Translate

czwartek, 6 grudnia 2012

Rozdział 15

   Po dniu spędzonym w zoo, zmęczeni i co niektórzy sponiewierani przez zwierzęta wróciliśmy do domu. Jakoś tak się złożyło, że wylądowałam na kilka dni w willi chłopaków, bo Waliya gdzieś wyjechała, a nie chciała zostawiać mnie samej. Oczywiście nie z powodu, że się o mnie bała, tylko raczej, dlatego że mogłyby mi przyjść do głowy głupkowate pomysły.
   - Jakieś pomysły co do dzisiejszego wieczoru?- spytał Liam, gdy wszyscy rzuciliśmy się na kanapy. Okazało się, że Liam i Niall też zostają na noc tutaj, bo nie chciało im się ruszać dup do własnych domów, które były gdzieś na drugim końcu Londynu.
   - Pizza!- krzyknął Niall i zaczął wystukiwać numer na swojej komórce, po czym zadzwonił do restauracji.
   - A coś poza pizzą- wtrącił Liam, po czym przejechał po każdym z nas wzrokiem.
   - Może jakiś film?- podsunęłam swój, bardzo banalny pomysł.
   - Dobra niech będzie film, tylko jaki? Tu jest ten problem- powiedział Zayn, a wszyscy na chwilę pochłonęli się w rozmyśleniach. Równocześnie każdy ujawnił swoją propozycję:
   Ja: Horror!
   Liam: Bajka Disnay'a.
   Louis: Komedia romantyczna.
   Niall: Tak dwie z szynką i pieczarkami, a ta trzecia z kurczakiem.
   Zayn: Jakiś z zombie.
   Harry: Przyrodniczy.
   Jak widać każdy z nas lubi coś innego. Jednak i tak postawiłam na swoim i wybrałam jeden z najstraszniejszych horrorów, jaki udało mi się odnaleźć w telewizyjnej wypożyczalni. Za nim jeszcze film się zaczął sięgnęłam z torby piżamę i szybko poszłam umyć się do łazienki, a w związku, że była ona remontowana, nie dało się jej zamknąć na klucz. Rozebrałam się i weszłam do prysznica. Odkręciłam wodę, która zaczęła spływać po moim ciele, pozostawiając po sobie miłe uczucie. Gdy zabrałam się za nakładanie na włosy szamponu, usłyszałam jak ktoś naciska na klamkę.
   - Zajęte!- krzyknęłam, jednak to gówno dało, bo po chwili ktoś zaczął wkradać mi się do pomieszczenia.-Niall wypad!- ponownie wrzasnęłam, kiedy uświadomiłam kto mi wtargnął do łazienki.
   - No nie, ja muszę siusiu- odparł i nie zważając na to, że właśnie biorę prysznic na luzie podszedł sobie do sedesu i po prostu się załatwił.
   - A teraz wypieprzaj mi stąd- warknęłam na niego, gdy spuścił wodę.
   - Co ty, myślisz, że ja nigdy gołej dziewczyny nie widziałem?
   - Tak właśnie myślę- odpowiedziałam, a blondyn wyszedł z łazienki zatrzaskując za sobą drzwi.        
   Po tym całym zajściu szybko spłukałam żel z ciała i szampon z włosów, a następnie wyszłam z prysznica, zawinęłam się w ręcznik. Rozczesałam włosy, założyłam piżamę i odświeżona zeszłam do salonu, w którym chłopcy oblegli fotel i jedną kanapę. Na drugiej natomiast leżał sobie, wpatrzony w ekran telewizora Zayn. Niechętnie zajęłam miejsce obok mulata.
   - Włączamy?- spytał Louis, który trzymał w dłoni pilota.
   - Pewnie- odpowiedziałam równocześnie z Malikiem.
   - Ja się już tego boję- szepnął Niall, ukrywając pół twarzy pod poduszką.
   - Nie bój się, jak coś możesz się do mnie przytulić- zaproponował Liam, który siedział obok blondyna.
   - A ty zawsze możesz przytulić się do mnie- powiedział Zayn, wpatrując się w moje oczy.
   - Jeszcze zobaczymy kto tu do kogo będzie się tulił- zaśmiałam się, a chłopak tylko wywrócił oczami i skierował ponownie wzrok na telewizor.
   Akcja filmu rozkręcała się powoli, jednak mimo to Niall cały czas siedział z głową wtuloną w ramię Liama i powtarzał tego typu słowa "Czy ten morderca już sobie poszedł?", a gdy tylko spojrzał na ekran, momentalnie chował twarz w poduszce, albo w Liamie. Pozostali jakoś lepiej znosili ten film, od czasu do czasu pojawiał się jakiś niepotrzebny komentarz ze strony Liama, bądź Zayna. W pewnym momencie, nawet dokładnie nie wiem, w którym zasnęłam.
   Rano obudziły mnie jakieś ruchy pod moją głową, a kiedy otworzyłam oczy uświadomiłam sobie, że przez całą noc spałam na torsie Zayna, który właśnie chciał się wyślizgnąć z kanapy.
   - Też tu spałeś?- spytałam zaspanym głosem, po czym ziewnęłam.
   - Jak się na mnie położyłaś, to co miałem zrobić? Zresztą było mi wygodnie- wyjaśnił, a następnie wstał i wyciągnął dłoń w moim kierunku, jednak wstałam bez jego pomocy.
   - Gdzie idziesz?- spytał Zayn, podczas gdy ja kierowałam się w stronę drzwi w samej piżamie i z paczką papierosów.
   - Zapalić. Jak się dzień zaczyna od piaperoska to od razu wszystko lepiej się układa- odpowiedziałam i wyszłam na zewnątrz. Kiedy spalałam fajkę, jakaś dziewczyna zatrzymała się kilka metrów przede mną na chodniku i zaczęła mi robić zdjęcie.
   - Co ja jestem jakiś antyk, żeby mnie fotografować?- krzyknęłam do niej, a dziewczyna speszona odeszła.    - Lila, pomóż, szybko- powiedział Liam, którego spostrzegłam, gdy weszłam z powrotem do domu.
   - Krew Zaynowi cieknie z nosa- wytłumaczył szybko i pociągnął mnie mocno za rękę w stronę kuchni.
   - Co ten debil znowu zrobił?!- szepnęłam sama do siebie. W jadalnie na krześle siedział Zayn z całą zakrwawioną chusteczką przy nosie.
   - I co ja mam z nim zrobić?- spojrzałam pytająco na Liama, w którego wzroku kryło się przerażenie.
   - Nie wiem no- odpowiedział nerwowo.
   - Zaraz... Wiem- odparłam i wybiegłam z kuchni pognałam do łazienki, w której zostawiłam wczoraj kosmetyczkę. Wyciągnęłam z niej maść na przyśpieszanie gojenia ran, która w moim przypadku przydawała  mi się dosyć często. Wyszperałam jeszcze z szafki kawałek waty i zbiegłam na dół.
   Zayn robił się już powoli blady, a krew wciąż sączyła się z jego nosa. Wycisnęłam trochę maści na watę i podałam ją Malikowi, który taki "tampon" umieścił w swoim nosie. Podeszłam jeszcze do zamrażarki, z której wyjęłam worek lodu i także przyłożyłam do nosa chłopaka.
   - A w ogóle czemu krwawi?- zadałam pytanie skierowane do Liama.
   - Rzucali sobie z Niallem piłką i tak wyszło, że ta trafiła mu prosto w twarz- wytłumaczył Payne, a ja wywróciłam tylko oczami.
   - Sierota z ciebie Malik. Nie mdlej mi tylko tutaj!- ostrzegłam, kiedy oczy mulata zaczęły się przymykać.
   - Czemu po prostu nie zadzwoniłeś po pogotowie?- spytałam Liama, który przyglądał się Zaynowi z lekkim obrzydzeniem.
   - Za dużo plotek by z tego wyszło, a my ich nie potrzebujemy- wyjaśnił i nalał do szklanki wodę, którą podał rannemu przyjacielowi.
   - Spoko. No Malik, będziesz żył, możesz wyjąć tą watę- odparłam, a Zayn wolnym ruchem wyjął zakrwawiony kawałek waty ze swojego nosa.- No jak pięknie, a teraz po sobie posprzątaj- wskazałam mu na podłogę, która pokryta była licznymi czerwonymi plamkami.
   Całą tą akcję przerwał dźwięk mojego telefonu. Odruchowo spojrzałam na wyświetlacz komórki, gdzie pojawił się napis "mama". W związku, że mogła to być długa rozmowa, zajęłam miejsce na krześle obok Zayna i odebrałam.
   - No co?- zaczęłam, w taki sposób jak na mnie przystało.
   - Lilka?- spytała mama, mimo że wiedziała z kim rozmawia. Jednak coś mnie zaniepokoiło, a mianowicie jej głos, był taki inny, zachrypnięty, smutny.
   - Co z twoim głosem?- spytałam z czystej ciekawości.
   - Nie nic. A zresztą tak. Nie wiem jak to powiedzieć... Babcia umarła wczoraj- wyszeptała, a ja znieruchomiałam.
   - Jak to?- spytałam z niedowierzaniem.
   - Miała wczoraj zawał i nie udało się jej uratować. Pojutrze jest pogrzeb, będę ci wdzięczna jak wrócisz do domu. Powiedz, cokolwiek, a zabukujemy ci z tatą bilet powrotny.
   - A co z wakacjami w Londynie?
   - Ten wybór należy do ciebie. Będziesz mogła tam wrócić...
   - Dobra kupujcie ten bilet, o której wylot?- teraz uzmysłowiłam sobie, że chłopcy patrzą na mnie jak na debila, bo mówiłam w języku zupełnie dla nich nie zrozumiałym.
   - O osiemnastej- po tych słowach się rozłączyłam.
   - Dlaczego akurat babcia?- zadałam sobie pytanie w myślach. To ona była dla mnie wzorem, z którego i tak nie brałam przykładu, ale jednak mimo to była dla mnie kimś bardzo ważnym. Jak coś mnie dręczyło, zawsze szłam z tym problemem do niej, była dla mnie bardziej jak przyjaciółka, ale jednak babcia.
   - Kurwa mać- zaklnęłam i z całych sił rzuciłam znajdującym się przede mną talerzem o ścianę. Naczynie w sekundzie rozsypało się w drobny maczek, a ja niemalże wybiegłam z kuchni.
   Miałam raptem kilka godzin na spakowanie się i dojazd na lotnisko. Zaczęłam zbierać wszystkie swoje rzeczy porozrzucane w domu chłopaków, a gdy chciałam już iść do drugiego mieszkania rodziców Zayna, po pozostałe rzeczy ktoś mnie zatrzymał.
   - Możesz nam wytłumaczyć, czemu zaczęłaś się pakować?- spytał Zayn, który właśnie złapał mnie za dłoń.
   - Zayn, puść mnie, muszę iść!- zaczęłam się wyrywać z jego silnego uścisku.
   - Odpowiedź!- podniósł głos, a po moim policzku zaczęła spłyać samotna łza, którą szybko otarłam.
   - Zayn, proszę- czułam, że oczy zaczęły mi się mocniej szklić, a mój głos zmieniał swoją barwę.
   - Ja cię też proszę, żebyś mi powiedziała.
   - Kurwa no. Moja babcia umarła, wracam do Polski- powiedziałam szybko i wybiegłam z domu. Przemierzałam kolejne uliczki nie zwracając uwagi na przechodniów, po prostu biegłam przed siebie.
   Dom był otwarty, a w środku czekał Zayn, Liam i Niall, którzy najwidoczniej musieli przyjechać samochodem, zaparkowanym na podjeździe. Nie zwracając na nich uwagi zaczęłam wrzucać pozostałe ciuchy i nie tylko do walizki, którą po kilkudziesięciu minutach zapięłam.
   - Lecimy z tobą- poinformował mnie Zayn, kiedy zeszłam na parter obładowana własnymi tobołkami.
   - Nie chcę- odpowiedziałam krótko, ale stanowczo.
   - Nie masz nic do gadania, jesteśmy jak przyjaciele, a przyjaciele muszę się nawzajem wspierać- wtrącił Liam.
   - Róbcie co chcecie- odparłam, bo nie chciałam się w tej chwili z nimi wykłócać, nie było mi to ani trochę potrzebne.
   Dwie godziny później każde z naszej czwórki siedziało już na wyznaczonych fotelach w samolocie. Obok mnie usiadł Niall, do którego przez cały lot byłam mocno wtulona i przy okazji moczyłam mu sweterek swoimi łzami, które nie chciały za żadne skarby świata ustąpić. Po trzech godzinach w przestworzach wyszłam z samolotu cała zapuchnięta. Na warszawskim Okęciu czekała na mnie i na naszych niezapowiedzianych gości, moja najbliższa rodzina, czyli po prostu mama, tata i brat.
   - Hej- powitałam ich, a moja mama od razu do mnie podeszła i mocno do siebie przytuliła przytuliła.- Mamo, będziemy mieć gości na pewien czas- wskazałam na chłopaków stojących za mną, a oni tylko lekko się uśmiechnęli.
   - Cześć chłopacy- powitał ich mój tata, tylko problemem było to, że zrobił to w języku polskim, na co chłopcy zrobili tylko dziwne miny i nic nie odpowiedzieli.
   - Oni nie mówią po polsku- wyjaśniłam, co chyba średnio spodobało się rodzicom Jeśli o nich chodzi to coś tam umieli wydukać po angielsku, ale nie za dużo. Tylko pojedyncze zwroty.
   Wzięliśmy swoje bagaże i pomaszerowaliśmy w zupełnej ciszy w stronę zaparkowanego na parkingu, samochodu. Podczas drogi do domu rozmyślałam jak rozplanować, miejsce do spania. Nasz dom nie był jakoś specjalnie mały, ale zdecydowanie brakowało w nim łóżek. Po kwadransie tata zatrzymał auto na podjeździe, a my wygramoliliśmy się z samochodu.
   - Ładnie tu- skomentował Niall, rozglądając się po okolicy.
   - Polska wcale nie jest brzydka- wytłumaczyłam i się do nich uśmiechnęłam.- Dobra chodźcie- zawołałam ich i otworzyłam przed nimi frontowe drzwi.
   Przez jakiś czas nie odczuwałam tego, po co tak właściwie tutaj przyjechałam. Dopiero kiedy weszłam do swojego pokoju i zerknęłam na szafkę, na której poukładane były zdjęcia, w tym fotografia babci. Cały smutek wrócił.
   - To twoja babci?- spytał Zayn, który stał za mną. Tak naprawdę nawet nie wiedziałam kiedy się tu zakradł.
   - Yhm- wymruczałam.
   - Zobacz uśmiech się do ciebie- szepnął mi do ucha, a na mojej twarzy również pojawił się delikatny uśmiech.
   - Ja z moją babcią też byłem bardzo zżyty, a gdy zmarła dwa lata temu, mocno to przeżyłem. Jednak pewna mądra osoba uświadomiła mi, że nie należy się jakoś szczególnie przejmować, taka jest kolej rzeczy. Tam w innym świecie wszystkim jest lepiej- zaczął tłumaczyć.
   - Przecież ja to wiem. Ale to boli, bardzo- wyszeptałam i usiadłam na swoim dwuosobowym łóżku.
   - Poboli i przestanie, tak jak jest to z ranami na ciele. To w pewnym sensie też jest rana, rana na sercu, która potrzebuje trochę więcej czasu, żeby się zagoić- nie wiem dlaczego, ale po tych słowach się popłakałam, a jedno jest pewne nie lubię płakać, bo to takie płytkie.
   - Dlaczego to robisz?- wychlipiałam, spoglądając wprost w jego czekoladowe oczy.
   - Ale co?
   - No pocieszasz mnie, jesteś tutaj ze mną i w ogóle? Przecież cały czas byłam dla ciebie taka wredna, powinieneś mnie olać. Mnie i te moje problemy- wyjaśniłam, a wzrok miałam skierowany w dół. Nie chciałam na niego patrzeć, bo teraz uzmysłowiłam sobie, że tak naprawdę on mi nigdy nic nie zrobił a ja po nim tak jeździłam.
   - Nie ważne jaka dla mnie byłaś, ważne jest to, że teraz potrzebujesz wsparcia, którym ja chcę cię obdarzyć- uśmiechnął się do mnie uroczo.
   - Mogę się przytulić?- spytałam, a chłopak zrobił to za mnie. Silnymi ramionami objął moje ciało i przysunął do siebie. poczułam pewne ciepło, które pochodziło z ciała Zayna.
   Przez pewien okres czasu siedzieliśmy tak wtuleni w siebie, a gdy zmieniliśmy pozycję na leżącą, nie wiadomo nawet kiedy zasnęliśmy w swoich objęciach.
_____________________________________________________
Jestem głupia zamiast uczyć się na chemię, na ważny sprawdzian pisze rozdział, bo akurat miałam wenę. Mam nadzieję, że docenicie to i będziecie komentować. Liczę na długie i liczne komentarze z waszej strony, które udowodnią mi, że dobrze zrobiłam wstawiając tego posta :)

                                                   

37 komentarzy:

  1. !!!!!!!!!!!!! Kocham ten rozdział .!!!! Najlepszy ze wszystkich jak dla mnie . Naprawdę masz talent . Wchodzę co pięć minut na tego bloga , żeby zobaczyć czy coś dodałaś . Najlepszy blog.! Świetne te akcje z Zaynem . Naprawdę bardzo bym chciała , żeby byli razem ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. i sie poryczałam i tyle . pf . no ale coż ... mega ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Bałam się tego rozdziału, bo wiedziałam, że ktoś umrze, ale cholernie mi się podoba, a najbardziej końcówka. Zayn i Lila ♥ kocham twoje pisanie. Co chwilę tu wchodzę żeby zobaczyć czy coś dodałaś. Świetne są te akcjie z Zaynem. Mam nadzieję, że będą razem ♥ Kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dobrze zrobiłaś! obyś zawsze miała taką wenę! rozdział strasznie smutny, ale tak doskonale napisany, że aż brak słów na równie dobry komentarz ;) w ogóle mam wrażenie że coraz lepiej piszesz, widać trening czyni mistrza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejuś jak słodko. Wyobraziłam siebie te cały wydarzenie końcowe i na końcu po prostu pojawił się uśmiech na mojej twarzy. Na pewno będą razem, a bohaterka się zmieni na lepsze. Zgadzam się z paulinka2384, że coraz lepiej piszesz bo to prawda. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału i mam nadzieje, że pojawi się nie długo. :) x

    OdpowiedzUsuń
  6. suuuper.... czytałam kiedyś innego bloga, gdzie też babcia umarła głównej bohaterce, ale autorka tego, napisała, że bohaterka chciała się utopić, bo miała omamy i zupełnie popsuła cały rozdział..... u cb wyszło wspaniale!!! fajnie, że zayn wspiera tak Lilkę, nie wiem czemu, ale miałam nadzieję, że będzie z harrym... sama nie wiem dlaczego, bo w tym opowiadaniu jest taki głupkowaty, ale jakoś tak... sama nie wiem, dobra kit z tym!! rozdziały sa super, masz zajebiste pomysły i tak dalej tak dalej....

    OdpowiedzUsuń
  7. jej piękny jest ten rozdział, kocham Twojego bloga, piszesz zajebiście ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Tak tylko z ciekawości pytam czy ona będzie w końcu z Zaynem czy może z Niallem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe nie powiem, taka niepewność dobrze działa na czytelnika :)

      Usuń
  9. i od czego tu zacząć hmm o już wiem od początki to tak
    Pomysł świetny z tym żeby Lilka została na noc u chłopaków! Super że chłopacy też zotali. Niall oczywiście zawsze głodny i musiał sobie pizze zamówić na wieczór haha :D Pomysł z filmem był super ale jak widać nie są zgodni ze sobą co do jego rodzaju ;) Oczywiście horror ja je kocham kocham się bać i czuć tą adrenalinę! o właśnie obejrzałabym sobie jakiś horror :) hahaha oj ten Niall nie wytrzymał i wpakował się do Lili ja się kąpała! hahah rozwaliło mnie to nie mogłam się przestać śmiać mimo że zamieściłaś już kawałek na fb :)) jeszcze lepiej byłoby gdyby zabrał jej ręcznik albo coś w tym stylu hah :) a nasza główna bohaterka jak na nią przystało wygoniła blondaska :) oj czy ja wiem czy on widział nagą dziewczynę hahah xDuuu musiała usiąść obok Zayna! jaki ten los okrutny :P Niall boi dudek nie lubi horrorów ale to jak Liam się zachował było wspaniałe i takie przyjacielskie :) boże co ja w ogóle piszę? :) hahah Zayn tak jakby podrywał Lilę :> nie powiem super się zachował haha ale lila jeszcze lepiej! kocham jej charakter! mogła jeszcze coś dopowiedzieć ale pomińmy to :) awww Niall nie mogę nie wiem jak go opisać :) Lilka zasnęła na torsie Zayna uuuu pewnie się do niego tuliła! *__* a on do niej a to że powiedział że ona na nim zasnęła to tylko wymówka haha :) a Lilka zaczyna dzień od papierosa trochę się zdziwiłam że Malik nie poszedł z nią żeby prawić jakieś mądrości albo coś albo żeby na nią popatrzeć wiesz o co mi chodzi.. ;] o i jak krzyknęła do tej dziewczyny też było zajebiste a to jak starannie się zajęła mulatem awww widać że nie jest taka wredna a on też taka gelejza nie umie piłki złapać, a jak było że poszła po krem na szybsze gojenie się ran bo jej często się przydaje to przeszedł mnie dreszcz dosłownie :) ale zaraz potem tarzałam się po podłodze bo wyobraziłam sobie jak Zayn wyglądał z tą watą w nosie hahahha dalej jak sbie to wyobrażę chcę mi się śmiać! :P +

    OdpowiedzUsuń
  10. +P ja zadzwoniła jej mama to zastanawiałam się o co może chodzić na początku myślałam że rodzice się rozwodzą albo że tata nie żyje ale jak powiedziała jej że babcia nie żyje to łzy napłynęły mi do oczu tego się nie spodziewałam... xd później wyobraziłam sobie miny jak Lila gadała po plsku uśmiech pojawił mi się na twarzy! :D trudna decyzja zostać w wielkiej brytani czy jechać na pogrzeb babci na szczęście mogła wrócić na wakacje do Malików. I ten jej wybuch złości i rozpaczy po zakończonej rozmowie omg to było coś. Już nie chyba umarłabym jakby Zayn ją pocałował wtedy co nie chciał jej puścić! ;o Najbardziej chyba mi się podobało że chłopacy chcę jechać z nią do Polski z nią. Zachowali się jak prawdziwi przyjaciele! awww prawie się wzruszyłam to było takie aww. też zajebiste było jak bohaterka nie ukrywała swoich łez i płakała przy Niallu, mogłabyś napisać że niall ją pociesza albo coś :), hmm dalej jak Lila jest taka wredna nieuprzejma i wg mogłaby się jeszcze z rodzicami pokłócić o to że ich nie uprzedziła że przyleci z Anglikami którzy nie znają nawet polskiego :O fajnie by było! :D o i też fajne było jak Zayn pocieszał dziewczynę takie... słodkie fajnie że są jak na razie w zgodzie! :) oni leżeli przytuleni na łóżku!!!!!!!!!!! awwwwwwwwwwwwwwww!!!!!!!!!!! oni byli PRZYTULENI! *__* jejku!!! too było coś! nie jednak to mój ulubiony moment i zasnęli w swoich ramionach!!!!!!!!! awww omg omg omg !!! kurde już uzależniłam się od tego opowiadania! Nie mogę żyć bez niego! ciągle sprawdzam czy jest nowy rozdział!!! chyba powinnam iść do psychiatryka! :O ale co tam niech sobie chodzi taki psychopata jak ja po ulicy hahhaha :P nie wiem co by tu jeszcze napisać o wiem czas na negatywy: to największym negatywem jest dla mnie to że rozdział się skończył :( ale i tak dziękuje za taki dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi i w mogę to potraktować jako prezent na mikołajki? pwenie że tak! :) ja też powinnam się uczyć na sprawdzian a w sumie poprawę ale z biologii :/ nie lubię tego przedmiotu i nigdy chyba nie polubię tak to chyba na tyle ale co tam ja wole komentować twój rozdział niż się uczyć!:D a i chciałam powiedzieć że mój komentarz może się wydawać krótki w porównaniu do rozdziału ale ty masz większą czcionkę :) hahha dziękuje za rozdział, przepraszam za błędy jakie popełniłam :) nie mogę się doczekać następnego rodziału i kooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooocham to opowiadanie tego bloga i ciebie i twoją wyobraźnię! życzę weny i pozdrawiam i życze miłych mikołajek! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorki ale musiałam w dwóch częściach :D

      Usuń
  11. hmmm, chyba jest to najlepszy rozdział na tym blogu.. ;) baaardzo mi się podoba, dodaj jak najszybciej kolejny bejbe !

    love, gosia. x

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie zrobilas piszac i dodając ten rozdział !!!!! Jest zajebisty <3 fajnie że przyjechali do polski haha. Trzymam kciuki za wenę oraz za ten sprawdzian z chemii :)) powodzenia. Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję Ci za rozdział. Uwielbiam Twego bloga.

    Twój blog jest taki jaki lubię, czyli : akcja nie rozkręca się za szybko np. główna bohaterka jest już ze swoim wybrankiem razem w piątym rozdziale.

    Piętnastka najlepsza. I nie mogę przestać myśleć z kim ona będzie, czy z Zayn'em, czy z Niall'em. ; D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bożeeee.. Dziewczyno !!! Ten rozdział jest genialny. Fajnie by było jakbyś napisała potem jakiś rozdział + 18 z Lilką z Zaynem :) Pomyśl nad tym. Czekam na nastepny rozdział<3

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku ten rozdział wymiata a szczególnie ta końcówka z Zaynem *_* <3

    OdpowiedzUsuń
  16. to jest zajefajne. Kocham czytać twoje...właściwie nie wiem jak to nazwać ale uwielbiam czytać to co napisałaś :D
    <3
    iks de

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej . Dopiero zaczynam i w ogóle nie umiem się posługiwać tą stronką . Mogłabyś mi powiedzieć , jak ustawić tło .? I ogólnie tak w skrócie jak się korzysta z takiego bloga .? Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Może nie masz tego w planach opowiadania i nie mam tu nic do gadania ale mym marzeniem jest że w czasie pobytu Lilki i 1D w Polsce pojawi się ten jej były w opowiadaniu! To by było super!

    OdpowiedzUsuń
  19. No ładnie. Przeczytałam wszystkie rozdziały i muszę Ci powiedzieć, że jesteś niesamowita. Zwroty akcji, wszystkie sytuacje. Dziękuję. Dzięki Tobie wraca część mnie, która tak kochała czytanie tych opowiadań ;') Mam nadzieję, że w Twoich planach jest połączenie tej dwójki :) Pozdrawiam, czekam z niecierpliwością i zapraszam do siebie :) http://do-you-really-wanna-be-alone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. no zrób coś z tym jej byłym, fajnie by było.
    Zastanawia mnie to czy Lilka będzie z Niallem czy z Zaynem, świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwazam ze postapilas GODNIE wstawiajac ten rozdzial i miej wyjeband na chemie ja z testu dostalam 1 i zyje :D ale i tak rzycze Ci dobrej oceny tak wiec NARESZCIE zrozumiala ze moze byc dobra dla Zayna!!! I wow nawet go przutylila!!! Rozdzial znowu zajebisty tylko szkoda ze babcia umarla... Ale w koncu taka jet kolej rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
  22. - Mogę się przytulić?- spytałam, a chłopak zrobił to za mnie. Silnymi ramionami objął moje ciało i przysunął do siebie. poczułam pewne ciepło, które pochodziło z ciała Zayna. ahahhaah cytat: " mogę SIĘ przytulić?"! :Dhahahah

    OdpowiedzUsuń
  23. chodzi o to że miało być mogę CIĘ przytulić? a jest napisane mogę SIĘ przytulić? :D
    iks de

    OdpowiedzUsuń
  24. Zajebisto !!! <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Dodawaj ten kolejny rozdział bo sie doczekać nie mogęęę !!! <3 kocham tego bloga

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham, kocham,i jeszcze raz kocham. Już nie mogę się doczekać następnegoo rozdziału !! <33 ^^ ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOCENIAMY DOCENIAMY! :D czekam na następny!

      Usuń
  27. Chciałbym oznajmić, że jesteś nominowana do Liebster Awards :) ~ http://imagin-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. ja chcę jeszcze!!!!!!!!!!!! więcej rożdziałów

    OdpowiedzUsuń
  29. boze, wspaniale! nareszcie ''zgoda''. mega rozdzial, kocham!

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepraszam za dość długie spóźnienie. Najpierw powiem tak technicznie wyłapałam kilka błędów, ale niewielkich, więc po prostu z braku czasu je pominę. Co do sfery artystycznej, podoba mi się akcja, która zaskakuje nieprzewidywalnymi zwrotami cały czas. Jesteś nieobliczalna i nigdy nie wiadomo co przyjdzie Ci do główki. Dobrze radzisz sobie z budowaniem napięcia, opisywaniem uczuć i emocji, co jest nie łatwą sztuką, bo zazwyczaj większość się na tym wykłada. U Ciebie mi się to podoba. I jak ja lubię to tło :D Done. Krytyk :P

    OdpowiedzUsuń