Translate

sobota, 12 stycznia 2013

Rozdział 31

   Rano z łóżka podniosłam się niechętnie, bo było mi w nim tak dobrze. Zayn akurat brał poranny prysznic, więc skorzystałam z okazji i poszłam się przebrać do swojego pokoju, a gdy wróciłam, wybraliśmy się wraz z Zanem na śniadanie. W restauracji zajadali się już Liam, Lou i Niall, którzy siedzieli przy tym samym stoliku, po chwili dostrzegłam jeszcze siedzącego nieopodal Harrego, który śniadanie jadł w towarzystwie jakiejś blondynki.
   - Kto to?- spytałam, po tym jak z Zaynem dosiedliśmy się do chłopaków.
   - Przyprowadził ją wczoraj z jakiejś imprezy. W nocy też byli razem w pokoju Harrego- wyjaśnił Louis.
   - A ja myślałem, że te wszystkie jęki dochodziły z pokoju Zayna- wtrącił Niall, przeżuwając jajecznicę.
   - No widzisz, a my sobie grzecznie oglądaliśmy filmy- odparłam, jednocześnie smarując sobie kanapkę.
   - Ej, on ją chce pocałować...- szepnął Lou, spoglądając na sąsiedni stolik. Styles akurat siedział do nas tyłem, a jego twarz zbliżałam się powoli do twarzy dziewczyny. Chwyciłam za jedną ze znajdujących się na talerzu bułek i rzuciłam nią prosto w tył głowy Harrego.
   - No co ty robisz?!- loczek momentalnie odwrócił się w naszą stronę, a na jego twarzy malowało się oburzenie.
   - Nie chcę, żebyś mi obrzydzał śniadanie, liżąc się z jakąś dziunią- wypowiedź zakończyłam szerokim uśmiechem.
   - To zmień lokal- odpyskował Hazza.
   - Zapomnij, nie będziesz mi mówił co mam robić- odpowiedziałem.
   - Tak samo ty mi- podniósł na mnie głos i znowu zaczął zbliżać się do dziewczyny, przyglądającej się naszej, mającej miejsce kilka sekund temu kłótni, a ja sięgnęłam po kolejną bułkę i cisnęłam nią w głowę loczka.
   - Przestań!- warknął na mnie.
   - Kultura zobowiązuje do tego, żeby nie całować się w miejscach publicznych- oznajmiłam.
   - Ty mi chcesz mówić co to jest kultura i do czego ona zobowiązuje? Śmieszna jesteś- prychnął, po czym złapał swoją towarzyszkę za dłoń i oboje wyszli z restauracji.
   - Byłaś trochę chamska- skomentował Liam.
   - Byłam szczera, a nie chamska. My z Zaynem, nie całujemy się gdzie popadnie- powiedziałam, uśmiechając się do Malika.
   - No właściwie, czasem jak...- zaczął Niall.
   - Nie komentuj tego słonko- przerwałam mu, jednocześnie spoglądając na niego piorunującym wzrokiem.
   - Jakie plany na dzisiaj?- zmienił temat Liam, po czym upił trochę gorącej kawy.
   - Mi się nigdzie nie chce ruszać z tą nogą- wyburczał Zayn, spoglądając pod stolik, na swój gips.
   - Jak długo masz paradować z tym cementem na nodze?- spytał Nialler.
   - A ja wiem, chyba dwa tygodnie.
   - Co?!- oburzyłam się.- Będziemy mieć tylko tydzień na robienie nielegalnych rzeczy i na imprezowanie- powiedziałam.
   - Jak to tydzień, o czym ty w ogóle mówisz?- odparł zdziwionym tonem Malik.
   - Wracam do Polski.
   - A co jeśli cię nie wypuszczę?
   - Kotku podczas pobytu tutaj, to znaczy w Anglii i w teraz w USA, zdążyłam uciec tobie, dwa razy policji i raz tej psychodziewczynie. To dla mnie nie problem, naprawdę- wyjaśniłam, po czym wytknęłam do niego zadziornie język.
   - Uciekłabyś ode mnie?
   - No nie, ale w Polsce czekają na mnie przyjaciele, rodzina i szkoła- zaczęłam wymieniać.
   - My też jesteśmy twoimi przyjaciółmi, szkół w Londynie też nie brakuje, no a rodzinę możesz ściągnąć do Anglii- zasugerował Niall, lekko się uśmiechając.
   - Dobra nie wiem, mam jeszcze czas. No więc co dzisiaj robimy?- ponowiłam pytanie, która kilka minut temu zadał Payne.
   - Twitcam panowie- rzucił pomysłem Liam, a ja uniosłam brwi i spojrzałam na niego.- I Lila- dodał, gdy zrozumiał, że o czymś zapomniał.
   - Nuda- odpowiedziałam i sztucznie ziewnęłam.
   - No coś ty, nasze wspólne twitcamy nigdy nie są nudne- zaprzeczył Louis i bez powodu zaczął się śmiać co zwróciło uwagę, wszystkich obecnych, przebywających akurat w restauracji.
   - Dobra, niech wam będzie. To o której ruszamy z tym twitcamem?- spytałam, a chłopacy niemalże równocześnie spojrzeli na swoje zegarki.
   - Za półtorej godziny- zasugerował Horan.
   - Czemu tak późno?- wtrącił Liam.
   - Bo porywam Lilkę do jakiegoś marketu po żarełko, bo coś czuję, że to będzie długi twitcam-odpowiedział blondyn.
   - Średnio mi się podoba fakt, że chcesz porwać moją dziewczynę- wtrącił poważnym tonem Zayn.
   - Twoja dziewczyna, moja najlepsza przyjaciółka. Mamy do niej takie same prawa- odparł Niall.
   - Nie nie wydaje mi się...
   - Bardzo się cieszę, że traktujecie mnie jak bezwartościową rzecz- przerwałam im.
   - Sorki- powiedzieli w tym samym czasie.
   - Proponuję, żebyście ogarnęli sprawy techniczne, a my z Niallerem pojedziemy na zakupy...
   - To ja pojadę z wami- wtrącił Zayn.
   - Jesteś zazdrosny o mnie?- powiedziałam prosto z mostu.
   - Dużo czasu spędzacie razem, no i czasem śpicie w ty samym łóżku...- zaczął mulat. 
   - Zayn, kochanie masz siostrę prawda?- spytałam spoglądając na niego.
   - Yhm, nawet trzy.
   - Mógłbyś się, z którąś z nich przespać, albo całować, gdzieś po kątach?- ciągnęłam, a wszyscy uważnie na mnie spoglądali.
   - To oczywiste, że nie. To w końcu moja rodzina.
   - No widzisz, tak samo jest ze mną i Niallem.
   - Ale was, nie łączą więzy krwi.
   - To, że mamy inne DNA, nie oznacza, że nie traktuję go jak rodzonego brata- wyjaśniłam, po czym cmoknęłam go w policzek i wyszłam z sali, a zaraz za mną Niall.
   - To było słodkie- skomentował blondyn.
   - Jak malinki.
   - Lubię maliny.
   - Słonko, ty lubisz wszystko co można zjeść- odpowiedziałam, wytykając do niego język i szturchnęłam go w ramię.
   - Wcale, że nie! Na przykład nie lubię, no tych..., a nie jednak. To może..., a nie no to też lubię- zaczął intensywnie rozmyślać.
   - Dobra nie wysilaj się, bo ci się mózg uszkodzi- odparłam, a następnie wślizgnęłam się do wolnej, żółtej taksówki, a zaraz za mną Horan.
   - Dokąd jedziemy- spytał kierowca, odwracając głowę w naszą stronę.
   - Do TESCO!- niemalże krzyknął uradowany Niall, a mężczyzna odpalił silnik i gwałtownie ruszył spod hotelu.
   - Szpinaku nie lubię!- przerwał, trwającą od kilku minut ciszę, uradowany Irlandczyk.
   - Niemożliwe.
   - A jednak- zaśmiał się, a samochód zatrzymał się przed sklepem. Nialler zapłacił za przejazd, po czym udaliśmy się wprost do sklepu.
   - To co bierzemy?- spytałam, gdy przechodziliśmy obok regałów z owocami.
   - No przede wszystkim: chipsy, popcorn, orzeszki, rodzynki, pepsi, piwo, pizze z zamrażarki...
   - Stop! Gdzie ty chcesz w hotelowym pokoju upiec pizze?- wtrąciłam zdziwionym głosem.
   - No faktycznie, to zamówimy ją z pizzerii- odpowiedział i zaczął pakować do metalowego koszyka słodycze.
   - Niall Horan?- spytała jakaś dziewczyna, którą właśnie mijaliśmy.
   - Kto to jest Niall?- odparł, udawanym, niższym głosem Horan.
   - Przecież wiem, że to ty- powiedziała pewna siebie i swoich słów.
   - To, po co się pytasz, skoro wiesz- wtrąciłam i dorzuciłam do wózka dwa czteropaki piwa.
   - Robicie imprezę?- spytała dziewczyna.
   - Nie, raczej twitcama- odburknęłam, a następnie sięgnęłam po jeszcze jedną paczkę puszek z piwem.
   - O jacie będzie twitcam?- podniosła głos, a jej oczy zaczęły błyszczeć.
   - Jeżeli dasz nam kontynuować zakupy i nie napiszesz o tym w Internecie, to tak- powiedziałam, a brunetka się uśmiechnęła i wyjęła z kieszeni telefon.
   - Mogę zdjęcie Niall?-skierowała swoje słowa do chłopaka.
   - Pewnie, Lilka możesz?- odparł, po czym wzięłam od dziewczyny komórkę  zrobiłam im kilka zdjęć.
   - Dwa na zapas- oddałam jej telefon, a następnie zaczęłam pchać wózek.
   - Ładna była co nie?- westchnął, kiedy mijaliśmy kolejne półki z jedzeniem.
   - Taka sobie.
   - Wiecie gdzie jest dział z mrożonkami?- podszedł do nas jakiś ciemnowłosy chłopak z lekkim zarostem na twarzy.
   - Sorry, my nie stąd- odpowiedziałam.
   - No to chyba jasne, przecież ludzie nie mieszkają w TESCO- zaczął się chichrać.
   - Dobry żart- również zaczęłam się śmiać, tylko, że mój śmiech był udawany.- A co do mrożonek to są na końcu po lewej- wskazałam kierunek dłonią, a chłopak ruszył w ową stronę.
   - Ej, ale przecież mrożonki są całkiem po drugiej stronie. Przed chwilą je mijaliśmy- zdziwił się Niall.
   - No przecież wiem. Spacer dobrze mu zrobi na mózg- odparłam i żwawym krokiem ruszyłam z zapakowanym koszykiem do kas.
   Obładowani siatkami z jedzeniem i piciem wróciliśmy do naszego hotelu. Nie mam pojęcia  co myśleli sobie o nas i naszych zakupach jak na miesiąc ludzie, których mijaliśmy , ale ich wyrazy twarzy były komiczne.
   Na początku weszliśmy do pokoju Liama, jednak nikogo w nim nie było, tak samo w pokojach Lou, Zayna i Nialla, wszędzie pusto.  Chcieliśmy zajrzeć jeszcze do pokoju Harrego, ale drzwi były szczelnie zamknięte, a na pukanie nikt nie odpowiadał.
____________________________________________________________________
Tadam, sceny z twitcama w następnym rozdziale, bo by ten za długi był. Ale spokojnie będzie się działo na tym ich twitacamie :) Dziękuję za komentarze, wszystkie były bardzo niesamowite :) Kocham was <3 No i czekam na równie dużo, długich komentarzy :) xxx
Ps. Następny rozdział jak będzie 50 komentarzy, wiem, że potraficie :)
PYTANIA- http://ask.fm/GobyPlane

61 komentarzy:

  1. Awwwwwwwww jaki fajny! Już nie mogę doczekać się ich tego twitcama no i nie chcę, aby Lila wracała do polski... Smutno będzie.. :P
    To jak piszesz tak bardzo lubię, że twojego bloga polecam już wszystkim moim znajomym!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super nie moge sie doczekac 32 *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. NIEEEEEEEEeeeeeeeE!!!!!No chyba sobie żartujesz..;) Kto spokojne wytrzyma do kolejnego rozdziału !!! Ja na pewno NIE !!!
    JAK mozna w takim momencie zakończyć..?? błagam wstaw ten kolejny rozdział najpóźniej jutrooo..;) Teraz będę cały czas się zastanawiać co się wydarzy na tym tweetcamie...:)
    a co do rozdziału to jest świetny...na początku bylo trochę nudno.. nic takiego się nie działo ale potem to już oczywiście musiało byc coś chamskiego ze strony Lilki.. najpierw do biednego Harrego a potem do miłego ale trochę dziwnego typa w sklepie ;)
    ok prosze o nastepny rozdział w miar e szybko ;0
    M;

    OdpowiedzUsuń
  4. kolejny rozdział please :D (12334..2)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buahahaha Kocham taką Lille. Rozdział cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  6. super rozdział *__* chcę już kolejny ! nie mogę doczekać się tego TC :D dziewczyna w sklepie i Niall :D Myryryrry ♥ :D

    ~ Jessica ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozwaliła mnie ta sytuacja z bułkami ona jest świetna :P
    Harry chyba jej nie lubi :d
    Rozdział jest cudowny :D
    Czekam na kolejny 50 naprawdę nie za dużo :p
    Mam nadzieję że szybko dodasz rozdział :D <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością :D !

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rozdział

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się doczekać 32 <3 A te rodział SUPER :) xxx

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny rozdział, taki pozytywny ;)
    ale końcówka mnie zastanowiła.....

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny rozdział, z niecierpliwością czekam na następny! Jestem strasznie ciekawa Twitcama! Oby tak dalej nie przestawaj piasać!

    OdpowiedzUsuń
  13. bghggfbvbbvjsakbq już nie mogę się doczekać następnego. CZekam <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny. Nie mogę się doczekać następnego ;**

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurde, kochaaaaaam ten blog. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zarąbisty!! Czeka na następny !!

    OdpowiedzUsuń
  18. ŚWIETNY, ŚWIETNY I JESZCZE RAZ ŚWIETNY!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Yeeaahhh !!!I kolejny rozdział po prostu Świetny ! Kocham Cie dziewczyno <3
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału i co się będzie w nim działo ;D Mam nadzieję, że Lila i Harry kiedyś się polubią ;)) to z tymi bułkami było super haha
    Pozdrawiam;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeeej. Jakie Ty świetne rozdziały piszesz. Trzeba przyznać - masz do tego talent. ;)
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowny rozdział, Kocham Cię!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny! najlepsze było to jak rzucała Harrego bułkami:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozdział fajny, ale stwierdzam, że jednak mam mieszane uczucia co do zachowania Lili ... W sumie ma nietypowy charakter i to jest fajne, ciekawe, ale jednak czasem co za dużo to nie zdrowo i jak staje się za bardzo bezczelna, chamska i wgl to przestaje mi się podobać ... Bo o ile traktuję ją jako pewną siebie i niezależną, to czasem mam wrażenie, że wręcz przeciwnie jest zadufaną w sobie idiotką ...
    Ale to moje zdanie ... xD
    Pozdrawiam i pisz dalej ... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz trochę racji. Czasami jest zbyt chamska, ale to właśnie jej cecha charakterystyczna. To właśnie czyni ją wyjątkową na swój sposób. Może to właśnie było powodem dla, którego Zayn ją wybrał ?...możliwe.
      JA NIE MOGĘ ! KOCHAM BLOGI Z ZAYN'EM !
      To moja opinia...

      Usuń
  24. Aww...Zayn jest zazdrosny. W sumie to ja się nie dziwię. No w końcu jest bardzo ładną dziewczyną :D
    Rozdział świetny. Z resztą jak zwykle. Kocham twojego bloga. Jest dla mnie natchnieniem do pisania. Już nie mogę doczekać się kolejnego. Ciekawe gdzie oni przebywają ? Ja nie mogę co za emocje :D
    Ale pod jar...hehs. Świetnie piszesz aaaaa...zazdroszczę Ci talentu. Czekam na książkę. Obiecuję, że kupię. Jestem wielką fanką.
    Czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ASDKFJGDHJFKGDSVBJ ŚWIETNY ♥ FAJNY POMYSŁ Z TYM TWITCAMEM :))) iLE ŻARCIA MUSIELI NAPAKOWAĆ HAHAHA OJ NIALL. JAKI ZAYN ZAZDROSNY. A TA BLONDYNKA.. ZGADUJE, ŻE TO TAYLOR ? :D JESZCE RAZ ŚWIETNY, NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO. TRZYMAM KCIUKI ZA WENĘ. POZDRAWIAM XX

    OdpowiedzUsuń
  26. a może dalej.? ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeej jak ja uwielbiam Twojego bloga, jak zobaczę że dodałaś rozdział to od razu humor mi się poprawia a jak go przeczytam to już w ogóle. Piszesz po prostu zajebiście, a rozdział jest świetny no bo jak mogło by być inaczej ;D, już nie mogę się doczekać następnego ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak zwykle zajebiste <3 *__* Tylko niech Lilka nie wraca do Polski ^^ Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Super jak zwykle

    OdpowiedzUsuń
  30. Ś W I E T N E *,* :D
    czekam nn ;**

    OdpowiedzUsuń
  31. Super juz sie nie moge doczekać

    OdpowiedzUsuń
  32. Super piszesz masz talent

    OdpowiedzUsuń
  33. oo już sie nie moge doczekać co będzie sie działo dalej awwww<3

    OdpowiedzUsuń
  34. Ludziska czytajcie to bo musi byc 50 komentarza zeby była kolejan super część !! ps zajebista jest ja część <333:*

    OdpowiedzUsuń
  35. jeeeejkuś *__*
    czekam na nexta ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. super nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  37. Hahahah świetny i to jak spławiła tego chłopaka normalnie cudo już się nie mogę doczekać następnego Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  38. Naprawdę świetny rozdział , jak każdy. Kocham Cię <33 Czekam na kolejny , także ludzie spinać dupencje i do dzieła :D Damy radę z tymi 50 komentarzami ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Przeczytalam twojego bloga w trzy dni. I jestem oczarowana. Zajebiscie piszesz i lekko się czyta. Czekam na nastepny :))))

    OdpowiedzUsuń
  40. WOW..!! Świetny jest!! Czekam na następny rozdział! XD

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzisiaj rano znalazłam twojego bloga, i czytałam wszystkie rozdziały, muszę przyznać, że piszesz świetnie ! :o Czekam na 32 :3

    OdpowiedzUsuń
  42. Swietny masz talen

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajne opowiadanie ! ;3

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetnie piszesz ! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Super rozdział! Najbardziej podobała mi się scena w hotelu jak Lilka rzucała w Harrego bułkami :D Uuu a Zayn zazdrosny ;3 Ale nie dziwię mu się xD Ciekawe co będzie w twitcamie? ;) nie moge się doczekać! Świetnie piszesz i kocham twój blog <3

    OdpowiedzUsuń
  46. rozdział fajny , jak zwykle .:D .
    najbardziej podobały mi się sceny z tym rzuceniem bułką (ta blondyna to Taylor . ?) , ,, - Jesteś zazdrosny o mnie?- powiedziałam prosto z mostu.
    - Dużo czasu spędzacie razem, no i czasem śpicie w ty samym łóżku...- zaczął mulat.
    - Zayn, kochanie masz siostrę prawda?- spytałam spoglądając na niego.
    - Yhm, nawet trzy.
    - Mógłbyś się, z którąś z nich przespać, albo całować, gdzieś po kątach?- ciągnęłam, a wszyscy uważnie na mnie spoglądali.
    - To oczywiste, że nie. To w końcu moja rodzina.
    - No widzisz, tak samo jest ze mną i Niallem.
    - Ale was, nie łączą więzy krwi.
    - To, że mamy inne DNA, nie oznacza, że nie traktuję go jak rodzonego brata" - HaHa . ^^ . no i supermarket . XD .
    Mam nadzieję , że następny size bd tak samo długi . xxx .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam. Ja też kocham ten moment. Jest wyjebany w kosmos.

      Usuń
  47. Super rozdział.! Nie za długi, nie za krótki... I ten twój opis "na twitcamie będzie się działo.." Teraz to już nie mogę! Nie wytrzymam! Dodawaj szybko następnego! :**

    OdpowiedzUsuń
  48. no to kotek, 50 już jest, więc ja czekam :3
    boski i zajebisty ! ;. tak w skrócie xd

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny rozdział i z tego co widzę , komentarzy jest już ponad 50 :D Więc moja droga spinaj dupencje i wstawiaj rozdział <33 ♥

    OdpowiedzUsuń
  50. Swietny swietny i jeszcze raz swietny.. nooomjuz dodawaj nastepny bo juz nie moge wytrzymac..:-D

    OdpowiedzUsuń
  51. No ja nie wiem no !
    Kiedy dodasz nowy rozdział ? Ja pierniczy aaaaaaaaaaaa...
    Dostaje już szału. Moim skromnym zdaniem powinnaś dodać nowy rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Nooo . !!! . Wiesz , że zajebiście piszesz i pewnie się z nami droczyszXD .
    Daffaj next . plese . T.T

    OdpowiedzUsuń
  53. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wariuje już , widzisz.?! Nie mogę , dodawaj już kolejny bo oszaleje do końcaaaa .!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  54. fajny, fajny rozdział... ale wydaje mi się że Lou jest taki, taki... mało do siebie podobny; Louis u ciebie jest za spokojny :D / Zayanka ;*

    OdpowiedzUsuń