Ja wam własnego laptopa na pewno nie użyczę- powiedziałam ostro, po czym odstawiłam siatki na mały stolik i z jednej z nich wyjęłam sobie puszkę piwa, którą zręcznie otworzyłam.
    - Nie potrzebujemy laptopa, ten oto telewizor ma w sobie możliwość połączenia z Internetem i wbudowaną kamerkę, więc skorzystamy z niego- oświadczył Lou i zaczął klikać na kolejne guziki znajdujące się na pilocie, a po chwili udało mu się włączyć stronę, jak przypuszczam, na której robi się twitcamy.
   - Z czyjego konta?- spytał Louis, spoglądając to na ekran, to na nas.
   - Może być z twojego- odpowiedziałam obojętnym tonem, a chłopak zwinnie się zalogował.
   - Co powiecie na pewien zakład?- wtrącił Zayn, gdy kamerka zaczęła wyświetlać obraz.
   - Jaki zakład?
   - W sumie jest to bardziej obstawianie. Na przykład ile będzie wyświetleń po jakimś tam czasie- wyjaśnił, na czym to wszystko miałoby polegać.
   - To co w ile minut?
   - Pięć proponuję- odparł Louis.
   - Ok, niech będzie.
   - Siedemdziesiąt tysięcy- jako pierwszy zabrał głos Niall.
   - Stary, tak ci tylko przypomnę, że robimy tego twitcama z konta Louisa, a nie Harrego, a ich różni ponad dwa miliony obserwujących- wtrącił Liam.
   - Ja tam wierzę w moje dziewczyny- prychnął Niall i wyjął z reklamówki paczkę chipsów, którą napoczął.
   Ostatecznie wyglądało to w ten sposób, że ja obstawiłam 20 tys, Lou 36 tys, Liam 25 tys, a Zayn 18 tys. Kiedy wszystko było już gotowe, mogliśmy zaczynać.
   - Więc dziewczyny, rozsyłajcie ten link wszędzie, bo musi was być siedemdziesiąt tysięcy za pięć minut, to ważne, bo muszę wygrać pewien mały zakład- powiedział na samym wstępie Niall.
   - I tak nie wygrasz słoneczko- odparłam, a następnie usiadłam Zaynowi na kolanach, a ten cmoknął mój policzek.- Gdzie Harry...- przeczytałam na głos jedno z pytań które wyświetlały się na pasku.-Pewnie spędza czas ze swoją blond dziunią- wyjawiłam, a chłopcy przenieśli zdziwiony wzrok na mnie.- Podobno ten wasz twitcam miał być zajebisty, a ja mniej nudzę się podczas korzystania z łazienki- stwierdziłam, po czym głośno ziewnęłam.
   - Powiadasz?- spojrzał na mnie z zaciekawieniem Louis i przywalił mi prosto w twarz poduszką.
   - Zapłacisz za to, ty...
   - Nie przeklinaj, to oglądają też dzieci- uciszył mnie Zayn.
   - Dobra, to idę poprzeklinać do łazienki- wyszeptałam, po czym skierowałam się w stronę łazienki, do której tak ogólnie szłam po to, by skorzystać z ubikacji.
   Kiedy z powrotem wróciłam do chłopaków, ci akurat śpiewali jakąś piosenkę ze swojego albumu. Wywróciłam oczami i usiadłam na ziemi obok kanapy, na której rozłożyli się chłopcy.
   - Ej pięć minut już minęło- warknęłam w pewnym momencie i szybko przeniosłam wzrok na ekran telewizora.
   - Trzydzieści trzy tysiące, tak wygrałem!- zaczął wykrzykiwać Lou, a następnie wstał z miejsca i zaczął latać po pokoju jak jakiś nawiedzony.
   - Dobra weź, się uspokój- powiedziałam szorstko, a Louis tylko wytknął do mnie język i dalej szalał.- Głupi bachor- szepnęłam i zajęłam jego miejsce na sofie, po czym spojrzałam na telewizor i zaczęłam wartować to co pisały fanki zespołu.
   Co chwilę mój wzrok przykuwały jakieś obraźliwe teksty na mnie. Jedne wyzywały mnie od głupich suk, inne pisały, że nie zasługuję na żadnego z chłopaków, a tym bardziej na ich przyjaźń, a jeszcze inny życzyły mi szybkiej i bolesnej śmierci. Po raz pierwszy od dłuższego czasu zrobiło mi się smutno. Miałam ochotę się rozpłakać. Raptownie wstałam z miejsca i zaczęłam iść w stronę wyjścia.
   - Gdzie idziesz?- zatrzymał mnie owymi słowami Zayn.
   - Po pizze- odpowiedziałam krótko.
   - Ale w restauracji hotelowej nie ma pizzy- sprostował Liam, zwróciwszy wzrok na mnie.
   - To pójdę do najbliższej pizzerii- sztucznie się uśmiechnęłam i wyszłam na korytarz, zamykając za sobą drzwi, które i tak po chwili się otworzyły, a obok mnie stanął wesoły Niall.- Co tu robisz?
   - Idę z tobą, nie dasz rady unieść tylu pudełek- wyjaśnił, a w tym momencie z moich oczu popłynęły łzy, nad którymi nie mogłam zapanować. Szybko zaczynałam je ścierać ze swoich policzków i ruszyłam w stronę windy.
   - Co się dzieje?- Niall szybko znalazł się przy mnie i spojrzał mi głęboko w rozmazane od tuszu oczy.
   - Czy one jako wasze fanki, nie powinny być tolerancyjne- wyszeptałam, kiedy oboje znaleźliśmy się w windzie.
   - O co ci chodzi?- blondyn zerknął na mnie jak na głupią.
   - Czytałam to co pisały na tym waszym chorym twitcamie i to nie jest miłe jak ktoś ci życzy śmierci, albo wyzywa od suk- wybuchnęłam jeszcze większym płaczem, a Niall mocno mnie do siebie przytulił i cmoknął w czoło.
   - I ty się tym przejmujesz?- powiedział mi cicho do ucha, a ja pociągnęłam zasmarkanym nosem.
   - Bo to boli.
   - Musisz być silna i je olać. Jestem pewien, że każda z tych obrażających ciebie jest mniej warta od każdego z nas- zaczął mnie pocieszać.
   - Czemu zawsze jesteś dla mnie taki miły?- zmieniłam temat.
   - Bo jesteś dla mnie jak młodsza, nierozważna siostra- powiedział, a ja cmoknęłam go w policzek.- Lepiej ci już?- spytał, natomiast ja tylko kiwnęłam twierdząco głową.- To co idziemy po tą pizzę?- dodał, gdy winda zatrzymała się na parterze.
   - A może przeczekamy tego twitcama, gdzieś z dala od hotelu?- zasugerowałam.
   - Czyli gdzie, bo wiesz trochę jestem głodny?
   - Może KFC, widziałam niedaleko stąd, a później... a później to się zobaczy- na mojej twarzy pojawił się delikatny uśmiech.
   - A co z chłopcami?
   - Powiemy, że pizza się tak długo robi.
   - Chcesz kłamać?
   - Może- odparłam, unosząc brwi, po czym wyjęłam paczkę fajek i wyjęłam z niej jednego papierosa, którego podpaliłam.- Chcesz też?
   - Nie dzięki, wolę hamburgery- odpowiedział Horan.
   Droga do KFC zajęła nam raptem kilka minut, a gdy już byliśmy na miejscu zamówiliśmy sobie kubełek z panierowanymi pierśnikami, którymi zaczęliśmy się zajadać, aż byliśmy pełni, to znaczy ja byłam pełna, bo Nialler to taka studnia bez dna, on się chyba nigdy w życiu nie naje.
   - To co teraz?- spytał, kiedy wyszliśmy z budynku.
   - Teraz odbiorę telefon, bo mi w kieszeni wibruje- oświadczyłam, a następnie wyjęłam komórkę, ktorą przyłożyłam sobie do ucha.- Tak kotku?
   - Hej, kiedy wrócicie z tą pizzą?
   - Wiesz to może trochę potrwać, bo tamta najbliższa pizzeria była zamknięta, więc szukamy drugiej- skłamałam.
   - A okay, tylko się pośpieszcie- odrzekł, po czym się rozłączyłam.
   - Kłamanie idzie ci z taką łatwością. Jak ty to robisz?- spytał Horan.
   - Lata praktyki słonko.
   - Wiesz, w końcu gdzie idziemy?  
   - Skakałeś kiedyś na bungee?- powiedziałam, spoglądając na ofertę dotyczącą takiego skoku, znajdującą się na bilbordzie.
   - Nie nigdy i nie wiem czy chcę to zrobić- zawahał się chłopak.
   - Ja też nigdy nie skakałam, ale to zapewne musi być odjazdowe- przyjrzałam się dokładnemu adresowi, gdzie można skorzystać z takiej atrakcji, po czym zatrzymałam akurat przejeżdżającą obok nas taksówkę, do której wciągnęłam Nialla.
   - Gdzie?- spytał kierowca.
   - Tam- wskazałam na duży bilbord, a koleś tylko kiwnął głową i ruszył.
   Po pół godzinie staliśmy już z Niallerem na wysokim moście, a odpowiedni ludzie akurat zabezpieczali nasze ciała linami. Na koniec każdy z nas dostał kask i w teoretycznie byliśmy już gotowi do skoku. Gorzej jednak z przygotowaniem psychicznym chłopaka.
   - Nie wiem, czy chcę to zrobić- wyjąkał, spoglądając w dół.
   - Będzie dobrze, nie umrzesz, nawet jak lina puści na dole jest woda która złagodzi upadek- zaczęłam tłumaczyć, a twarz Horana przybierała coraz bardziej przestraszony wyraz.- Czy ktoś się kiedyś tu zabił skacząc na bungee?- zwróciłam się do mężczyzny stojącego obok nas.
   - Szef nie pozwala nam o tym mówić- szepnął, a ja usłyszałam jak Niall przełyka ślinę.
   - Dobra skaczemy słonko, jak coś możesz mnie złapać za rękę- ledwo co skończyłam mówić, a chłopak już sięgnął po moją dłoń.
   - Z tego co wiem, buziak zawsze łagodzi stresujące sytuacje- wtrącił koleś.
   - Tak, ale my nie jesteśmy parą- zaprzeczyłam.
   - To dziwne, bo zachowujecie się jak para- odparł mężczyzna z jakby drwiną w niskim głosie.
   - Raczej nie- odparł Nialler.
   - Raczej tak!
   - Koleś jeszcze jedno słowo i ty polecisz w tę przepaść, tylko że bez lin- uniosłam się, a facet w jednej chwili ucichł.
   Oboje z Niallem stanęliśmy na krawędzi mostu. Chłopak cały czas mocno ściskał moją dłoń, a ja tylko się uśmiechałam sama do siebie. Zerknęłam jeszcze w dół. Naprawdę było dosyć wysoko, poczułam nawet chwilę zawahania, która na szczęście szybko minęła.
   - Dobra skaczecie jak powiem trzy- zaczął koleś, a ja przełknęłam ślinę, natomiast Niall mocniej ścisnął moją rękę.- Raz, dwa...   to be continued :)
_______________________________________________________________
Dobra jest. Miał być co prawda zupełnie inny, pewnie lepszy. Przepraszam, że nie opisałam jakoś w cudowny sposób tego twitcama, ale no nie miałam do tego weny. W ogóle z moją weną twórczą już niezbyt ciekawie. Myślę nawet na zawieszeniu bloga na jakiś czas :( No, ale nie wiem... (dzięki za 60 komentarzy, mam nadzieję, że teraz też tyle będzie :)

http://ask.fm/GobyPlane
(sorry za błędy)

50 komentarzy:

  1. fajny temat ale nie chce cię urazić ale liczyłam na lepszego tweetcama

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi sie tam podoba . ♥
    Dalej . :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi sie podoba! No chyba sobie zartujesz! Nie zawieszaj go. Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Przerwałaś w takim momencie, ale i tak jest świetny, nie zawieszaj piszesz wspaniale !

    OdpowiedzUsuń
  5. nie zawieszaj =.= ;c

    OdpowiedzUsuń
  6. mi tam bardzooo się podobał ten rozdział... może jakiś fajerwerków nie było, ale... spodobało mi się, że Lila płakała, oznacza to ze jest chociaż trochę wrażliwa co bardzo lubię, no i to jak ją Horan pocieszał... łączy ich niesamowita przyjaźń i oby tak dalej, bardzo lubię jak w opowiadanich pojawiają sie te takie przesądy, ze Niall to żarłok, Liam to ten mądry, a Louis śmieszny, Zayn to bad boy, a Harry flirciaż... może nie koniecznie jest tak do końca w naszym świecie, ale w opowiadanich jest to fajne... i bardzo lubię jak właśnie np. Niall jest żarłokiem, co jak to świetnie określiłaś " Nialler to taka studnia bez dna" haha... jestem ciekwa co się wydarzy z tym skokiem, czekam na neksta ~~dawna hejterka haha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. - Raczej nie- odparł Nialler.
    - Raczej tak!
    - Koleś jeszcze jedno słowo i ty polecisz w tę przepaść, tylko że bez lin- uniosłam się, a facet w jednej chwili ucichł.
    Ten tekst mnie rozwalił. Rozdział świetny !
    Troszkę się zdziwiłam, że Lilka była smutna, ale oksss...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajebisty, extra, zqjebistyy... mozna bu duzoo wymieniać. Masz talent. I błagammmmm nie zawieszaj bloga ;**

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie właśnie jest fajnie i nie zawieszaj ;) Warto pisać ;)) Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. wiesz jak to niefajnie jak rozpiera cię ciekawość co dalej : czy zrezygnowali , czy skoczyli , czy chcieli zrezygnować ale np.. lilka spadła i pociągnęła za sobą nailla itd. itp. to frustrujące :D ale rozdział jak każdy zajebisty i jak zawsze pisz dalej docham tego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny ciekawe jak Niall poradzi sobie podczas skoku :P
    Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością :P
    Życzę Ci dużo weny twórczej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny rozdział ! Nie zawieszaj bloga! :33 Czekam na następny ^-^

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale z jakiego powodu chcesz zawiesić bloga?
    A tak ogólnie to rozdział bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne..:-D i ty tez jestes fantastyczna.. masz naprawde wielki talent.. jak napiszesz ksiazke to odrazu ja kupie.. prosze wstaw juz nastepny bo nie wytrzymam..:-D
    Pozdrawiam..:-D

    OdpowiedzUsuń
  15. super. Next please

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział .! Nie zawieszaj bloga bo się załamie ;cc

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tam wenę na pewno odzyskasz.. nie przejmuj się...:) A jak odczuwasz brak weny to lepiej nie wstawiaj rozdziałów,, bo po co zniszczyć bloga.. I TO opowiadanie.. .. ale w sumie zaczynam się bać.. bo tak rzadkoo wstawiasz rozdziały...;( kiedyś to było więcej dłuższe i częściej.. ale rozumiem dlaczego i jestem w stanie..jestem w stanie... jestem w stanie... ok jestem w stanie :) poczekać jak zawiesisz bloga...;) tylko jak już!! - to postaraj się nie na długo go zawieszać..;) bo tak trochę głupio bez tego opowiadania :( i nuuudno..;) Rozdział to tak serio spodziewałam się jakiegoś szału na twitcamie..;( i trochę było za słodko.. chodzi mi o ten płacz Lilki..;) wydaje mi się że ta Lilka na początku opowiadania była inna..;) nawet lepsza,,bardziej szalona. nie przejmowała się tak za bardzo opinią innych.. tylko no w sumie ona czymś takim pokazuje że ma serce...;) ale ok są lepsze dni i gorsze..;) i w jej zyciu i w twoim mózgu..;( Mam nadzieję że coś lub ktoś cię olśni i jakoś wrócisz do ''czasów'' kiedy byla wena i czesto nowe rozdzziałyyy..;) Ale ogólnie rzecz biorąc tzn treśc itd to rozdział jest świetny...;) tylko no poprostu nic sią takiego nie wydarzyło
    PS; NIE lubię nie nawidzę krytykować czegoś/ kogoś kto i tak robi coś lepiej niż ja.. jak już to mogę to skrytykowac pozytywnie..ale jak już mam szczerze pisać to piszę i to jest moje zdanie ale i tak wiem ze Ty poprostu nie masz czasu i pomysłow Mam nadzieję ze nie obrazam cb... jak tak to sorrry.. nie chcialam....to jest tylko moja opinia..;)
    M;

    OdpowiedzUsuń
  18. jest ZAJEBISTY, co ty więcej pisać ? ;)
    czekam nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG ! Ale emocje! CZekam na następny i nie tortujuj mnie długo i dodaj szybko.

    OdpowiedzUsuń
  20. To jest boskie! No inaczej się spodziewałam, ale mi się i tak podoba :D
    Wow, Lilka się rozkleiła - to mnie zaskoczyło, ale padłam ze śmiechu przez ten ten tekst do tego kolesia od bungee. Hahaha :D
    Aaa, i nie waż się zawieszać bloga, bo cie znajde i zabije! Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozdział jest świetny, już się nie mogę doczekać następnego, mam nadzieję że szybko go dodasz ;D. Proszę Cie nie zawieszaj bloga, tylko nie to, ja nie wytrzymam bez tego bloga

    OdpowiedzUsuń
  22. ojojoj.. jak zawiesisz to bd zua :C nie zawieszaj!!! świetnie ci idzie. mam ferie, i zamiar czytania tego bloga podczas ferii. nie bądź zua. ^^ zajebiste <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Już Ci mówiłam, że to my jesteśmy od oceny... rozdział jest Ś W I E T N Y ! Powiększyłabym Ci to jakoś, żeby było lepiej widać ale ja nie ogaraniam ja takie rzeczy się robi więc niestety, ale mam nadzieję że dostrzeżesz to kluczowe słowo.. ;) Nawet nie próbuj zawieszać bloga ! Ja się drugi raz nie nabiore ! Już mówiłaś że go skończysz ha ha to nie było zabawne.. xd Nie udawaj, że Ci się nie podoba, bo wiem że Ci się podoba ;D hhh Dobra nie będę przedłużać jakiegoś beznadziejnego komentarzu/a nie wiem nawet jak to się odmienia.. a może i wiem, ale już nie używam prawie niczego tam w środku.. nm rozdział ŚWIETNY czekam na kolejny ; ) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny! i każdy rozdział taki jest. Proszę.. nie zawieszaj bloga, Nie będę miała czego czytać. No chyba, że Twoją książkę jak już wyjdzie.. :D Pisz dalej ;) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochaaam to.. ; )))

    OdpowiedzUsuń
  26. Super czekam na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  27. OMG.. to jest zajebiste! Masz niesamowitą wyobraźnię że tak dobrze piszesz, czyta się bardzo przyjemnie i co rozdział to jest ciekawsze :) Pisz dalej i nigdy nie przestawaj :))

    OdpowiedzUsuń
  28. kocham kocham kocham ! *______* dawaj dalej ! <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Dalej dalej ! i nie zawieszaj !!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. PISZ DALEJ NOOO ! ILE MOZNA CZEKAC NA NASTEPNY ROZDZIAL ? JUZ 2 DZIEN -.- PO CO ROBIC BLOGA I SYSTEMATYCZNIE NIE WCHODZIC ? -.-
    Horanowa .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słonko ja ci nie każę tego czytać :)

      Usuń
  31. Świente .! Czekam na kolejny , jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Super napisałas ten rozdział czekam na nastepny:*

    OdpowiedzUsuń
  33. nie możesz zawiesić bloga ! ;<
    super rozdział ! Dlaczego mam złe przeczucie co do skoku Niall' a i Lili ? :(

    Jessica ;**

    OdpowiedzUsuń
  34. Boski rozdział , ale trochę się boję o Niall'a i Lili żeby się im nic nie stało;// . Proszę Cie nie zawieszaj bloga !!!
    Czekam na kolejny rozdział *___*

    Pozdrawiam;]]

    OdpowiedzUsuń
  35. Jejć! Jak ja dawno tu nie byłam, nowy wygląd i wgl! Zajebisty rozdział tak czy siak! Masz dobrą wenę i tylko mi spróbuj zawiesić bloga to Cię znajdę z tasakiem :D (Żart) Rozdział boski i pisz dalej bo się załamię.

    OdpowiedzUsuń
  36. Super rozdział ale boje się że coś się stanie Lili i Niall'owi albo że Zayn z nią zerwie. I błagam cię nie zawieszaj BLOGA !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Rozdział jest fantastyczny :3 defrgthyju świetny, świetny ♥ nie możesz zawieszać bloga! co ja będę czytać ?! nigdzie nie będzie takiego samego cudownego opowiadania .. :C pisz kiedy masz wenę (obyś jak najczęściej ją miała ;)). Trzymam kciuki za nią i pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  38. ŚWIETNY ROZDZIAŁ!!!!!!1 BOŻE AŻ MNIE COŚ ŚCISNĘŁO JAK MIELI SKAKAĆ! CUDOWNY NA PRAWDĘ! NIE ZAWIESZAJ, ZZROBISZ NAM KRZYWDĘ, NIKT TEGO NIE CHCE, JEST ZA DOBRY ŻEBY ZAWIESZAĆ! PRZYSIĘGAM <3

    OdpowiedzUsuń
  39. przeczytałam twoje opowiadanie w dwa dni. ono poprostu jest genialne! :) masz talent dziewczyno! :* czekam z niecierpliwością na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram !
      Już nie mogę się doczekać.
      :D

      Usuń
  40. Rozdział jak zwykle wspaniały kocham twoje opowiadanie.Tak z innej beczki to chciałbym cię poinformować że nominowałam cię do liebster award.Szczegóły na moim blogu na którego cię również zapraszam http://forever-young019.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Nominowalam cie do Libster Award. Wiecej u mnie: moje-opowiadanie-onedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. no dawajcie dziewczyny te 14 komentarzy bo nie mg sie doczekać ! :D

    OdpowiedzUsuń
  43. kiedy następny rozdział? prawie już tydzień minął .!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. KIEDY NOWY ROZDZIAŁ???
    Błagam dodaj nowy bo zżera mnie ciekawość :D Proszę nie znęcaj się tak na de
    mną. Czekam już 6 dni PROSZĘ KOLEJNY :p

    OdpowiedzUsuń
  45. wow, jakie napięcie :) Lou dziś wariował, fajnie / Zayanka ;*

    OdpowiedzUsuń