Translate

niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 6

   Kiedy rano się obudziłam i uniosłam zaspane powieki, na pierwszy rzut oka nie wiedziałam, gdzie ja w ogóle jestem. Dopiero po krótszej analizie wszystko już było jasne. Kiedy wychodziłam z łóżka, potknęłam się o szafkę która w stała w jak najbardziej nieodpowiednim miejscu i zaliczyłam bolesną glebę.
   - Kurwa, no- przeklęłam po polsku i szybko podniosłam się z podłogi.
   Jeżeli chodzi o kaca to, go nie miałam. Mój organizm tak szybko się nie daje, po trzech piwach i kilku kieliszków szampana nic mi nie dolega, można powiedzieć, że jestem odporna. Ubrać musiałam się w pokoju, bo łazienka była zajęta przez Waliyę, która jak przypuszczałam po odgłosach, wymiotowała. Gdy wciągałam na nogi spodnie zadzwonił dzwonek do drzwi.
   - Lila otworzysz?- usłyszałam niemrawy krzyk dziewczyny.
   - A mam jakieś inne wyjście?- odkrzyknęłam i nie chętnie wyszłam z sypialni w krótkich dżinsowych szortach i samym czarnym staniku.
   - Obawiam się, że nie- odparła dziewczyna, a ja zeszłam na dół i stanęłam przed drzwiami, w których zamku widniał pęk srebrnych kluczy, który przekręciłam w lewą stronę i prawie walnęłam drzwiami chłopaka stojącego po drugiej stronie.
   - Uważaj trochę- warknął na mnie wysoki, ciemnooki mulat.
   - Może ty uważaj i nie podchodź tak blisko drzwi?- odpowiedziałam chamsko.- O co chodzi?- spytałam.
   - Chcę wejść do domu, przepuścisz mnie?
   - Nie znam cię, a co jak jesteś jakimś pedofilem, albo zabójcą?- odparłam spokojnie.
   - A co jeśli to mój dom?
   - Raczej w to wątpię, tu nie mieszka, żaden facet w twoim wieku- powiedziałam i zamknęłam drzwi, które chłopak i tak momentalnie otworzył.
   - Jesteś tu sama?- spytał poważnym tonem.
   - To jakieś przesłuchanie?
   - Nie. Po prostu się pytam, przecież mam do tego prawo.
   - Nie, nie jestem sama? Lepiej?
   - Tak, a teraz mnie przepuść, chcę porozmawiać z siostrą- odparł, po czym przesunął mnie nieco na bok i wszedł do środka.- Żeby człowieka do własnego domu nie wpuścić, do czego to doszło- burknął pod nosem i zaczął otwierać koleje drzwi, które mijał.
   - Jeśli szukasz Waliyę to jest na górze, ale chyba nie jest w stanie z nikim rozmawiać- odpowiedziałam, a chłopak zatrzymał się w połowie drogi do schodów i odwrócił się w moją stronę.
   - Zrobiłaś jej coś?- warknął.
   - Tak, kurwa podcięłam jej gardło i teraz się wykrwawia na środku łazienki- podniosłam głos.
   - Może trochę grzeczniej?- wtrącił, a ja się zaśmiałam.
   - A kim ty jesteś, żeby mi mówić co mam robić i jak się odzywać?- te słowa nieco go zamurowały, bo nic więcej nie powiedział.
   - Coś się stało?- powiedziała Waliya, która właśnie stanęła na schodach, a jej twarz była blada jak niepomalowana ściana.
   - Ten koleś twierdzi, że jest twoim bratem...
   - Bo jestem- wtrącił.
   - Nie przerywaj mi jasne!
   - Stop, nie kłócić mi się tu!- wrzasnęła mulatka.- Lila, to mój brat Zayn, ten co ci mówiłam, że mi go przypominasz. Zayn, a to jest Lila, będzie u nas całe wakacje- przedstawiła nas sobie.
   - Niby czym ja przypominam to coś- Zayn wskazał na mnie ręką.
   - Wiesz co, nie mam ochoty na ciebie patrzeć- odparłam, po czym skierowałam się w stronę schodów.
   - Drzwi są w drugą stronę- wtrącił.
   - Wiesz, może tobie to nie przeszkadza, ale innym może, to że jestem w staniku- odpowiedziałam, po czym pobiegłam na górę, do pokoju, chwyciłam pierwszą lepszą bluzkę i zbiegłam na dół. Specjalnie zahaczyłam ramieniem chłopaka i wyszłam przed dom.
   - O hej, gdzie idziesz piękna?- spytał, stojący przed drzwiami chłopak z burzą loków na głowie.
   - Jak najdalej od tego idioty- odpowiedziałam, zbiegając z pojedynczych schodków.
   - Mogę iść z tobą?- odparł chłopak.
   - Wal się, nie potrzebuję towarzystwa- powiedziałam i ruszyłam wzdłuż ulicy w stronę sklepu.
   Spacerowałam po okolicy chyba z jakieś dwie godziny. Co przyczyniło się do tego, że dowiedziałam się co gdzie jest. Kiedy stałam już pod domem otworzyłam drzwi, a wchodząc do środka o mały włos co nie przewróciłam się o stojące na środku korytarza ogromne, ciemne walizki.
   - Gdzie byłaś?- spytała Waliya, która właśnie stanęła przede mną.
   - Tu i tam- odparłam, mało szczegółowo.- Twoi rodzice wrócili szybciej?
   - Nie.
   - To po co te walizki?
   - Kto przyszedł?- spytał Zayn, który właśnie wyszedł z kuchni, a mnie zamurowało, myślałam, że jak wrócę po bardzo długim spacerze, nie będę musiała już go oglądać.
   - Co ty tu robisz?- powiedzieliśmy w tym samym czasie.
   - A miałem nadzieję, że się gdzieś po drodze zgubisz- dodał poważnym tonem.
   - No widzisz, ja miałam nadzieję, wychodząc z tego domu, że cię już nigdy nie będę musiała oglądać. Wychodzi na to, że każdy z nas nie jest zadowolony- burknęłam i weszłam do kuchni, gdzie przy stole siedział lokowaty chłopak, którego widziałam dwie godziny temu.
   - I jak ja mam wytrzymać z wami przez tydzień w jednym domu?- odparła Waliya, a ja wyplułam na podłogę wodę, którą właśnie miałam zamiar przełknąć.
   - Że co, tydzień z nim pod jednym dachem?- spytałam, wycierając sobie mokrą twarz.
   - Zayn, ma remont w domu i dlatego przez ten czas będzie tutaj- wytłumaczyła.
   - A ten tu po co?- wskazałam drugiego chłopaka.
   - Bo my z Zaynem i jeszcze z Louisem mieszkamy razem- wytłumaczył loczek.
   - To co swojej rodziny nie masz?
   - Dobra, jakoś to przeżyjemy. Miejsca w domu jest sporo- powiedziała Waliya.
   - No wprost zajebiście- szepnęłam sama do siebie po polsku.
   - Nie dość, że wredna to jeszcze Niemka- skomentował Zayn.
   - Jaka kurwa Niemka, ty słyszałeś kiedyś Niemkę? Ja pierdole- warknęłam na niego.
   - Możecie skończyć? Bo zaraz wam zakleję usta- wtrąciła surowym głosem dziewczyna. Siadajcie, zaraz wam nałożę obiad.
   - Dzięki, nie jestem głodna- skłamałam, bo tak naprawdę myślałam, że zaraz umrę z głodu, jednak nie miałam ochoty przebywać z nimi w jednym pomieszczeniu.
   Wgramoliłam się na górę, gdzie chcąc nie chcąc spędziłam resztę dnia. Większość tego czasu spędziłam, na oglądaniu filmów na swoim laptopie i szperaniu w internecie. Natomiast, gdy minęła dwunasta po cichu zeszłam na dół, a dokładniej do kuchni i wyjęłam z lodówki parówki, które szybko w siebie wciągnęłam. 
___________________________________________________-
Kurde guzik mi się pomylił i przez przypadek wstawiłam ten rozdział, dobra już go nie będę usuwać, tylko z góry sorry za błędy, no i kolejny dopiero w środę ;p No i komentujcie też tamten rozdział 5, bo jak zostaną tam 4 komentarze to mi będzie bardzo bardzo smutno !

26 komentarzy:

  1. Super rozdział czekam na następny :)
    Zapraszam do mnie : http://onedirectionismylive-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział.Na to czekałam taki rozdział ciekawy i wgl. mam nadzieje że kolejne też będą takie

    OdpowiedzUsuń
  3. genialne!! hmmm nie wiem co tu jeszcze dodać :D... fajne masz pomysły- serio... ja tam się ciesz, że ci się pomylił heheh

    OdpowiedzUsuń
  4. to jest super;P czekam na nastepny rozdział;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham to xD Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem naprawdę szczęśliwa z powodu twojego błędu !! Super Kiedy next ??

    OdpowiedzUsuń
  7. O boże zajebisty !!! Kochamkochamkocham :*:* oj czemu dopiero w środę ? : c trudno poczekam ;)
    Pozdrawiam, klaudia xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na kolejne rozdziały :D

    OdpowiedzUsuń
  9. 3 deni mnie nie było i tyle do nadrabiania ;D
    ostatnie 3 rozdziały są świetne, ciekawi mnie kiedy Lila i Zayn się polubią i jak do tego dojdzie xD

    OdpowiedzUsuń
  10. BOŻE !! *_* AWW *_* KOCHAM ICH CUDOWNE CHARAKTERY NO ! *_* dawaj dalej ;> Kocham Cię ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę super opowiadanie ;) Kocham<3 Pisz dalej.;) KONIECZNIE!!
    A może wpadłabyś na mój blog? ;D http://nevergiveupand1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. czekam z niecierpliwością na następnego ! w końcu coś innego :P

    OdpowiedzUsuń
  13. twój błąd nasz zysk hahahhahah zajebisty!! uu ciekawe co wyniknie ze znajomości Lily/i i Zayna! xD suuuper kocham jej charakter!! no dosłownie brak mi słów żeby to opisać! >.< To jak Zayn na nią zareagował.... jak ona na niego.... no nie mogę się wysłowić mam nadzieję że będą dłużej razem mieszkać :) kocham ZŁĄ maskę Zayna! *__* taki prawdziwy bad boy! hahah Harry jaki odważny hahah nowa dziewczyna i od razu do niej startuje hahahha nie wiem co mogę tu jeszcze dodać najzwyczajniej w świecie cudowny i czekam na następny!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam jeszcze takiego zajebistego bloga ... uzależnia *____* <3

    OdpowiedzUsuń
  15. dawaj nastepny nie moge sie doczekac szyciej babo masz taleny jak z tąd do wpizdu haha xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Cześć! Twój blog został nominowany do gry "Libster Award". Po więcej informacji zapraszam pod ten link:
    http://mylifeismineok.blogspot.com/2012/11/libster-award.html

    Zapraszam do zapoznania się z całą grą oraz do przeczytania i skomentowania moich odpowiedzi do pytań, które zostały mi zadane :

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział! No serio! Podoba mi się w nim to że nie jest o jakiejś przesłodzonej dziewczynce co jest ogromną fanką 1D i nagle ich spotyka, to nie jest takie pospolite.
    Ps. Kinga S.

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham takiego Zayna :D twój blog jest zajebisty, że się tak wyrażę :) daj następny rozdział jak najszybciej prooszę

    OdpowiedzUsuń
  19. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIBSTER AWARD
    WSZYSTKIE INFORMACJE ZNAJDZIESZ NA MOIM BLOGU: http://poprostuzamknijswojeoczyi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajebiście piszesz :**** Zapraszam do mnie http://niarryiniall.blogspot.com/2012/11/umiera-ktos-bliski-rozdzia10.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Bo my z Zaynem i jeszcze z Louisem mieszkamy razem- wytłumaczył loczek.
    - To co swojej rodziny nie masz?

    Rozwaliło mnie to :D .

    OdpowiedzUsuń
  22. ,,Jaka kurwa Niemka, ty słyszałeś kiedykolwiek Niemkę?!'' Jebłam no ;3
    Genialne ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. " Nie dość, że wredna to jeszcze Niemka
    Jaka kurwa Niemka, ty słyszałeś kiedykolwiek Niemkę?!"
    Zajebiste !!!! Kocham tego bloga :)

    OdpowiedzUsuń