Translate

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Rozdział 26

   Przed samym wejściem na halę widowiskową, nie obeszło się bez paparazzich, wywiadów i autografów, które z uśmiechami na twarzach, rozdawali chłopcy. Gdy zaczęło się to całe zamieszanie, ja wraz z Eleanor udałyśmy się wprost na salę, w której miała zacząć się już za niecałą godzinę, gala. Odnalazłyśmy nasze miejsca, które były niemalże na samej górze, pod tarasami. Chłopcy natomiast mieli specjalny, zarezerwowany dla nich stolik, przy scenie.
   - Niesamowicie, prawda?- westchnęła El, po czym zrobiła kilka zdjęć swoim telefonem.
   - Ujdzie- odpowiedziałam i wpatrzyłam swój wzrok w scenę, na której było mi dane wczorajszego dnia zaśpiewać.
   - Zgadnij kto?- ktoś wyrwał mnie z mojego transu, jednocześnie przysłaniając mi oczy dłońmi.
   - Niall, ręce ci śmierdzą frytkami- skomentowałam, a chłopak odsunął ręce z mojej twarzy i usiadł na wolnym krześle obok mnie. Nie pomyliłam się, był to uśmiechnięty od ucha do ucha Nialler.
   - Jak wrażenie dziewczęta?- spytał rozglądając się po ogromnej sali.
   - Jest nieziemsko...- odpowiedziała Eleanor zachwyconym głosem.
   - Ej stary chodź na chwilę- krzyknął blondyn do jakiegoś chłopaka siedzącego kilka rzędów niżej.- Przedstawię wam zaraz mojego mistrza- szepnął do nas Niall.
   - No co tam?- przed nami stanął nie kto inny jak Justin Bieber, którego wprost nie trawiłam od samego początku jego muzycznej kariery.
   - Pytałeś się o nasze dziewczyny, oto i one- Niall wskazał na nas, na co ja tylko wywróciłam oczami, a Eleanor szeroko się uśmiechnęła i wysunęła dłoń w stronę Biebera.
   - No Niall, która twoja?- spytał Justin, odwróciwszy wzrok w stronę mojego przyjaciela.
   - No żadna, obie mi konkurencja zwinęła. Widzisz takie ciężki życie bycia w zespole- odpowiedział, udawanym, smutnym głosem, a Justin się zaśmiał, co spowodowało, że ludzie siedzący przed nami, odwrócili wzrok ku nam.
   - Oj brachu, kogoś ci znajdziemy- powiedział Bieber.- Może zdradzicie mi swoje imiona?- spytał Justin, spoglądając to na mnie to na Eleanor.
   - Eleanor jestem- odpowiedziała brunetka siedząca obok.
   - Piękne imię, a ty?- wskazał palcem na mnie.
   - Mama nie nauczyła, że palcem się nie pokazuje?- odpyskowałam.
   - Przepraszam, to co zdradzisz mi swe imię i skąd jesteś, bo poznaję po akcencie, że z Wielkiej Brytanii, ani ze Stanów nie.
   - Cóż za spostrzegawczość- skomentowałam.- I tak wiem, że masz wylane w to jak mam na imię, więc oszczędzę ci niezbędnych informacji- dodałam, pewnym siebie głosem.
   - Ostra- rzucił Justin i się uśmiechnął.
   - Nie martw się stary, Zayna wcześniej też tak jechała, a teraz są razem- wyjaśnił Niall, który wytknął w moim kierunku język, po czym razem z Bieberem zeszli pod scenę.
   - Flirciarz z tego Justina- powiedziała Eleanor, która odprowadziła chłopaków wzrokiem.
   - Albo palant- dodałam, po czym światła nieco przygasły, tłum ucichł, a na środek sceny wyszedł ubrany w żółto-czarny garnitur Usher.W owym wdzianku wyglądał przezabawnie, z tego też powodu zrobiłam mu zdjęcie, które momentalnie powędrowało na mojego twittera z dopiskiem "Lila radzi jak się nie ubierać". Napisawszy tego tweeta, wyłączyłam telefon i schowałam go do torebki, a następnie całą uwagę skupiłam na gali, która trwała.
   Pierwsze nominacje, pierwsze nagrody, pierwsze słodziutkie podziękowania, pierwsze odruchy wymiotne. Tak pokrótce można skomentować pierwszą część tego całego widowiska. Oczywiście koncerty na żywo, były taką odskocznią do czegoś co mi się podobało. Każda występująca kolejno gwiazda chciała zrobić większe wrażenie. Taka jakby konkurencja. Jednak na mnie największe wrażenie zrobiła piosenka zaśpiewana przez Bruno Marsa, gdy śpiewał można było spostrzec, że robi naprawdę to co kocha.
   - Zanim wręczymy nagrodę za najlepszą piosenkę roku, zapraszamy do wysłuchania jednych z nominowanych. Przed państwem One Direction- zapowiedział Usher i uciekł ze sceny.
   Światła całkowicie zgasły, a z samego dołu doszedł mnie pisk dziewczyn, co musiało znaczyć, że chłopcy są już na owej platformie zwanej sceną, a kilka sekund później, kolorowe reflektory zaczęły szaleć, jednocześnie oświetlając postacie piątki debili. W uszach zaczęła mi bębnić muzyka, a po chwili dołączyły do niej słowa piosenki. Siedząca obok El dołączyła się do chłopaków i też zaczęła podśpiewywać pod nosem. 
   Odnalazłam przypadkowo, wzrokiem twarz Zayna, który akurat spoglądał się w moją stronę. Nasze spojrzenia się spotkały i chyba w tym samym czasie na mojej, jak i na jego twarzy pojawił się delikatny zarys uśmiechu. Przeleciałam po każdym z chłopaków z osobna i okazało się, że nie tylko Malik na mnie spoglądał, robił to też Harry, co mnie zdziwiło.
   Reszta gali była równie nudna, jak ta sprzed występu zespołu One Direction. W głębi duszy liczyłam chociaż na nieco ciekawszą imprezę. Tak zwane afterparty.
   Nie czekając na chłopców wraz z El poszłyśmy na miejsce, rozrysowane na odwrocie naszych identyfikatorów, gdzie było party. Na samym wejściu wręczano każdemu kieliszek z szampanem i wskazywano przeznaczony stolik. Tu w porównaniu z halą gdzie odbywała się kilka minut temu gala, wszystko było dopracowane w najmniejszym szczególe. Zajęłyśmy miejsce przy stoliku niemalże na środku sali i pozostało nam czekać na chłopaków, którzy zjawili się po kilku minutach w tych swoich garniturach.
   - Hej- szepnął mi na ucho Zayn, po czym odszukał moje usta, na których złożył słodkiego buziaka.
   - Jak tam wam się podobała gala?- spytał Liam, zająwszy miejsce po mojej prawej stroni.
   - Trochę nudna, ale nie zasnęłam, więc jest dobrze- odpowiedziałam i przeniosłam wzrok na wpatrującego się we mnie Stylesa.
   - Przepraszam, kiedy podacie jedzenie- Niall krzyknął, do oddalonego od naszego stolika o kilka metrów, ubranego w biały garnitur kelnera.
   - Po toaście- odpowiedział mężczyzna poważnym głosem.
   - No dobrze, a ten toast to kiedy będzie?- zadał kolejne pytanie blondyn, natomiast kelner najzwyczajniej na świecie zlekceważył to pytanie i odszedł.- Co za pozbawieni kultury ludzie- prychnął Niall.
   - Chcesz batonika?- spojrzałam na niego i na jego oczy, które po moich słowach aż zabłyszczały.
   - A masz?- spytał, a ja wyciągnęłam z torebki Snicersa, którego mu podałam.
   - Ja i mój żołądek cię kochamy- odparł, jednocześnie odpakowując batona, którego potem wsadził sobie do uradowanej buźki. 
   - Hej chłopaki mogę się dosiąść?- tuż obok nas stanęła Taylor z szerokim i słodziutkim uśmieszkiem na drobniutkiej, umalowanej twarzyczce. 
   - Nie- odburknęłam.
   - Jasne siadaj- odparł Zayn, który odsunął przed nią krzesło, tuż obok siebie, a blondynka posadziła swój szanowny tyłek na siedzeniu i obdarowała Zayna delikatnym uśmiechem.
   - Przepraszam. Proszę o chwilę ciszy- powiedział grubszy mężczyzna, stojący na podwyższeniu na środku przepełnionej od celebrytów sali.- Chciałbym wznieść toast, za wszystkich tu zgromadzonych i złożyć gratulacje osobą nominowanym i tym które otrzymały w dniu dzisiejszym nagrodę- kiedy skończył przemawiać, rozległ się hałas gromkich braw. Kiedy wszyscy podnosili, bądź stukali się kieliszkami, ja przelałam do swojego już pustego, nieco szampana od Zayna, po czym też podniosłam go ku górze, a następnie go opróżniłam.
   - No my się chyba jeszcze nie znamy- zaczęła Tay zwracając swój wzrok pierw na siedzącą naprzeciw niej Eleanor, a później na mnie.
   - I raczej nie musimy się poznawać- odburknęłam.
   - Zaraz ja wiem, czekaj... Hmm Lila tak? To ty śpiewałaś wczoraj na próbie i to ciebie spotkałam w toalecie- zaczęła wymieniać, a ja wywróciłam oczami i chwyciłam zwisającą dłoń Zayna.
   - Nawet jeśli to co?
   - Nie pozwoliłaś mi wczoraj dokończyć. Bo wiesz znam wiele osób siedzących w branży muzycznej, a ty masz ogromny i jeśli byś chciał to mo...- nie dałam jej skończyć.
   - Obawiam się, że bym nie chciała- wymruczałam.
   - Ale czemu?- ciągnęła ten nużący temat.
   - Nie chcę ci robić konkurencji- palnęłam, byle tylko dała mi spokój.
   - Ale wiesz...
   - Zrobiło mi się trochę nie dobrze, pójdę do łazienki- powiedziałam i lekceważąc wszystkich wstałam od stolika i pomaszerowałam w stronę toalet.
   - O Bruno, hej. Mogę zdjęcie?- spytałam Bruno Marsa, na którego natknęłam się przed drzwiami do WC.
   - Nie no spoko- odparł, a ja wyciągnęłam telefon, a następnie Bruno mnie objął i cyknęłam fotkę z rąsi.
   - Dzięki.
   - Do usług. Czy to nie przypadkiem ty wczoraj śpiewałaś na próbie?- spytał, a jago wyraz twarzy przybrał charakter zaciekawionego.
   - Tak to ja- odpowiedziałam, krótko i już chciałam wejść do damskiej toalety.
   - Fajny masz głos- zatrzymał mnie Mars.
   - Ty też- rzuciłam przez ramię i weszłam tam gdzie wejść miałam.
   Nawet w łazience nie brakowało gwiazd, a mianowicie akurat przed lustrem poprawiały sobie makijaż, dyskutujące ze sobą Selena Gomez i Demi Lovato, a z kabiny akurat wyszła, rozmawiająca przez telefon Rita Ora. Bez zastanowienia skorzystałam z ubikacji i wrzuciłam kolejne zdjęcie na twittera, tym razem to z Bruno Marsem, podpisując: " Z idolem".
   Wychodząc z łazienki natknęłam się na Harrego, który wciągnął mnie do jakiegoś składzika, czy czegoś takiego i zamknął za sobą drzwi na klucz.
   - Możemy porozmawiać- zaczął niepewnym głosem.
   - Chyba nawet musimy- odpowiedziałam, poważnym tonem i spiorunowałam go wzrokiem.
   - Myślałem, że jak przekonam Zayna, żeby z tobą zerwał, to wrócisz do tej swojej Polski i już nigdy żaden z nas nie będzie musiał cię oglądać- wychrypiał chamsko, a ja niekontrolowanie go spoliczkowałam.
   - Pizda z ciebie Harry- stwierdziłam podniośle.- Może mi chociaż, po co chciałeś się mnie pozbyć?
   - Po prostu byłem zazdrosny, przez ciebie chłopcy mniej interesują się mną i zespołem. Zayn wszędzie za tobą lata, Niall niemalże też, Louis dniami rozmawia z El, Liam on też zaczął żyć swoim życiem. Zanim się pojawiłaś było inaczej, lepiej. W piątkę chodziliśmy po imprezach, gadaliśmy o dziewczynach i dobrze się razem bawiliśmy, teraz tego nie ma- wyjaśnił ze smutkiem w głosie.
   - Chce stąd wyjść- warknęłam na niego.
   - Zaraz, nie skomentujesz w jakiś głupi sposób, tego co przed chwilą powiedziałem?
   - Nie, może i masz rację, ale nie martw się za miesiąc wracam do tej swojej Polski i już nie będziesz musiał mnie oglądać- odparłam i wyciągnęłam mu z dłoni mały kluczyk.
   - A co z tobą i Zaynem?
   - Nie wiem- szepnęłam i wyszłam z małego pomieszczenia, a zaraz za mną Harry.
   Przy naszym stoliku siedział tylko zajadający się Niall i chichrający się z czegoś Zayn i Taylor. Usiadłam Malikowi na kolanach i pocałowałam, żeby przestał wpatrywać się w Tay.
   - Pójdziesz ze mną zapalić?- szepnęłam mu na ucho.
   - Co chcesz zapalić?
   - Papierosa, a co innego?- spytałam i pociągnęłam go w stronę tylnych drzwi.
   Niedługo później zwinęliśmy się z afterparty i limuzyną wróciliśmy do domu, gdzie ja i Zayn poszliśmy spać, Niall i Liam tak samo, Louis pojechał do mieszkania Eleanor, a najebany Harry poszedł jeszcze na jakąś imprezę urodzinową do swojego kumpla.
______________________________________________________________
Muszę powiedzieć, że jestem mega zadowolona z tego rozdziału, dla was może być nudny, monotonny i bla bla bla, mi się podoba pisałam go z taką łatwością, a efekt końcowy uważam, że jest przyzwoity. A w związku, że gdzieniegdzie jest już 2013r. (Australia, Japonia) wstawiam teraz rozdział. Trochę mi smutno, że statystyki komentarzy i ich długość z rozdzału na rozdział spada :( No trudno najwidoczniej to opowiadanie robi się nudne.
   Mam nadzieję, że uda wam się sylwester, ja osobiście spędzę go w łóżku, bo się rozłożyłam :(
   Happy New Year xxx <3

31 komentarzy:

  1. Naprawdę świetny rozdział .! I Bieber był ;D Ogólnie wszystko gra . Ja raczej nie piszę długich komentarzy , bo nie potrafię :D Ale po co się rozpisywać , skoro wszystko jest zajebiście , więc po co ja ci będę pieprzyć pół godziny jaki rozdział jest świetny.? Dzięki i też Ci życzę szczęśliwego Nowego Roku <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Jjejejejej. I nowy rok już może się zaczynać bo przeczytałam nowy rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaa!!!!!! nowy rozdziałek jesteś super !!!
    Na pierwszy rzut oka sobie myślę..
    Czytając doszłam do wniosku, ze on na serio jest całkiem długi,, Nie wiem, ale chyba ]zmianę mojej opinii spowodowało to ze duzo się działo..;<3 i bardzo faajnie..
    Lilka jest niekulturalna co za wstyd ;d jak ona może odtrącać wszystkich ludzi..;D
    Justin Bieber haaha lol podrywacz...
    Taylor achhh już myślałam ze Zayn bd bardziej z nia flirtował alee uff na szczęście Lilka wszytskiemu zapobiegła..
    IIiiiiii Harry zdrajca i zazdrośnik nie no to jest już szczyt co on sb myśli że chłopcy bd go ''niańczyć'' cale życi nie no tak być nie może...;D
    A spadek czytających może jest spowodowany tym że Lilka już nic takiego nie wyrabia,, nie ma policji itp.. nie wiem to moje przypuszczenie...
    a rozdział naprawdę Ci się uddałłłł WYMIATA !!! ;D
    MIMO choroby zycze udanego Sylwestra !! Zdrowiej...:) :)
    M;

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra . Nawet taka jakas lilka sie dziwna zrb jak gadala z Harryn :o / jednokierunkowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne było to z Justinem i rozmowa z Haroldem ale szczerze mówiąc spodziewałam się innej reakcji Lilki na jego słowa. Ogólnie rozdział mi się bardzo podoba ale nie umiem sęe rozpisywać więc niestety nie pozostawię ci tu bardzooo długiego komentarza, a i czekam z niecierpliwością na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny Świetny Świetny Kurczę na prawdę też mi się podoba. No i WoW tyle sław było. Muszę szczerze przyznać zaskozyło mnie to, że idolem Lilki jest BRUNO MARS! Nie źle potraktowałaś Taylor i Justina. Zjechłaś ich i to równo! Ale i nawt za to cię straszliwie lubię! Szkoda, że się rozchorowałaś. Zdrowiej szybko i tobie też życzę udanego sylwetra nawet takiego w łóżku. Bardzo mnie ciekawi jak to będzi z tą całą Polską. Co będzie jak ona wróci? Czy ona w ogóle wróci? I jak to przeżyje jej kochanie? Szczerze nie chcę tego rodziału jak ona wraca, a jednocześnie bardzo nie mogę się go doczekać. Ja tak bardzo bym nie chciała, abyś kończyła tego bloga. Mam nadzieję, że nawet o tym nie myślisz, a jeśli tak to WYBIJ TO SOBIE Z GŁOWY! Strasznie się cieszę, że w końcu są razem. I przyznam się, że myślałam iż to ich zerwanie potrwa dłużej. Ale cieszę się, że nie bo nie wiem na co by twoja wyobraźnia-Lilka wpadła.
    Kocham cię i gorąco pozdrawiam. Jak zawsze życzę mocnej weny i żegnam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne !
    Nie potrafię pisać długich komentarzy. Przykro mi. Rozdział mi się bardzo podobał :D czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. super ten rozdział.. czekam na następny .:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem ten rozdział tak jak inne był super i oczywiście z niecierpliwością czekam na następny.Dziękuję, ja tobie też życzę szczęśliwego nowego roku :D
    A,że nie umiem się rozpisywać więc niestety nie pozostawię ci tu długiego komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział jest świetny, tak jak wszystkie ;), już się nie mogę doczekać następnego ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny rozdział tak jak wszystkie inne. Troche mnie zdziwił Harry i reakcja Lilki. Coś czuje, że z Zaynem będą musieli się znowu rozstać. Ale oby nie! Czekam na kolejny rozdział. Szczęśliwego nowego roku :D

    OdpowiedzUsuń
  12. zajebisty ten rozdział!!!
    Lilka i Zayn jak romantycznie.. i są razem ...Justin Bieber jak ja go nie lubię
    czekam na następny ...<<

    OdpowiedzUsuń
  13. Boski ! Ja też siedzę w domu ale miałam iść na taka małą domówke ale rozwalilam sobie nos i nie poszłam :] Wiedz nie martw się nie jesteś sama :D a tak przy akacji mam takie małe pytanie; czy ty jesteś taka jak Lilka??? Tak jakoś teraz mi się to pytanie nasunęło :) Rozdział boski i właśnie stal się moim ulubionym :D Nie wiem dlaczego ale bardzo bym chciała żeby Lila była z Niallem xddddddd czekam na następny. Vicki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zupełnie inna niż Lilka. Ona jest ostra i przebojowa, ja jestem spokojniejsza, milsza, mam uczucia. i nie tak odważna jak ona :) Jedno co nas łączy to, to że obie jesteśmy porąbane ;p

      Usuń
  14. Jej jaki on jest zajebisty ! <3 Justina Biebera nawet tu wcisnelas haha. Bardzo mi się ten rozdział podoba i jest moim ulubionym :)) hhsjdhcydjsjfbfbjd nie umiem pisać długich komentarzy ; d pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  15. O ranyy! Boski rozdział! Uwielbiam twojego bloga! <3
    Dawaj szybko następny tekst ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Było świetne naprawdę, pisz jeszcze, ja już piszę w nowym roku, ale szczęśliwego nowego roku <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam i w sumie nie mam zdania, bo jestem tak zamulona po nocy, że nie mogę się ogarnąć ...
    Chociaż szczerze mówiąc jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt, że czasem chamstwo i wredota Lili mi się przejada i jak czytam to w pewnym momencie mam dość i przestaje mi się podobać ... xD
    Życzę Ci w Nowym Roku, żeby był owocny w pisaniu ... ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. ZAJEBISTY ROZDZIAL. LILA NIE MOZE WRACAC DO POLSKI, ONA MUSI BYC Z ZAYNEM!!!!!!!!!!!! NIE MOGA SIE ROZSTAC, BOZE TYLKO NIE TO. SWIETNE, NIECH NOWY ROK DAJE CI NOWE POMYSLY <3 SUPER.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram ona nie może wracaĆ do POLSKI !!!!

      Usuń
  19. KOCHAAAAM :)
    Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedy nastepny??!!!!?!??

    OdpowiedzUsuń
  21. Super jest ten rozdział. Nie jest nudny. Jest ciekawy. Też byłąm chora na sylwestra i do koleżanki poszłam chora. A dzisiaj mi sie w głowie kręci. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału. <3 I niech ona nie wraca do Polski prooooszę !

    OdpowiedzUsuń
  22. no musze przyznac em jest dobrze... bardzo spodobał mi się sposób jaki to wszystko opisywałaś, budowałaś długie, lecz sęsnowne zdania... bardzo łatwo to wszystko sobie wyobraziłam...do Zayna i jego charakteru nie czepiam się, bo go tu prawie nie było.... jestem bardzo ciekawa jak to zakończysz, te całe wakacje... dziękuje ci, że w końcu wyjaśniłaś dziwne zachowanie Harrego, bo tak jak by no ulżyło mi.... nic specjalnego sie nie wydarzyło, ale jestem zadowolona, to chyba przez te spoliczkowanie... tak jakos oddało to trochę emocji. Czekam na nowy rozdział, ten jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  23. zajebiste, zajebiste i jeszcze raz zajebiste <3 normalnie heart attack. :> uwielbiam to pisanie, uwielbiam ciebie za ten talent. oooo, na pewno się nie zmarnuje, jeśli książkę wydasz. a ja z chęcią kupię i to masz gwarantowane :3 jest to tak zajebiste, że zamiast odsypiać, to ja to czytam xd wprost dostałabym czegoś, jeślibym tego nie czytała. :D uwielbiam i to baaaardzo. dawaj książkę. ^^ już czuję, że bd tak samo zajebista. :3 gratuluję wymarzonego liceum i życzę powodzenia, co do książki. :3


    ps. kiedy następny ?:>

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobra let's start. To tak, jako że dawno nie było nic o błędach to powiem, że robisz trochę literówek, ale na szczęście nie przeszkadza to w odbiorze. Gubisz często jak na taki rozdział wyrazy pierwsze lepsze: a ty masz ogromny i jeśli byś chciał- nawet z literówką, bo z tego co wiem to Lila jest dziewczyną xD Robisz też powtórzenia, takie zaliczane do błędów językowych albo takie w zdaniu, gdzie dwa razy piszesz to samo. Ogólnie co do treści no no Justin, Taylor i ich dłuższe wątki.. bezcenne zjechanie przez Lilkę, naprawdę fajne. Podobał mi się wątek z Harrym, taki trochę zwrot akcji, bo podejrzewałam coś innego. No ale. Masz rację, że to dobry rozdział, pomimo że może jak twierdzi koleżanka wyżej był nudny, to na pewno jest jednym z niewielu lepszych, po którym widać, że się przyłożyłaś. Więc gratuluje. Krytyk <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam jeszcze o wzroku, który można utkwić, wytężyć, ale wpatrzyć swój wzrok w coś to trochę nie bardzo.

      Usuń
    2. HAHAHAHAHHA chyba sobie żartujesz .

      Usuń
  25. omg omg AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA rozdział jest zajebisty! zajebiście wszystko opisane!!!!!!!!!!!!!!!!! nie mogę przestać się jarać! *__*
    był JB i to jak ona go zjechała to było mega, nie spodziewałam się tego :) a tak pytanie ode mnie lubisz go?
    ta scena z Tay myślałam szczerze mówiąc że Zayn będzie z nią flirtował dobrze że tego nie zrobił opis gali był też zajebisty chociaż to już trochę monotonne że Lili się nic nie podoba :)
    scena z Harrym była nieziemska to jak jej mówił że chciał się jej pozbyć żeby wyjechała do Polski i wg na początku myślałam że on powie że jest zazdrosny o to że jest z Zaynem i że on chciałby z nią być a tu taki zwrot akcji no po prostu super zaskoczyło mnie to :)
    znów ci napiszę o twoim talencie że masz zajebisty talent do pisania i wiem że się powtarzam ale co tam kocham twój styl pisania nie jest to nudne i bez seny jak niektórych itd jesteś po prostu zajebista :D kocham woje opowiadanie i poprzednie też kochałam tak jak już mówiłam każdy rozdział jest coraz lepszy :D a teraz takie pytania ode mnie jakie mi się nasuwają na myśl
    1. Co myślisz na temat Haylor?
    2. Kogo słuchasz po za 1D?
    Co do spadku komentarzy hmmm nie wiem czym może być to spowodowane
    Sorki że dopiero teraz skomentowałam ale lepiej późni niż wcale :) hehehe ok muszę przeczytać jeszcze jeden twój rozdział :D
    coś krótki ten komentarz :(

    OdpowiedzUsuń