Translate

sobota, 15 grudnia 2012

Rozdział 20

   - Wal śmiało- odpowiedziałam.
   - Czemu jesteś z Zaynem. Przecież go nie lubiłaś. Jeśli chcesz się dzięki niemu wybić możesz mi powiedzieć, wymyślimy coś innego. Nie chcę, żeby Zayn cierpiał- gdy to mówił, ja miałam ogromną ochotę wybuchnąć śmiechem, ale udało mi się powstrzymać.
   - Pojebało cię? Nie chcę sławy, ani rozgłosu, nie potrzebuję tego!- sprostowałam.- Boję się, że moje serce wybrało Zayna, żeby zapomnieć o moim byłym. Może nie wyobrażam sobie życia bez drugiej osoby? Sama nie wiem. Ja też nie chcę go zranić- powiedziałam to cicho, tak aby mógł usłyszeć to tylko Louis. 
   - A co jeśli on ci się znudzi, skoro ta miłość nie jest taka prawdziwa?
   - Nie wiem, ja nic nie wiem. Jestem bezradna. To wszystko jest takie głupie- stwierdziłam.
   - O czym rozmawiacie?- przerwał nam Zayn, który przytulił się do mnie od tyłu.
   - Tak sobie plotkujemy, o wszystkim i o niczym- odpowiedziałam, uśmiechając się do Lou.
   - Co powiesz na to, żebyśmy już wrócili do domu?-spytał Malik, kiedy Louis oddalił się od nas.
   - Ale, że sami?
   - Yhm.
   - Czemu? Jest dopiero jedenasta- odpowiedziałam, spoglądając na zegarek, znajdujący się na dłoni chłopaka.
   - Ja po prostu nie czuję się najlepiej- odrzekł, a ja spojrzałam w jego oczy, które się zeszkliły, natomiast jego twarz była podejrzanie czerwona.
   - Przecież ty jesteś rozpalony- powiedziałam, zaraz po tym jak przyłożyłam dłoń do jego gorącego czoła.
   - To ty tak na mnie działasz- wyszeptał z cwaniackim uśmieszkiem.
   - Zamknij się, to nie było śmieszne- skarciłam do.- Dobra bierz kurtkę wychodzimy- postanowiłam, po czym Zayn chwycił za swoją skórzaną kurteczkę, a ja tylko poinformowałam stojącego najbliżej Liama, że się zwijamy, bo Zayn źle się czuje. Kiedy już byliśmy przed budynkiem, oboje wsiedliśmy do podstawionej limuzyny, tej samej, która przywiozła nas tutaj kilka godzin temu.
   - Gdzie mam was zawieść?- spytał kierowca.
   - Do łóżka- odpowiedział Zayn, który zaczął odlatywać, gdy tylko wsiedliśmy do samochodu.
   - Póki co do domu- sprostowałam.
   - A co...- zaczął mężczyzna.
   - Nam naprawdę się spieszy, więc nie gadaj koleś tyle, tylko jedź- pośpieszyłam go, na co jego reakcja była natychmiastowa.
   - Piłeś coś?- spytałam chłopaka, kiedy ruszyliśmy spod podjazdu.
   - Trzy piwa, drinka i na raz pół butelki szampana prosto z zamrażarki- odpowiedział, opierając głowę o moje ramie.
   - Jesteś pojebany do reszty, taka ilość zimnego szampana. Jesteś debilem- skomentowałam.- Boli cię gardło?- zeszłam nieco z poprzedniego tematu.
   - No, a to źle?- jęknął.
   - Nie kurwa, bardzo dobrze. Każdego normalnego człowieka boli gardło- wywróciłam oczami.
   - A ciebie boli?
   - Skończ, okay- odparłam cicho.
   Kilkanaście minut przesiedzieliśmy cicho, to znaczy ja przesiedziałam, bo Zayn rozwalił się na dwóch siedzeniach i zasnął. Przez ten czas, żeby czymś się zająć, po prostu bawiłam się jego włosami, na których roiło się od żelu.
   - Wstawaj Malik jesteśmy- szepnęłam mu do ucha, kiedy auto się zatrzymało, jednak te ciche słowa nic nie dały.- Podnoś dupę- warknęłam trochę głośniej a Zayn, powoli otworzył oczy.
   - Co się stało, czy ja umarłem?- zaczął się rozglądać po wnętrzu limuzyny.
   - Bredzisz już. Pod domem jesteśmy, wysiadaj- szturchnęłam go, co spowodowało, że wrócił on do rzeczywistości i powoli wygramolił się na zewnątrz.
   Kiedy oboje weszliśmy do domu wygnałam Zayna prosto do łóżka, a sama zabrałam się za robienie dla niego herbaty z cytryną, którą po chwili zaniosłam mu do pokoju.
   - Co masz?- spytał spoglądając na kubek, który trzymałam w dłoniach.
   - Coś co powinno ci trochę pomóc- odparłam i podeszłam do łóżka.
   - Wiesz co mi by bardziej pomogło. Taki czuły buziak, albo szybki numerek- poruszył brwiami.
   - Ciebie chyba naprawdę coś pojebało, nie mam zamiaru się od ciebie zarażać, a jak jesteś niewyżyty seksualnie, tę potrzebę zaspokoić i włączyć sobie jakieś poro- odpowiedziałam wytykając do niego język.- Z mojej strony musisz zadowolić się herbatką i buziakiem w policzek- postawiłam mu wywar na stoliku nocnym, po czym delikatnie cmoknęłam go w policzek. Za nim jeszcze wyszłam z pokoju, wyjęłam z szafy swoją piżamę i udałam się do łazienki.
   Po kilkunastu minutach umyta i w piżamce zeszłam do kuchni zrobiłam sobie dwie kanapki które zjadłam, a następnie poszłam na górę do pokoju Nialla, gdzie położyłam się w jego łóżku. Zapaliłam sobie lampkę i zaczęłam przeglądać jego gazety.
   - Ale jestem śpiący- powiedział ktoś, otwierając drzwi.- Lila, co ty tu robisz?- spytał Niall, bo to właśnie on wszedł do pomieszczenia.
   - Hej, śpię- odpowiedziałam uśmiechając się delikatnie do niego.
   - Ale to moje łóżko.
   - No wiem, ale nie chcę się zarazić od Zayna, a kanapę... no macie niewygodną.
   - To może ja prześpię się na kanapie- zasugerował blondyn.
   - Jesteśmy przyjaciółmi, a przyjaciele mogą spać w jednym łóżku- powiedziałam i zrobiłam dla niego miejsce.
   - A to nie będzie nie fair w stosunku do Zayna?
   - Przecież będziemy tylko spać- sprostowałam.
   - Tylko?
   - No tak, a co ty innego chciałeś robić?- spytałam spoglądając na niego z ciekawością.
   - Nie nic, mniejsza o to. Dobra idę się umyć- odparł i wyszedł z pokoju, a kiedy wrócił po kwadransie, wgramolił się do łóżka obok mnie, delikatnie się uśmiechnął i przymknął oczy.
   - Dobranoc- szepnął, kiedy ja zgasiłam lampkę.
   - Dobranoc żarłoku- odpowiedziałam, po czym odwróciłam się do niego plecami i również zasnęłam.


   Gdy się rano obudziłam, Nialla nie było już w łóżku. Przeciągnęłam się i wyszłam z łóżka, a pod stopami poczułam coś dziwnego.
   - Kurwa Niall, co ty robisz na ziemi?!- wrzasnęłam i szybko odskoczyłam, kiedy zorientowałam się na czym, a raczej na kim stanęłam.
   - Auć- jęknął cicho i złapał się za brzuch, na którym przed chwilą postawiłam swoje stopy.- Nie wiem co robię na ziemi, ale czasem tak mam, że budzę się na niej- odpowiedział zachrypniętym głosem.
   - No dobra mniejsza o to, idę zobaczyć co z Zaynem- odparłam, a następnie wyminęłam wciąż zalegającego na podłodze blondyna i ostatecznie wyszłam z pokoju. Zrobiłam kilka kroków w stronę schodów, po czym bez pukania, weszłam przez drzwi znajdujące się po prawej stronie. Zayn jeszcze sobie spał, jednak mimo to podeszłam do niego i przyłożyłam dłoń do jego czoła, które było bardziej rozpalone, niż wczorajszego wieczoru.
   Nie siedziałam długo przy Zaynie, może jakieś dwie, trzy minuty. Bo wpatrywanie się w kogoś kto właśnie śpi nie było jakąś specjalnie ciekawą czynnością.
   - Macie telefon do jakiegoś dobrego lekarza?- spytałam, kiedy weszłam do kuchni, gdzie chłopcy, Eleonor i Josh jedli wspólne śniadanie.
   - A czemu pytasz?- zerknął na mnie Harry.
   - Wydaje mi się, że Zayn nabawił się anginy po wczorajszym- przedstawiłam im swoje przypuszczenia.
   - Ale jak?
   - Normalnie. Szalał na tej scenie, wydzierał się, a później wypił lodowatego szampana i proszę bardzo, załatwił się- wyjaśniłam.
   - Mam numer do jednego lekarza- odrzekł Liam i zaczął czegoś szukać w swoim Iphonie.
   - To daj, przekręcę do niego.
   - Okay- Liam podyktował mi owy numer, który ja zręcznie wystukałam na telefonie i wdusiłam zieloną słuchawkę.
   - Halo- doszedł mnie sędziwy, męski głos ze słuchawki.
   - Witam, dodzwoniłam się do doktora Browna?
   - Tak, to ja. O co chodzi?
   - Przypuszczam, że mój chłopak nabawił się anginy i chciałam, żeby pan go zbadał...
   - Niestety nie dam rady przykro mi mam dzisiaj dwie ważne operacje.
   - Chuj ci w dupę- szepnęłam po polsku, po czym się rozłączyłam.
   - Mogłaś z nim rozmawiać po polsku- wtrącił Liam, kiedy odłożyła telefon na stół.
   - Jak to po polsku?- zdziwiłam się.
   - No bo, on przez kilka lat mieszkał w Polsce i z tego co wiem to nawet dobrze mówi w twoim języku- wytłumaczył, a mi w jednej chwili zrobiło się gorąco.
   - To jakiś głupi żart, prawda- zerknęłam na niego, mając nadzieję, że potwierdzi moje słowa.
   - Nie mówię serio, a co?
   - Powiedziałam do niego coś brzydkiego, właśnie po polsku, bo przecież ludzie nie znają tego języka no... - szepnęłam.
   - Przestań się tym martwić. Jesteś Lila robiłaś gorsze rzeczy, prawda?
   - Masz rację.
   - Jakie inne, gorsze rzeczy?- spytał Josh, który chyba był nie wtajemniczony w moje różne dziwne akcje.
   - No na przykład: uciekałam kilka razy przed policjantami, kiedyś wysadziłam kibel w szkole- zaczęłam wymieniać.
   - A okay- odparł Josh, a ja zaczęłam przygotowywać sobie śniadanie.
   - Co z tym lekarzem- wtrącił w pewnym momencie Niall.
   - Nie wiem, ja już nigdzie nie dzwonię- odpowiedziałam, przeżuwając kęs kanapki z serem.
   - Moja ciocia jest lekarzem, tylko, że ona jest pediatrą- zabrała głos Eleonor.
   - To nic nie szkodzi, Zayn to jest taki dzieciak. Zadzwoń wtedy do cioci- powiedziałam, spoglądając na Eleonor, która chwyciła swoją komórkę i wyszła na korytarz.
   - I co?- spytał Lou, kiedy dziewczyna do nas wróciła po około minucie.
   - Przyjedzie za kilkanaście minut- odparła El i usiadłam na swoim miejscu obok Louisa.
   Po kwadransie przyjechała ciocia El, która była raczej młodą ciocią, co chyba spodobało się Harremu, który jakoś nie mógł oderwać od niej wzroku.
   - Gdzie ten biedaczek?- spytała, melodyjnym głosem i z uśmiechem na twarzy.
   - Tu jestem- uniósł rękę w górę Harry.
   - A co ci dolega słoneczko?
   - Pani go nie słucha, zakochał się i tyle- sprostowałam i wytknęłam do Hazzy język.- Zayn leży na górze, wydaje mi się, że jeszcze śpi- dodałam po chwili.
   - Zaprowadzisz mnie do niego?- spojrzała na mnie.
   - Ja mogę to zrobić- krzyknął Harry.
   - Nie zwracajmy lepiej na niego uwagi- zaproponowałam i zaprowadziłam doktorkę na piętro, a dokładniej do pokoju Zayna.
   - Obudzisz go, czy mam poczekać, aż sam to zrobi?
   - Da mi pani minutkę- odparłam i podeszłam do łóżka.- Zayn mogę przespać się z Liamem?- szepnęłam mu do ucha.
   - Co, nie!- momentalnie otworzył oczy.
   - Żartowałam. Pani doktor przyszła cię zbadać.
   - Nie potrzebuję lekarza, czuję się dobrze.
   - Tak, tak każdy tak mówi no oprócz ludzi po sześćdziesiątce- uśmiechnęła się do niego i zrobiła kilka kroków w przód, po czym wyjęła kilka przedmiotów ze swojej ciemnej torby.
   - Zostawisz nas samych?- skierowała owe słowa do mnie, na co ja bez odpowiadania wyszłam za drzwi, a następnie zeszłam na dół dokończyć zaczęte śniadanie.
   - Co z nim?- spytał Liam, gdy tylko weszłam do kuchni.
   - Nie pozwolił mi się z tobą przespać- powiedziałam udawanym, sztucznym głosem, a Liam w reakcji na te słowa, wypluł kawę ze swojej buzi.
   - Że co?
   - Nie nic- uśmiechnęłam się do niego, po czym zjadłam do końca wcześniej przygotowane śniadanie.
   - Będzie żył- powiedziała lekarka, która po kilkunastu minutach stanęła przed nami.
   - No tak to my wiemy, ale co mu jest?- spytałam z zaciekawieniem w głosie.
   - Angina ropna- odparła, krótko i na temat.- Tu macie receptę i koniecznie musicie go przypilnować, żeby brał regularnie te lekarstwa- podała mi kartkę, następnie powiedziała coś do Eleonor i wyszła.
   - Pojedzie mu ktoś po te leki?- spojrzałam na każdego z chłopaków po kolei.
   - Dobra daj. I tak mieliśmy jechać na zakupy- powiedział Lou, po czym wziął ode mnie receptę i wraz z El, Joshem i Harrym wyszli z domu.
   - Miałaś kiedyś anginę ropną?- zapytał Nialler.
   - Tak, a czemu pytasz?
   - Jestem ciekawy ile ona trzyma, bo mamy w przyszłym tygodniu wręczenie nagród i dobrze by było, żeby Zayn był już zdrowy.
   - No ja nie wiem, mnie trzymała coś koło tygodnia, pożyjemy zobaczymy- odparłam i wyszłam z kuchni, zostawiając w niej samego Nialla.

   - Jak się czujesz?- spytałam Zayna, kiedy weszłam do jego pokoju.
   - Bywało lepiej. Jak tam noc na kanapie?
   - Bywało lepiej- skłamałam, a Malik cicho się zaśmiał.
   Resztę dnia spędziłam w domu, dokładniej w pewnym bardzo dobrze mi znanym pokoju na piętrze razem ze swoim chorym chłopakiem. Kilka dobrych godzin zeszło nam na oglądaniu filmów. Jeśli chodzi o noc, to  trosce o bezpieczeństwo Nialla i jego brzuch, spędziłam ją na niewygodnej kanapie w salonie.
__________________________________________________________
Na samym początku bardzo bardzo bardzo chciałabym podziękować tym wszystkim osobą, które komentują każdy mój rozdział. Jesteście niesamowite i normalnie WAS KOCHAM. Co do innych mam ich gdzieś równie dobrze możecie nie czytać tego opowiadania, nie zależy mi tak bardzo na was. Jakby co to czytam KAŻDY komentarz i za każdym razem buźka mi się cieszy, jak je czytam. No to chyba tyle ode mnie. Następny jakoś w środę. Buźka Pa. xxx
 Ps. Nie ma to jak wstawiać rozdział o 1 nad ranem, ale jest niedziela, obietnica dotrzymana. :)

43 komentarze:

  1. Mój ulubiony moment :ZAYN MOGĘ PRZESPAĆ SIĘ Z LIAMEM ? hahahahahahhahahahahahahahahahahahahaha xD Uwielbiam Cię <3 teraz nestety nie dam Ci długiego komenta, bo spać idę. Pisz szybko dalej ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam jak to przeczytałam jebłam i nie wstanę
      iks de XD

      Usuń
  2. Świetny rozdział . Jest niedziela , jest ;D Także cieszę się , że dodałaś :) Czekam na kolejny . I również jak koleżance nade mną najbardziej podobał mi się ten moment . :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To było dobre "Zayn mogę się przespać z Liamem" a potem ta reakcja Liama hahahaha.
    Ty to masz pomysły.
    Rozdział jest świetny i nie mogę się doczekać kolejnego. :)
    Zapraszam do mnie :) X

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahah nie ma to jak czytać rozdział o 1 nad ranem : D super : 3 biedny Niall : c hehe :) najlepsze "mogę przespać się z Liamem ? " hahahaha jak zwykle świetny xx pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  5. a tu cię zaskoczę i skomentuję teraz hah xD jakoś nie mogę spać :) no więc przechodząc do rozdziału nie spodziewałam się takiej rozmowy z Louisem :O Lilka nadal coś czuję do swojego? ;o ale nie ładnie okłamywać Zayna :D Ale Malik też inteligenty haha i czywiście myśli tylko o jednym! hahah i chyba wszyscy wiemy o czym :) Oj z pijanymi i w dodatku chorymi ludźmi tak fajnie się rozmawia hahaha widać każdego normalnego człowieka boli gardło :) aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Lilka spała w jednym łóżku z Niallem :) *__* kocham cię za tą scenę zresztą jak za każdą inną :D hahahha Niall czasami budzi się na podłodze to mnie rozwaliło hahahahahha kocham ten moment! hmmm ciekawe co Niall chciał robić z naszą bohaterką? ;) zastanawiające :) a tak nie do opowiadania to miałaś anginę?? :) a co do rozmowy z tym lekarzem który potrafi mówić po polsku to było zajebiste! hahahha ale co tam :) Harry zakochał się w dopiero co poznanej pani doktor hahah to Harry więc co ja się dziwię :D oj biedny malik będzie musiał brać jakieś lekarstwa :[ bleeee mam nadzieję że szybko wyzdrowieje :D Lila nie ładnie okłamywać sowjego chłopaka :P o i jeszcze mi się podobała pobudka Lili :) nie mogę się doczekać kolejnego! :) dziękuję że taki dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiiiiiiiii!!!!!!!!! :) no i oczywiście jak zawsze lepszy od poprzedniego! :D chcę już środę! pozdrawiam i dobranoc :*
    PS przeczytałam kilka godzin wcześniej niż zamierzałam xD

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny :D nie mogę się doczekać następnego :) nie mam pomysłu na dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi komentarz więc zrobię to co zwykle. czekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekoczekolada :D wiesz chyba kto...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej chce więcej!!! Jesteś genialna. Musisz mieć posrane w głowie ;D Chcę cię poznać. xd
    Jak dodasz następny rozdział chciałabym abyś napisała mi na tt https://twitter.com/daria_pryt Byłaby wdzięczna. :)

    Twoja oddana fanka. xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny <333
    Lilka chyba trochę łagodnieje haha.
    Mam nadzieję że następny rozdział będzie tak samo długi ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. doskonały!
    a najbardziej podobał mi się tekst 'nie pozwolił mi się z tobą przespać' xD musisz więcej takich fragmentów pisać xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaaajebisty ! *.* czekam na następny !! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepszy sposób budzenia na świecie haha.
    A co do rozdziału to świetny. *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział jak zwykle Boski ♥ Jesteś genialna dziewczyno ! ;] hah czekam na nn ;p

    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Suuuuper masz wielki talęt...mam nadzieję że z Zayn wyzdrowieje i nic mu nie będzie...;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Boziu dziewczyno, piszesz niesamowicie : 3 !
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział :) !

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdział, piszesz świetnie, już nie mogę się następnego doczekać ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. No ja nie wiem no jak można tak dobrze pisać. Wydaje mi się, że Lou nie jest do końca przekonany tym tym, że Lilka kocha Zayn'a. Nie ważne uwielbiam twojego bloga. Mój blog nigdy nie będzie tak dobry jak twój. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. Nie pamiętam dokładnie pod którym rozdziałem dodałaś komentarz aby Lilka wróciła do swojego byłego. Wydaje mi się, że to będzie za duże zamieszanie. Jestem za ty żeby była z Malikiem :D .
    Czekam na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram lepiej niech bedzie z Malikiem

      Usuń
  17. Jak zawsze jest świetnie i czytam wszystko w takim napięciu, że aż sama się sobie dziwię ... xDDD Jesteś WIELKA ... ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. tak tak czytam , czytam i jeszcze raz czytam, ale za każdym razem nie chce m,i się już komentować, jakie to opowiadanie jest wspaniałe i tak dalej.... hmmm lubie jak w opowiadaniach jest nawiązanie to tych naszych jakby to nazwać przesądów, w sensie że Louis kocha paski i marchewki, Harry koty i starsze panie, Zayn lusterka i grzebień do włosów itd. można z tym stworzyć fajne śmieszne sceny... em to pytanie Louisa mnie zaskoczyło, za to jej odpowiedź nie za bardzo.... hmmm jak się myśli o opowiadaniu po kilka godzin i nad bohaterami to domyśla się każdej prawie opcji. Nie wiem czy piszesz to na spontana, czy też masz to zaplanowane... mam tylko nadzjeję, że będzie się dużo działo. Pozdrawiam i czekam już na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zajebiste <3 Lila sie zmieni, nie ? Kurde, nie moge sie następnych rozdziałów doczekać :) Weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny rozdział. Lila taka opiekuńcza i wgl. <3 Już nie mogę doczekać się następnego ; ) <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajebisty rozdział, kocham twojego bloga, masz może jeszcze jakiś inny bo chętnie bym przeczytała? Pozdrawiam i weny życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja tez cie kocham slonce.. A wiec moj ulubiony moment to w tym jak Lilka pyta sie czy moze sie przespac z Liamem! Rozpierdolilas mnie od srodka tym. jak bym wiedziala ze dodasz o 1 w nocy rozdzial to bym skomentowala juz wczesniej ale to nic rozdzial zajebisty i pragne zauwazyc jaki dluugi! Tobie mordka sie cieszy kiedy czytasz komentarze a mnie sie mordka cieszy kiedy czytam rozdzialy! Zajebiscie zauroczylas mnie tym blogiem ale o tym juz pisalam
    DZIEKUJE i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny rozdział i świetny blog :*
    Nawet nie wiesz jaki masz talent dziewczyno!
    Zapraszam do mnie: http://theydontknowaboutus2.blogspot.com/
    Liczę na jakiś mały komentarz z Twojej strony i jeśli Ci się spodoba, to poleć go innym.
    Czekam na następny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Give me more ! NEXT

    OdpowiedzUsuń
  25. Zajebisty :-) Talentu to ci nikt nie pozalowal;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. najlepsze opowiadanie jakie czytałam a czytałam ich sporo <3

    OdpowiedzUsuń
  27. jezu mega! masz taki talent... ej super to jest, serio. przysiegam! kurde niech w koncu Zayn i Lila sie przespia, hahahha :D mega <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  28. Rozdział super !!! Nic dodać nic ująć :D Nom.. Ja bym chciała, żeby Malik nie wykurował się do tego rozdania nagród i żeby za niego poszła Lilka, a co wiecej, zeby za niego zaśpiewała na jakimś koncercie .. Yeah !!! to by było COŚ ;) No ale to takie moje ciche marzenie..;*< zrobisz jak zechcesz ;D
    Czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Hah! Fajny ten rozdział ! Bardzo mi się spodoba tak jak z resztą wszystkie inne! Uwielbiam twojego bloga i co prawda nie dodaję przy każdym rozdziale komentarzy, ale często to robię ! Zgadzam się z komentarzem wyżej! Lilka wreszcie by zaśpiewała przed większym tłumem !! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. "Chuj Ci w dupe" haha <3 No uwielbiam Cię i tego bloga ! Masz taki talent, że mogę Ci tylko zazdrościć, gdybyś wydała takie opowiadanie w formie książki poszłabym o 1 w nocy do sklepu i waliła w drzwi żeby mi otworzyli i ją sprzedali ! Jest mało takich blogów, których na prawdę nie mogę się doczekać a twój właśnie taki jest. A jak chodzi o komentowanie, to nie wiem ale chyba komentowałam każdy rozdział od kiedy wgl go czytam bo niedawno go znalazłam, jeżeli nie to przepraszam bo na prawdę jest perfekcyjny. Zazdroszczę Ci tak dobrego bloga i fabuły, takiej popularności i przed wszystkim talentu, moje prace przy twoich są jak 7 latki. Jesteś genialna ! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału, jestem strasznie ciekawa co się wydarzy ;D xx.

    I zapraszam do siebie : tellmealiexe.blogspot.com & unexpectedloveisclose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. no troche tych komentarzy do przeczytania jest ^^
    piszesz bosko, wręcz zajebiście. ;> uuu, ten blog mi się tak podoba, że dostaę świra. xd. główna bohaterka jest na serio świetna,a ty na serio świetnie piszesz. :)) tak mi się to podoba. :p i nie mogę się doczekać środy, jee ! masz rację, nie przejmuj się hejtami !! :3 i tak bosko piszesz, i tak masz więcej fanów niż hejt i i tak kocham to pisanie. ^^ ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham tego bloga <3 A rozdział świetny! Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. http://onedirection-opowiadaniee.blogspot.com/ - wpadniesz ? ; > Zostawisz jakiś ślad ? <3 Bd wdzięczna ? ;3

    OdpowiedzUsuń
  34. Hahahah ! ;D
    Ten moment mnie rozwalił "Zayn mogę przespać się z Liamem ? "
    Jesteś Zajebista ! :3
    Uwielbiam Cię ! :D Czekam na nn :P

    OdpowiedzUsuń
  35. nie no boskiee <3 i najlepszy moment ,,Zayn mogę przespać się z Liamem ? " skąd ty bierzesz tak boskie teksty <3 po prostu zajebiste ... twoja wyobraźnia ocieka zajebistością <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Dodaj rozdział wcześniej niż w środę. Proszęę <3 nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ha ha ha, mistrzu!Jak?! Jak ty dajesz rady czytać te wszystkie komentarze?! Nie no... A tak wgl to rozdział super iiiiii, aż chce się żyć kiedy się to czyta :D Nie mogę się doczekać następnego. Chciała bym żeby Zayn był podejrzliwy co do Liama :D To by było! Hahahaha, ale to sugestia tylko. Nie chcę Ci psuć weny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Najlepiej skopiować całego błoga i napisać mój ulubiony fragment. Ja też czytam wszystkie komentarze i jakoś nade mną się nikt nie lituje. K.

    OdpowiedzUsuń
  39. Od strony artystycznej, nudny, ale może być. Od technicznej to może nie będę lepiej komentować. Jakby pisane trzy lata temu kiedy dopiero zaczynałaś. Pozdrawiam Krytyk ;p

    OdpowiedzUsuń