Translate

poniedziałek, 12 listopada 2012

Prolog

   Nie jestem i nigdy nie byłam marionetkę w rękach innych ludzi. Żyję tak jak chcę bez żadnych zobowiązań. Chce zapalić papierosa, nie pytam się nikogo o zgodę, po prostu to robię, tak też jest z wszystkimi innymi rzeczami. Jednak czasem potrzebuję czegoś innego, czegoś nowego, nieraz nawet ekstremalnego.
   Policja, ona tak naprawdę jest dla mnie nikim. Nic mi nie mogą zrobić. Patrząc na ich postawę ciała, na ich widoczną nadwagę, jak taki ktoś może mnie dogonić. Szanse są nikłe, jeżeli w ogóle jakieś są.
   Jeśli chodzi o moje życie towarzyskie, tak jest ktoś kto od dwóch lat zadomowił się w moim sercu na dobre i szybko z niego, go nie wyrzucę.
   Co mogę wymieniać godzinami?
   Wszystko czego nienawidzę, a tym czymś są m.in.: buraki, szpinak, góry, matma, fizyka, francuski, pedały(nie chodzi o te od roweru), lalusie, wszystkiego co różowe, tabaki, cygar, piwa smakowego, klaunów, małp, glanów...
_________________________________________________
To taki nudny prolog, bo w końcu od czegoś trzeba zacząć.
Pisany tak chyba trochę nie przemyślanie, ale spokojnie, jak się zaczną rozdziały pewnie będzie lepiej :)
Jak wam się podoba?
Zapraszam wszystkich też na stronę na fb http://www.facebook.com/UzaleznieniOdOpowiadanie

5 komentarzy:

  1. tak, tak :) również czekam na rozdziały :) Anka

    OdpowiedzUsuń
  2. no to teraz tylko oczekiwać na pierwszy rozdział! xD zapowiada się zajebiście! :) >.<

    OdpowiedzUsuń
  3. no i fajnie :) jest możliwość powiadamiania o nowych rozdzialach ? 12334282 gg : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Jiz nie mogę się doczekać xD

    OdpowiedzUsuń