Translate

środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 28

   - Nie!- wydarłam się na cały głos i otworzyłam szeroko oczy.- Gdzie ja jestem?- zaczęłam nerwowo rozglądać się po całym, z resztą ogromnym pokoju.
   - Hej spokojnie- poczułam na plecach czyjąś ciepłą dłoń, a gdy się odwróciłam ujrzałam Zayna, który wpatrywał się we mnie z dziwnym wyrazem twarzy.
   - Gdzie Harry?- krzyknęłam i jak poparzona wystrzeliłam z łóżka, wybiegłam na korytarz i wykrzyczałam, jak najgłośniej potrafiłam, imię loczka.
   - Ej nie drzyj się tak- po kilku sekundach, zza drzwi obok wyszedł rozczochrany, ubrany w piżamę Styles.
   - Ty żyjesz- podbiegłam do niego i z całych sił przytuliłam go do siebie.
   - Możesz mnie puścić- warknął mi do ucha Harry, którego puściłam, a następnie złapałam się za plecy. Wszystko było w porządku.
   - Czyli to był tylko głupi sen- szepnęłam sama do siebie i jakby nigdy nic wróciłam do pokoju, z którego przed chwilą wybiegłam.
   - Powiesz mi w końcu co się stało?- syknął Zayn, spoglądając na mnie.
   - Miałam sen, że porwali Harrego, mieliśmy go wymienić za dwadzieścia milionów, ale załatwiłeś zabawkowe pieniądze i ten przestępca on strzelił do mnie i do Harrego, a później ty strzeliłeś do niego, ale ja umarłam i Harry też- mówiąc to, cały czas jeszcze miałam ten paskudny obraz z mojego snu przed swoimi oczami. Na samą myśl po policzku popłynęła mi łza.
   - A mi się śnił mały kotek- uśmiechnął się mulat, a ja w tym momencie miałam ochotę, go spoliczkować.
   - Ale gala była na serio tak?- zmieniłam temat.
   - Tak była- odpowiedział poważnym głosem, po czym głośno ziewnął.- Idziemy jeszcze spać?- spytał, zaraz po tym jak się przeciągnął.
   - Nie, chodźmy się przejść, albo na kawę, albo gdzieś- odpowiedziałam.- Za piętnaście minut na dole, idę się ubrać- dodałam, łapiąc za klamkę.
   - No, ale jest dopiero ósma, a mnie boli głowa i chce mi się spać.- wyjęczał Zayn.
   - Nie marudź, tylko się ubieraj- powiedziawszy to, wyszłam z pokoju i windą wjechałam na swoje piętro.
   Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam w moim pokoju było wyjrzenie przez okno, które umożliwiło mi ocenę panującej na zewnątrz pogody i dobrania odpowiedniego stroju. Stwierdziłam, że w związku iż świeci słońce, to musi też być ciepło, więc postawiłam na krótkie czarne szorty, luźną koszulkę i conversy. Na koniec doprowadziłam swoje włosy do ładu, pomalowałam rzęsy i gotowa wyszłam na korytarz.
   W połowie drogi windą dosiadł się do mnie, wracający z bufetu Niall. Z radosną, uśmiechniętą minką, która zawsze mu towarzyszyła, gdy się najadł.
   - Co tam?- zaczął i jeszcze szerzej się uśmiechnął, odsłaniając przy tym białe zęby, ukryte pod aparatem.
   - Miałam okropny i bardzo realistyczny sen- odpowiedziałam.
   - Moje biedactwo- niespodziewanie mnie przytulił do siebie.
   - Jak to jest, że tylko ty mnie rozumiesz?
   - Instynkt przyjacielski- po chwili bycia poważnym, na jego twarzy znowu zarysował się uśmiech.
   - Jest w ogóle takie coś?
   - Nie wiem, ja tam go mam- zachichotaliśmy i wtem winda się zatrzymała się na parterze, a my z niej wyszliśmy.- Masz ochotę się gdzieś przejść?- spytał i uniósł brwi.
   - Wiesz umówiłam się już z Zaynem, ale jeśli masz ochotę możesz iść z nami- zaproponowałam, a wtem otworzyła się druga winda z której wysiadł Zayn, a zaraz za nim kilka innych osób.
   - Nie chcę wam przeszkadzać- odparł Niall.
   - W czym przeszkadzać?- wtrącił Malik, po tym jak podszedł bliżej nas.
   - W waszym wspólnym, romantycznym spacerze po Nowym Jorku- odparł i zaczął się oddalać w stronę hotelowego bowlingu.
   - To gdzie idziemy?- spytał Zayn, kiedy trzymając się za ręce wyszliśmy z budynku.
   - Zróbmy coś szalonego- zaproponowałam.
   - Tak szalonego, żeby znowu zamknęli cię w areszcie?
   - Może być, tylko tym razem jak będę musieli to zamkną nas oboje- zachichotałam i pociągnęłam Zayna w stronę parku.
   - Powiadasz, że chcesz zrobić coś nielegalnego, tak?
   - O tak!
   - Co powiesz na nielegalny seks na środku parku?- wytknął do mnie język, a ja go szturchnęłam.
   - Jesteś zboczonym idiotą Malik. Zróbmy coś lepszego, ukradnijmy coś, albo pomalujmy policyjny radiowóz, albo kogoś wkręćmy, no zróbmy coś głupiego- napaliłam się na każdą z wymienionych przed chwilą rzeczy.
   - No nie wiem...
   - Nie bądź dupa, gdzie ten bad boy, który był na początku wakacji? Zabawmy się trochę- uśmiechnęłam się do niego i znowu pociągnęłam go przed siebie.
   Przy wyjściu z parku natknęliśmy się  na spacerujących i wtulonych w siebie Lou i Eleanor.
   - Gdzie idziecie?- spytał Louis.
   - Idziemy zrobić coś nielegalnego- powiedział podekscytowany Malik.
   - Będziecie uprawiać seks na ulicy?
   - Jesteście nie wyżytymi, zboczonymi idiotami- skomentowałam ich podobną reakcję.- Idziemy pomalować radiowóz na różowo. Wiecie gdzie jest tu jakiś sklep z farbami?- zmieniłam temat, gdy dojrzałam zszokowany wyraz twarzy Lou i El.
   - Na prawo jest duży super market- odpowiedziała Eleanor, wskazując dłonią kierunek.
   - Mam wam już szukać dobrego adwokata?- dodał Louis i wyjął z kieszeni telefon.
   - Poradzimy sobie- odpowiedziałam z chytrym uśmiechem na buzi, po czym wyminęłam Elounor i razem z Zaynem ruszyliśmy w kierunku wskazanym wcześniej przez dziewczynę Louisa.
   Kupiliśmy z Zaynem trzy markery z różową farbą.
   - Naprawdę chcesz pomalować radiowóz na różowo?- zatrzymał się w pewnym momencie, naszej wędrówki w stronę komendy policji.
   - No coś ty, malować po samochodzie przed posterunkiem, rusz głową kotku- zaśmiałam się, a następnie wdrapałam się po schodach na komisariat.
   - To jaki masz plan?
   - Bardzo prosty. Wchodzimy do kibla, żeby nie było każdy do innego, no i malujemy sedes na różowo i wychodzimy przez okno. Pierwsza osoba wybiera karę dla drugiej. Rozumiesz?
   - Tak, ale to głupie.
   - Głupie zabawy są zawsze najlepsze- zachichotałam.- Czas start, panie Malik- powiedziałam i otworzyłam szeroko drzwi komendy i wsunęłam się do środka, a za mną Zayn.
   - W czym mogę pomóc?- spytał jedyny policjant, znajdujący się w budynku?
   - Mam taką prośbę, czy mogę skorzystać z ubikacji?- powiedziałam milutkim głosikiem i zatrzepotałam rzęsami do mężczyzny.
   - Ale to nie jest publiczna toaleta- odpowiedział.
   - Niech pan będzie łaskawy, mój pęcherz zaraz wybuchnie, a ja nie chcę wybuchnąć razem z nim.
   - No dobra idź, damska jest po prawej, tylko uwaga na okno, bo jest wybite- w końcu się zgodził, a ja schowałam pod bluzką spray, wytknęłam język do Zayna i weszłam do małej łazienki, po czym zamknęłam się na klucz.
   Wstrząsnęłam puszką i zaczęłam rozpylać, różową, śmierdzącą farbę, wprost na biały sedes. Gdy wszystko było już gotowe, zerknęłam przez okno, aby przyjrzeć się jak daleko mam do ziemi. W sumie było niżej niż poprzednim razem w Londynie. Ostrożnie otworzyłam okno i wyskoczyłam. Lądowanie było godne samego Adama Małysza. Zayna jeszcze nie było, co spowodowało na mojej twarzy szeroki uśmiech. Z ciekawości podskoczyłam, żeby zobaczyć jak idzie robota mojemu chłopakowi, jednak go tam nie było, okno było otwarte, a kibelek pomalowany na różowiutko.
   - Przyłapali go- szepnęłam sama do siebie ze złością w głosie.
   - Nie nie przyłapali- odpowiedział Malik, wychodząc zza krzaków.- Chyba wygrałem- uśmiechnął się.
   - Ale jak to możliwe?- zdziwiłam się.
   - Mam swoje sposoby, a policjanci w USA, są naiwni. Dobra wiejemy- powiedział i pobiegliśmy w stronę najbliższego baru.- To co kawa?
   - A to jest moja kara, tak? Mam ci postawić kawę. Spoko- uśmiechnęłam się i weszłam do kawiarni.
   - Nie, nie kawa to tak przy okazji, kara będzie wieczorem- odpowiedział i pocałował mnie w usta.
   - Stawiam jeden warunek. Nie uprawiam seksu na ulicy, jasne!- warknęłam i zamówiłam dwie kawy latte.
   - Nie musi być na ulicy- uniósł brwi.
   - Zayn Malik?- w pewnym momencie podszedł do naszego stolika jakiś policjant, jednak nie ten co był na komendzie.
   - To mamy problem- szepnęłam do siebie po polsku.
   - Ja nic nie zrobiłem panie władzo- zaczął się tłumaczyć jak małe dziecko.
   - Nie, ja nie w takiej sprawie. Moja córka jest ogromną fanką...
   - A jasne, jak ma na imię?
   - Lucy- odparł mężczyzna i podsunął Zaynowi pogniecioną kartkę i długopis. Zayn skrobnął krótki autograf i oddał go facetowi, który z uśmiechem na twarzy wyszedł z kawiarni, a my dokończyliśmy pić nasze napoje cały czas się śmiejąc.
____________________________________________________________
   Przepraszam za tamten rozdział, to wszystko było zaplanowane, ta cała scena. Te wszystkie odpowiedzi związane z ostatnim rozdziałem były wymyślone na rzecz, aby nie zdradzić tajemnicy kolejnego rozdziału. Miałam taką wizję, a no i chciałam zobaczyć jak bardzo wam zależy na tym, żebym dalej pisała. Mam nadzieję, że nie jesteście złe :) Wiecie ja was kocham <3 i wasze, przynajmniej niektórych komentarze.
Nie wiem kiedy następny. No i bardzo proszę, żebyście wszelkie pytania do mnie zadawały na asku http://ask.fm/GobyPlane , bo tu nie lubię odpowiadać w komentarzach :)
Pozdrawiam was bardzo, bardzo <3 xxx
Ps. Mam nadzieję, że nie macie mi za złe.

35 komentarzy:

  1. OD KRYTYKA!!
    Kiedy to czytałam wyobraziłam sobie wasze cieszące się buzie z tego, że Natalia nie przerwała pisania. Przecież ona by czegoś takiego nie zrobiła z powodu jednej osoby. Ja uwielbiam to opowiadanie i uwierzcie mi, że nie jestem hejterem, jak widziałam wiele osób sądzi. Jak mogę shejtować coś co napisała moja ciocia i przyjaciółka :D Zaczęłam bawić się w Krytyka dla jaj wymyślając go z Natalią. Chociaż mimo tego zwykle pisze to co myślę albo wytykam realne błędy. Jestem pewna, że to opowiadanie będzie doprowadzone do końca i będzie świetne, a wy nie będziecie mnie już nienawidzić :) Ja byłam tylko 'nieświadomą' przykrywką dla tego jakże poruszającego żartu :D Mam nadzieję, że zrozumiecie, dziękuję za wysłuchanie i pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych, którzy mnie zjechali, udowodniliście, że jesteście naprawdę wspaniałymi czytelnikami, z których Natalia będzie na pewno dumna. Krytyk <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak moje życie znowu nabrało sensu :D
      Jednak nie zawieszam bloga ;) Kocham to czytać ! Jeden z najlepszych blogów ewer (najs englisz ;P). Tak ja wiem blogów jest mega dużo ale ten jest naj !

      Usuń
  2. JEZUUUU NATALIA ALE MNIE NABRAŁAŚ !!! cały ten rozdział się uśmiechałam do ekranu i nie potrafię przestać, jak mogłam się nabrać XD JESTEŚ ZAJEBISTA <3 Koooocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  3. OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOh całe całe całe szczęście! Już się wystraszyłam, że mówisz poważnie. Potem zaczęłam sobie wyobrażać, że zaczynasz pisać nowego bloga. I w ogóle KURWA MADŹ zmieszałam się....
    Ale co do rozdziału to fajny fajny fajny! Nie mogę doczekać się kary Lilki. Ale oby to było coś fajnego! I oby nie był to seks na ulicy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moja droga Rose :* napisałam dłuższy komentarz niż ty. Jestem z siebie dumna. Nareszcie. Haa...nie odbieraj tego źle, ale...NARESZCIE NAPISAŁAM DŁUŻSZY KOMENTARZ NIŻ TY ! :P

      Usuń
  4. Yeeeeeeeeeeeah wiedziałam że to tylko sen lilki . Pisz , pisz , pisz ...super roździał

    OdpowiedzUsuń
  5. jak głupia siedziałam z bananem na twarzy i w głębi dusze skakałam z radość ;D

    świetnie, no i mówię 'krytyk' zrobił to co miał. pomógł Ci nas nabrać :P

    czekam na nowa część :)

    OdpowiedzUsuń
  6. BOZE NATALIA KOCHAM CIE !!!! :* Ale zes mnie nabrala :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział świetny, ale się przestraszyłam, ze koniec bloga. ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny rozdział!!!
    mam pytanie. czy mogę zapisać się na lekcję nabierania innych u cb? :D- LuLu

    OdpowiedzUsuń
  9. hhahaahhahahhaa Yeeeeeeaaaaaaaaahhhhhhhhh !!!!!!!!!!!!!
    taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkkkkk!!!!!!!!!!!!
    uffff już zaczynałam Ci wierzyć że serio kończysz to opowiadanie,,,to byłby jakiś zły sen... gorszy od tego snu Lilki....ufff kontunuujessz pisanie...
    kamień z serca ...:) a właśnie gdzie ta kontynuacja w niebie ??? hhaha czy tam w piekle ????? czy gdzieś tam ????? całe szczęście że to był tylko żart/ ściema z tą kontynuacją,,.. z kontynuacją!!!!! i końcem bloga...!!!! ja w jakąs depresję wpadłabym.. znowu blog konczy się na śmierci....i to głownej bohaterki.... niee no błagam... !!!! a tak się zastanawam w ogóle czemu ja nawet nie pomyślałam że to mógł być sen ... wszystko wymyslałam ale sen ???? jaka ja jestem ciemna :( dziwne.. i tak naprawdę jest bardzo przekonująca aż zaaaa bardzo.....
    a co do rozdziału nielegalna sytuacja nareszcie!!!! i ten policjant który prosił o autograff nieee już myslałam ze wtopa!!!!!!! i zboczki z tych 1D LOOLLL...!!!! cieeeekawe czyyyyy ten sen zmieni relację między Lilką i Harrym..????

    PS: Ja nie daję tylko 3 wykrzykników :) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    (ale ok przyznam musiałam się baaaardzo pilnować )
    M;

    OdpowiedzUsuń
  10. O ty! Jak mogłaś?!
    hahaha, ale przyznam. Pomysł był dobry. :)
    Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale mi ulżyło że to jeszcze nie koniec.
    Wiesz jak mnie wystraszyłaś?!!!
    Ale oczywiście nie mam ci tego za złe.
    Rozdział wprost GENIALNY!!

    PS.To z tym Seksem na ulicy to już padłam to było epickie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Taaaaaak nawet nie wiesz jak się cieszę, a rozdział jest po prostu zajebisty, matko ale się cieszę że nie kończysz bloga ;D, aaaa już nie mogę się doczekać następnego!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cholera , wiesz , jak się wystraszyłam , że przestaniesz to dalej pisać.?! :D Mimo to nie mam ci za złe , bo rozdział naprawdę świetny ;) Czekam na kolejne ;)) Hahaha , seks nielegalny pośrodku parku :D Nie mogę.! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamorduję normalnie,już miałam płakać że ostatni a tu taka niespodzianka, uwielbiam cię dziewczyno :D

    OdpowiedzUsuń
  15. boszkie i to baaaaaardzo, ,3 chce następny *_* uwielbiam jeszcze raz uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja cię zamorduje! Wiesz jak mnie wystraszylas ??? Rozdział boski :D
    Vicki Horan

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię takich żartów ...
    I chyba jako jedyna jestem niepoinformowana o niczym, bo tylko wchodzę, czytam rozdział i komentuję, nic innego mnie nie obchodzi ... xD
    Ale przynajmniej tym razem Lilka jest taka, jaką lubię ... ;)
    Swoją drogą mogli zrobić coś bardziej hardcorowego niż malowanie kibli ... :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Boooooże, dziewczyno.. nawet nie wiesz, jakie zdziwienie miałam na twarzy, gdy czytałam zakończenie.. tak sobie pomyślałam 'co ona oszalała, ze tak sie to skończy?!' a potem przeczytałam Twoją notkę i kamień spadł mi z serca! nie wiem, tak mi sie jakoś wzięło, że po tym całym śnie, Lilka już nie będzie taką zbuntowaną dziołchą i sie ogarnie xd

    Wierna czytelniczka

    love, gosia. x

    OdpowiedzUsuń
  19. uduszę^^
    jak mogłaś wpuszczać nas w Keviny?! ;O
    a ja już nastawiłam się na nowe opowiadanie... -,-
    ale i tak CIE KOCHAM <3 ;**
    dziękuję, że nie przerwałaś opowiadania i czekam na następny...
    coś czuje, że będzie +18 ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurde, szkoda że Lila i Harry się nie lubią. Fajnie jak by się zaprzyjaźnili, albo coś więcej... :3 Fajny rozdział - kible rozwalają >.<
    Pozdrawiam, ∂zιєω¢zуηα ѕυєямєηα ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejku!! Nastraszyłaś mnie tamtym rozdziałem! Aż mi się płakać zachciało!! ;p Ten rozdział zajebisty, a kible to normalnie rozwalają ! ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dobrze, że to tylko był sen, a rozdział świetny !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny <33 proszę dalej pisz :)) kocham to opowiadanie : 3

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozdział zajebisty . ! Jak zwykle . xxx .
    Jezu . !!! . Ale mnie ostatnio przestraszyłaś z tym końcem . !! . Nie rób tak . ! .
    A cd . uwag to mam tylko jedną ; proszę daj tak żeby Harry i Lila się lubili .
    A tak poza tym to wszystko bdb . :D .
    Najlepszy chyba ze wszystkich ten rozdział . <3 .
    Daffaj szybkooo next . ;> .

    OdpowiedzUsuń
  25. Proszę o nextaaa w trybie natychmiastowym! :D <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne,czekam na kolejny;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zajeeeee <333 Pisz dalej . ;) Pls. niech Hazz i Lilka się lubią!.!.!. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. wiesz jak ja się wystraszyłam?! masakra jakaś myślałam że ty serio chcesz skończyć to opowiadanie i co ja wtedy bym czytała? jejku jak czytałam ten rozdział to miałam cały czas otwartą buzię ale to był tylko sen uffff jezu jakbyś skończyła ten rozdział tu bym się znalazła nawet w twoim schronie xD i udusiła :D hahahaha
    zajebista ta akcja z tym kiblem hahahah jestem ciekawa jak Malik tak szybko zdołał pomalować ten sedes i uciec hahahahahahah hmmm ciekawe czemu Lilka nie chciała no ten... ten teges na środku ulicy ahahahaha
    taką Lilkę kocham jest taka jak na początki która lubi robić coś nielegalnego hahahahahaha
    super napisany rozdział zajebisty miałaś pomysł z tym żeby nam wkręcić że to już koniec :D hahahahaha a co do Krytyka to też dojebane :D już chciałabym przeczytać kolejny rozdział
    I NIE CHCĘ WIDZIEĆ KOLEJNYCH TAKICH ŻARTÓW BO DOSTANĘ ZAWAŁO ALE I TAK CIĘ KOCHAM I TWOJE OPOWIADANIE I TWÓJ TALENT I TWÓJ STYL PISANIA I NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ TWOJEJ KSIĄŻKI I CHCIAŁAM WYDRUKOWAĆ SOBIE TWOJE OPOWIADANIE ALE SKAPNĘŁAM SIĘ ŻE NIE MAM TUSZU ;[
    dobra nie rozpisuję się życzę weny i powodzenia z książką :** <3 ja chcę kolejny rozdział :}

    OdpowiedzUsuń
  29. hahahah ! Świetny czkeam na nastepny.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja już dłużej nie wytrzymam !
    Nie karz mi czekać proszę...dodaj kolejny rozdział nie mam co robić. Przeczytałam wszystkie rozdziały 6 razy !
    Jeśli chodzi o rozdział jest zajebisty ! W poprzednim przestraszyłam się zakończenia. To było przerażające. Ja i moje przyjaciółki cały czas o tym gadałyśmy. Prawie wpadłam w depresję XD. Mam nadzieję, że nie skończysz tak szybko tego bloga. Ja wiem, że pisanie jest trudne, ale proszę Cię pisz dalej. Bardzo podoba mi się zachowanie Lilki. Jest taka nie przewidywalna. Czasami spokojna, a czasami bardzo ostra. Kocham ją za to. Jak to dobrze, że "zdecydowałaś się na Zayn'a"XD. To moja ulubiona 1/5 One Direction. Wszystkie blogi są przesłodzone, a twój nie. Jakbyś wydał książkę kupiłabym dwie. Jedną w domu, a drugą na podróże. Nawet jeśli by to miała być saga z dziesięcioma częściami. Kocham twojego bloga. Zawsze komentuję krótko, bo nie mam weny. Dzisiaj przeszłam samą siebie. Jestem dumna ze swojego komentarza. Jeszcze raz KOCHAM TWOJEGO BLOGA !!!!!!
    Mam nadzieję, że szybko dodasz nowy rozdział lub jakieś króciutkie opowiadanie na poczekaniu :D. Fajnie by było gdybyś odpisała :D
    Pisz dalej nie przestawaj <3

    OdpowiedzUsuń
  31. BOZE CUDOWNY, JA JUZ SIE BALAM ZE TO KONIEC, ZE UMARLI :D A TU CZYTAM I WSZYSTKO OK, BARDZO NAM NA TYM ZALEZY, JESTES ZAJEBISTA, KOCHAM TO, NO!

    OdpowiedzUsuń