Translate

wtorek, 27 listopada 2012

Rozdział 11

   Przed godziną dziewiętnastą pojawili się pierwsi goście. Kiedy ja wpuszczałam osoby, które tak na prawdę widziałam po raz pierwszy na oczy Zayn i Harry, zajęci byli nadmuchiwaniem balonów, które walały się po całym salonie. Ludzie tak naprawdę wchodzili do domu, nawet się nie przedstawiwszy, co mnie wkurzało.
   - Przedstawicie mnie waszym znajomym?- spytałam, kiedy podeszłam do chłopaków, którzy właśnie toczyli zawziętą wojnę na balony.
   - A sama nie możesz?- odparł Harry, odwróciwszy wzrok w moją stronę.
   - Nie!
   - Dobra, spokojnie, tylko nas nie zabij- burknął Zayn i podniósł się z podłogi.- A więc kogo chcesz poznać?
   - Yyy wszystkich?
   - Dobra, a wiec chodź- mulat pociągnął mnie w stronę trzyosobowej grupki, w której skład wchodzili tylko chłopcy.- Hej chłopaki- zaczął Zayn, kiedy staliśmy już koło owych kolesi.- To jest Lila, jest na wakacjach u mojej rodziny- powiedział niechętnym tonem.- To jest Liam, nasz kumpel z zespołu, to jego kolega Andy- wskazał na wysokiego chłopaka w dłuższych włosach.- A to jest Josh, nasz perkusista- tym razem pokazał na najniższego.
   - Siema- wyciągnęłam do każdego dłoń, którą uścisnęli.
   - Dobra idziemy dalej- znowu mnie pociągnął za ramię.- Lou, to jest Lila, ale nie ważne kim ona jest- moja reakcja na jego słowa, była przewidywalna, a mianowicie po prostu jego brzuch poczuł moją pięść.- To bolało!- warknął na mnie.
   - No i? A zresztą to miało boleć.
   - Zaraz mogę przestać cię zapoznawać z ludźmi.
   - Zaraz to ja ci mogę zniszczyć całą imprezę!
   - Po moim trupie.
   - To się da załatwić. Masz może ostry nóż?- spytałam, przyglądającemu się naszej kłótni Louisowi.- Dobra może być też tępy, przynajmniej dłużej będzie się zmieniał w tego trupa- dodałam, a chłopak zrobił wielkie oczy.
   - Jesteś najwredniejszą osobą jaką znam- powiedział Zayn.
   - Dzięki za komplement. Możemy kontynuować zapoznawanie?- zmieniłam temat, jakby kłótnia sprzed kilku sekund nigdy nie miała miejsca.
   Łącznie udało mi się poznać kilkanaście osób, czyli właściwie wszystkich do tej pory zgromadzonych w domu chłopców. Jeżeli chodzi o imprezę to z minuty na minutę się rozkręcała. Natomiast ja nawiązałam dłuższą pogawędkę z Liamem i Andym, według mnie byli oni najbardziej spoko.
   - To jest Niall prawda- wskazałam, na grubszego chłopaka, który właśnie wszedł do środka. Bez zastanowienia podniosłam się z kanapy, na której przed chwilą zalegałam i podeszłam do kolesia.
   - Cześć, jestem Lila, a ty Niall tak?- podeszłam do niego.
   - Yyy hej, nie, ja nie jestem Niall. Niall stoi tam- wskazał na chudziutkiego blondyna tańczącego z jakąś dziewczyną w ciemnych włosach.
   - Nie, to chyba nie możliwe, przecież on miał być gruby...
   - Czy, ty sugerujesz, że jestem gruby?!
   - Nie róbmy z tego problemu, bo to się może źle skończyć i wcale nie dla mnie- odpowiedziałam uśmiechając się, po czym ruszyłam szybkim krokiem w stronę kuchni.
   - Jaki ja jestem głodny- kiedy byłam już w kuchni, gdzie robiłam sobie specjalnego drinka, usłyszałam za placami zdyszany głos jakiegoś chłopaka, a gdy się obróciłam dojrzałam spoconego blondyna, który jeszcze przed chwilą ostro wywijał na parkiecie.
   - Niall, tak?- spytałam spoglądając jak opróżnia butelkę wody.
   - Tak, ale to nie ja, nie spuściłem klapy w toalecie- zaczął się niepotrzebnie tłumaczyć.
   - I tak wiem, że to ty- powiedziałam poważnie, ale w głębi tarzałam się ze śmiechu.
   - Dobra, dobra, ale nie mów nikomu- powiedział z pełną buzią, bo przed chwilą wepchnął sobie do niej kilka ciastek.
   Godziny mijały, a wszyscy robili się coraz bardziej wstawieni. Moja reguła wyglądała następująco, jeden taniec, jeden drink, albo piwo i tak przez dobre trzy godziny. W pewnym momencie wyszłam przed dom, zapalić papierosa. Jak to miałam w zwyczaju usiadłam na schodach i wyjęłam paczkę, z której wyjęłam jednego szluga i zaczęłam go spalać. Tak się zamyśliłam, sama nie wiem w czym, że nie dojrzałam, policjanta, tego samego, któremu ostatnim razem uciekłam. Jednak gdy tylko go zobaczyłam, rzuciłam papierosa na chodnik i szybko wbiegłam do domu.
   - Gramy w butelkę!- usłyszałam jak ktoś krzyczy z salonu, do którego się skierowałam.
   - Grasz?- krzyknął Niall, patrząc na mnie.
   - A no mogę, gdzie reszta?- spytałam, rozglądający się po pomieszczeniu, w którym było może raptem osiem osób.
   - Wyszli, zostały same VIP-y- odpowiedział Harry, który próbował usiąść na kanapie, jednak ostatecznie wylądował tyłkiem na podłodze. Podeszłam do nich chwiejnym krokiem i usiadłam pomiędzy Liamem, a ciemnowłosą dziewczyną, która trzymała Louisa za rękę, jednak jakoś nie mogłam sobie przypomnieć jej imienia, jakoś Elznor, dobra mniejsza o to.
   - Kto kręci?- spytałam.
   - Może właściciel domu- zasugerował Andy, a w tym momencie za butelkę chwycili równocześnie Louis, Harry i Zayn.
   - Dobra ja kręcę- powiedział Liam, wyrywając od nich szklaną butelkę po whisky. Z całych sił nią zakręcił, co spowodowało, że zatrzymała się ona przed loczkiem.
   - Dawaj coś mocnego- odparł Harry, szeroko się uśmiechając.
   - Chcesz ostro po bandzie, tak?- westchnął Liam, a Harry znacząco przytaknął głową.- No dobra zrób jaskółkę- dodał Liam, a Hazz zrobił kpiącą minę i podniósł się z ziemi, zrobił kilka kroków przed siebie, pochylił się nie co do przodu, wyciągnął ręce na boki i gdy tylko leciutko podniósł lewą nogę do góry, runął na ziemię.
   - To było tak dla żartu- odpowiedział i powoli się podniósł. Ponownie pochylił się w przód, ręce na bok noga do góry i znowu bum na ziemię.
   - No stary ostatnia szansa ci została- odparł Louis, śmiejąc się, zresztą jak każdy w salonie.
   - Do trzech razy sztuka, teraz mi się uda- Harry dopingował sam siebie, jednak nawet to nic nie dało. Powtórka z wydarzenia i kolejny, zapewne bolesny upadek.
   - Dobra Harry, nie wysilaj się już, tylko kręć- powiedział Josh, który także siedział z nami w kółku na miękkim dywanie.
   Butelka znowu zaczęła się obracać tym razem padło na Louisa, który na ten widok się uśmiechnął.
   - No to brachu, zadanie dla ciebie, hmm...- loczek na chwilę się zamyślił.- poliż swój łokieć- palnął.
   - Przecież wiesz, że nie da się tego zrobić- odpowiedział Lou.
   - No to mi przykro, dajesz fanta.- Lou zdjął buta, i niemalże walnął nim Harrego.
   - Dobra kręcę- powiedział Louis, ale zamiast zakręcić popchnął butelkę w stronę loczka.
   - Co ty robisz?- spytał Andy.
   - Kręcę przecież.
   - Pozwól, że ci pomogę- odpowiedziała dziewczyna i sięgnęła po butelkę, i razem z Lou, nią zakręciła. Tym razem padło na Josha siedzącego gdzieś w kącie.
   - Pocałuj...- rozejrzał się po wszystkich.- Ene Due Rabe Zayna- powiedział wskazując na mulata.
   - Aj nie róbcie z nas gejów- wtrącił Zayn, jednak chwilę później Josh musnął ustami jego wargi a wszyscy zaczęli gwizdać.
   Butelka znów poszła w ruch i po kilku sekundach zatrzymała się przed Liamem.
   - No dobra, skoro gramy na całowanie, to twoja kolej Liam, nie będę cię przemęczał, wiec całujesz Lilę, masz do niej najbliżej- zaśmiał się, a Liam zerknął na mnie.
   - Co ty robisz?!- spytałam gdy twarz Liama zaczęła zbliżać się do mojej.
   - Zadanie- odparł, po czym nasze usta się zetknęły. Zaczęliśmy się całować nie zwracając uwagi na to, że siedem par oczu nam się przygląda. Czułam się naprawdę niesamowicie. Zdążyłam już zatęsknić za taką bliskością z drugim człowiekiem.
   - Ej hola, hola bo się zaraz połkniecie- przerwał nam Zayn, a my odkleiliśmy się od siebie.
   Czułam jak wszystko we mnie pulsuje, jednak czegoś mi brakowało, a tym czymś było to cudowne uczucie w brzuchu, które zawsze odczuwałam jak się całowaliśmy z Konradem, jednak teraz, teraz tego nie było.
   - I jak było?- palnął Harry spoglądając na nasze rozgrzane do czerwoności twarze.
   - Zajebiście- szepnęliśmy z Liamem w tym samym czasie.
   Po kilku rundach, przyszła kolej na to, abym teraz ja zakręciła. Gwint butelki kolejno mijał poszczególne osoby, aż wreszcie zatrzymał się przed Harrym.  W tym też momencie na mojej twarzy pojawił się chytry uśmieszek.
   - Mam się bać?- odparł Harry.
   - Nie, to będzie łatwe. Będziesz musiał po prostu zjeść kilka cukierków na raz- odpowiedziałam spokojnym głosem.
   - Łatwizna.
   - Daj mi minutkę, skoczę po nie do kuchni- westchnęłam, po czym udałam się do kuchni.
   Sięgnęłam z miski pare cukierków w papierkach, odwinęłam je i bez zastanowienia wyrzuciłam na kosza na śmieci. Następnie wyjęłam z lodówki cztery papryczki chillie, które drobno pokroiłam. Zmieszałam je z serkiem topionym, aby uformować je w kulki, później każdą z osobna otoczyłam w gorzkim kakao oraz pieprzu i zwinnie zawinęłam je w papierki. Z trzema fałszywymi słodyczami wróciłam do salonu i usiadłam na swoim miejscu.
   - Niestety cukierki się skończyły, więc są czekoladki- odparłam, jednocześnie wyciągając w stronę Harrego wytwory.
   - To nawet lepiej- oznajmił Harry i odpakował jedną "czekoladkę". Muszę przyznać, że mi się udały, bo naprawdę wyglądały jak słodycze.
   - Ale wszystkie na raz- powiedziałam, a Harry odwinął pozostałe papierki i wsadził sobie kulki do buzi.- Gryź je Harry, gryź- dodałam śmiejąc się. Chłopak poruszył kilka razy szczęką, po czym zrobił przerażoną minę i wypluł wszystko z ust, wprost na butelkę.
   - Pomocy, pali!- zaczął się wydzierać i uciekł do łazienki, natomiast ja niemalże tarzałam się po podłodze ze śmiechu.
   - Co w nich było?- spytał Josh, spoglądając na mnie.
   - Niespodziankę- zachichotałam.
   - Czyli?
   - Papryczki, serek, gorzkie kakao i czarny pieprz- wyjawiłam tajne składniki, a wszyscy zrobili wielkie oczy.
   Po moim zadaniu gra w butelkę się skończyła. Louis ze swoją dziewczyną gdzieś zniknęli, a reszta łącznie ze mną napoczęła kolejną butelkę whisky. Piliśmy tak do czwartej nad ranem. Chyba. Bo co wydarzyło się później... Nie mam pojęcia bo film mi się urwał.
__________________________________________________________
W związku, że jest dłuższy rozdział więc liczę też na bardzo długie komentarze.
PS. W następnym rozdziale pojawi się niespodzianka dla osób, które czytały poprzedniego, mojego bloga. :)
Następny rozdział chyba w sobotę <3 xoxo

32 komentarze:

  1. Awww zajebisty fajnie ze sie z nim calowala ale ja jednak wolala bym aby poczula to cos u Zayna rozdzial zajebisty musze przyznac fajme cukierki ciekawe co potem Harry zrobil . Dziekuje za dodanie tego rozdziali ^_^

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rodzdział , napradę masz talent . Fajny pomysł z tą butelką i z całowaniem , ale błagam , zrób tak , żeby była z Zaynemm .! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Udany rozdział nie ma co :D
    Haha główna bohaterka ma zarąbisty charakter <3
    Czekam na następny :))

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne jebłam i nie wstałam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, to jest najlepszy rozdział jaki czytałam w życiu !

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham to ;** Cudo . Kiedy next ?!

    OdpowiedzUsuń
  7. tak jak zawsze świetny rozdział. chyba spróbuję tak kiedyś z tymi cukierkami xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie no super *____* Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D


    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. rozdział jest świetny, jak zawsze, już nie mogę się następnego doczekać, mam nadzieję że szybko dodasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^ jak zawsze świetny! :D czekam na następny, ale że co że w sobote dopiero?! nie wytrzymam tyle! :<

      Usuń
  10. No i dobrze że dłuugi! Wreszcie Ci się udało mnie zadowolić ;D Nie no nie powiem że talentu nie masz bo maaasz, nawet jak Cię czytam nie mam zamiaru powiedzieć -Phi, amator.
    Bo często tak o niektórych blogach myślę chociaż nie sądzę że sama jestem lepsza bo nie jestem chyba. Podoba mi się bardzo to opowiadanie i zawsze czekam z niecierpliwością na nowe, chociaż chętnie bym chciała rozdział długości dwóch rozdziałów! Tak...To moje marzenie :D Ale nie musisz go koniecznie spełniać bo i bez tego to opowiadanie jest ZAJEBIŚCIE FAJNEEE!!!!
    Pisz jak najszybciej new rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaahaha te cukierki :D doskonałe! więcej takich akcji proszę xD

    a tak w ogóle, dowiemy się co się działo później na imprezie czy nikt nic nie będzie pamiętał? ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny :) kiedy dodasz następny? już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. zajebiście!! te cukierki, pocałunek z Liamem, jaskółka no poprostu lałam ze śmiechu, brzuch mnie nadal boli... uwielbiam takie sytuacje, jak ktoś myśli, że coś jest łatwe, a później okazuje się, że to trudne lub poprostu "pali!" heheh i w ogóle fajnie, że się całowali i że Zayn przerwał... heheh Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. rozdział zajebisty!! kocham to hahaha XD zajebiste cukierki hahahaha jaki as z Lili :) hahah widać Zayn był trochę zazdrosny, że przerwał Lili i Liamowi pocałunek hahahha ale ten pocałunek awwwwww hehehe uśmiech z z ust nie schodził :) po prostu niesamowite i dziękuje za długiiiiiiiiii rozdział :))))) <3333333333333333 nie wiem czy wiesz ale kocham cię dziewczynoo!!! przeczytałam rozdział jednym tchem :) haha jaka ja dziwna x] uzależniłam się od opowiadania muszę wchodzić przynajmniej raz i sprawdzić czy dodałaś nowy rozdział ;> nie mogę się doczekać niespodzianki dotyczącej opowiadanie z Marry :))) awwww ale tak długo muszę czekać? aż do soboty? łe łe łe mam nadziej że napiszesz szybciej i dodasz :D życzę weny i czekam na kolejny rozdział i KOCHAM TWOJEGO BLOGA <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdział czekaj na następny .

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooo też zrobie takie cukierki.Rozdział jest świetny dawaj już kolejny

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta Lila najlepsza :D
    Fanie będzie jak by chodziła z Liam'kiem
    Zapraszam do mnie :
    http://onedirectionismylive-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie nie nie ona ma byc z Zaynem!!!!

      Usuń
  18. Supeeer blog. Jest szansa żeby ona chodziła z Zayn'em ? :D
    Czekam na nexxt pozdroo ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. oooo to już się nie mogę doczekać a rozdział świetny :*

    OdpowiedzUsuń
  20. MAM NADZIEJĘ, ŻE ONA BĘDZIE Z ZAYNEM ;> I NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ TEJ NIESPODZIANKI Z OPOWIADANIA O MARRY... Uzależniłam się od tego opowiadania, wchodzę tu po kilka razy dziennie i sprawdzam, czy nie ma rodziału mimo, że na fejsie mnie informujesz kiedy dodasz. Kocham Cię dziewczyno <3

    OdpowiedzUsuń
  21. ZAJEBISTE ! <3 oby bylo takich więcej ! : 3 czekam na następny ^^ pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mogę się oderwać <3 Zajebisty blog :D Niedługo to książkę napiszesz :D Czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  23. zajebisty rozdział, nie mogę się doczekać kolejnego i tego kiedy Lila z kimś w końcu będzie kręcić,super!

    OdpowiedzUsuń
  24. Tez mysłalam ze pocaluje Zayna. A z czekoladkami zrobie tak mojemu bratu ^.^
    Piszesz naprawdę zajebiscie <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Elzor xD Jebłam jak to przeczytałam :P ... a rozdział jak każdy poprzedni powalający <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozdział cudowny z rsztą jak każdy napisany przez Ciebie. Żadko kiedy spotyka się blogi z opowiadaniami tak napisane - masz talent na prawdę a ja nie kłamie :)
    Chciałabym się dodać do obserwujących , ale wyskakuje mi jakieś gówno i nie mogę :<
    Wiedz, że czytałam każdy Twój rozdział i czytała będę bo jest warto, Twoje rozdziały są yyhhh przecudowne ! Liczę na romansik Lily z Zaynem - z resztą chyba każdy cztelnik na to liczy xD - ohohoho ale Ci na słodziłam xD Hah zaprawszam do mnie < 33

    OdpowiedzUsuń
  27. http://opowiadaniaoonedirectionxd.blogspot.com/ wpadniesz ? ; > Polecisz ? ; >

    OdpowiedzUsuń